-
Andrzej Poczobut od pięciu lat przebywa w białoruskim więzieniu i został skazany na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze w 2023 roku.
-
W 2024 i 2025 roku władze Białorusi uwolniły grupy więźniów politycznych, ale Poczobut nie został zwolniony.
-
Polskie władze deklarują nieustanne starania o uwolnienie Poczobuta.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Dziennikarz został zatrzymany 25 marca 2021 roku. Władze białoruskie przypisały jego działaniom – polegającym na kultywowaniu polskości i publikowaniu artykułów w mediach – znamiona „rehabilitacji nazizmu”. Był długo przetrzymywany w areszcie, najpierw w Żodzinie i w Mińsku, a potem w Grodnie, gdzie po zakończeniu śledztwa oczekiwał na proces.
Andrzej Poczobut. Więzień polityczny na Białorusi
Andrzej Poczobut urodził się w 1973 roku w obwodzie grodzieńskim na Białorusi. Ukończył uniwersytet w Grodnie i później, na początku lat 2000., zaczął pracować dla mediów białoruskich. Przez wiele lat współpracował z polskimi mediami, w tym z „Gazetą Wyborczą” i TVP Polonia, relacjonując sytuację na Białorusi.
Za krytyczne wypowiedzi na temat Alaksandra Łukaszenki trafiał do aresztu i stawał przed sądem (w 2011 r. otrzymał wyrok w zawieszeniu). Jako działacz nieuznawanego przez białoruskie władze i zdelegalizowanego w 2005 r. Związku Polaków na Białorusi Poczobut, pasjonat historii, poświęcał czas m.in. na badanie losów Polaków na terenach Białorusi.
Proces po jego zatrzymaniu w 2021 roku rozpoczął się 16 stycznia 2023 r., a 8 lutego 2023 r. zapadł wyrok ośmiu lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Poczobut został osadzony w kolonii w Nowopołocku, która ma opinię jednego z najgorszych więzień na Białorusi. Apelacja do wyroku została odrzucona przez białoruski Sąd Najwyższy.
Białoruś uwolniła grupy więźniów. Poczobuta wśród nich nie było
W 2024 r. władze białoruskie zwolniły z więzień pewną grupę więźniów politycznych, ale nie było wśród nich Poczobuta.
Następnie w 2025 roku uwolniono kolejne grupy więźniów po rozmowach w Mińsku z przedstawicielami USA.
19 marca bieżącego roku poinformowano o uwolnieniu przez władze białoruskie 250 osób i ogłoszono zniesienie części sankcji amerykańskich wobec Mińska. Również tym razem Poczobut nie znalazł się wśród wypuszczonych na wolność.
Białoruski dyktator Alaksandr Łukaszenka dawał do zrozumienia, że traktuje Poczobuta jak polityczną kartę przetargową, np. mówiąc publicznie, że mógłby on zostać wymieniony na działaczy białoruskiej opozycji, którzy uciekli z kraju przed jego zemstą.
Polskie władze: Staramy się uwolnić Poczobuta. „Kropla drąży skałę”
– Zarówno nasze MSZ, jak i służby specjalne pracują cały czas, aby Andrzeja Poczobuta wyciągnąć z tej białoruskiej niewoli – zapewnił w czwartek szef MSWiA Marcin Kierwiński. – Wiemy doskonale, że nie jest to sprawa prosta, ale kropla drąży skałę, ja jestem przekonany, że prędzej czy później uda się to zrobić – dodał.
Również inni przedstawiciele rządu, na czele z premierem, a także prezydent wielokrotnie zapewniali o staraniach na rzecz uwolnienia Poczobuta.
W ubiegłym roku, w Dniu Niepodległości, prezydent Karol Nawrocki odznaczył Poczobuta – w formie zaocznej – Orderem Orła Białego „w uznaniu znamienitych zasług w działalności na rzecz Polaków na Białorusi, w szczególności za walkę o prawa człowieka i niezłomną postawę w konfrontacji z przejawami odradzających się reżimów totalitarnych”.
Premier Donald Tusk – we wrześniu ub. roku po zwolnieniu grupy więźniów na Białorusi – podkreślił, że uwolnienie Poczobuta pozostaje priorytetem Polski w rozmowach z sojusznikami i władzami Białorusi. – Wszyscy wiedzą, że Andrzej Poczobut jest pierwszy na liście naszych oczekiwań. Nie wykluczam, że to jest powód, dla którego nie chcą go wypuścić – mówił wówczas premier.
Uwolnienie Poczobuta z białoruskiej kolonii: Decyzje muszą zapaść na bardzo wysokim szczeblu
Z dostępnych informacji wynika, że jeszcze przed procesem Poczobut odmówił zgody na stawiany przez władze warunek opuszczenia kraju, którego jest obywatelem, w zamian za uwolnienie.
Organizacje praw człowieka uznają Poczobuta za więźnia politycznego. Polskie władze domagają się uwolnienia działacza i oczyszczenia go z politycznie motywowanych i – jak podkreślają – nieprawdziwych zarzutów.
– My, przyjaciele Andrzeja, rodzina, ale też wszyscy Polacy z Białorusi, zawsze mieliśmy i nadal mamy nadzieję na jego uwolnienie, ale niewiele w tej sytuacji możemy zrobić, bo niewiele od nas zależy. Decyzje muszą zapaść na bardzo wysokim szczeblu – tłumaczył Marek Zaniewski, wiceprezes Związku Polaków na Białorusi.














