-
28-letni nurek został zaatakowany przez rekina u brzegów Sardynii, popłynął samodzielnie na brzeg po wielokrotnych ugryzieniach.
-
Nie jest jasne, który gatunek rekina dokonał ataku, ale podejrzewa się żarłacza czarnopłetwego.
-
Krzyki i szamotanina pływaka podczas ataku miały nasilić zachowanie ryby.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Ataki rekinów u brzegów Europy zdarzają się bardzo rzadko. Chociaż w Morzu Śródziemnym żyje ponad 40 gatunków różnych rekinów rozmaitej wielkości, to jednak większość z nich nie atakuje ludzi. Musi się wydarzyć coś nadzwyczajnego, aby tak się stało.
Incydent w pobliżu Monti Russu w północnej części Sardynii jest wyjaśniany. Nie wiadomo dlaczego rekin zaatakował 28-letniego Francuza, który tu nurkował. Gatunek nie został rozpoznany na sto procent; podejrzewa się, że mógł to być żarłacz czarnopłetwy widywany w tych wodach, ryba o charakterystycznie czarnych zakończeniach płetw. Nie jest on groźny dla ludzi, przynajmniej z reguły, gdyż uchodzi za rekina niezbyt śmiałego. Obecność nurków często budzi zainteresowanie tych żarłaczy, ale trzymają one dystans. Trzeba jednak pamiętać, że u brzegów Florydy ten rekin odpowiada za prawie jedną piątą wypadków.
Zaatakowany 28-letni nurek utrzymywał, że zaatakował go właśnie żarłacz czarnopłetwy, z nieznanych powodów. Francuski turysta natknął się na niego w płytszych wodach Sardynii. Rekin ruszył wprost na niego, a gdy mężczyzna próbował powoli odpłynąć, ugryzł go. Z powodu paniki nurek zaczął krzyczeć i szamotać się, co pogorszyło sprawę i spotęgowało działania ryby. Francuz mówi, że wystraszył się także tego, iż spodziewał się przypłynięcia większej liczby rekinów.
Łącznie człowiek ten naliczył pięć ugryzień żarłacza, w łydkę, kolano i rękę. Nie były zbyt głębokie, więc dopłynął do brzegu o własnych siłach. Rekin uspokoił się i oddalił.
Powód ataku nie został ustalony. Być może mężczyzna w czymś zwierzęciu przeszkodził albo czymś go zaniepokoił. Do tej pory w historii zanotowano tylko jeden pewny śmiertelny wypadek z udziałem żarłacza czarnopłetwego.


