Kiedy politycy Prawa i Sprawiedliwości pojawili się na placu marsz. Józefa Piłsudskiego w Warszawie, mieli problem z dostaniem się pod sam pomnik upamiętniający ofiary katastrofy smoleńskiej ze względu na obecność protestujących i policji, która zabezpieczała wydarzenie.
W efekcie w dyskusję z funkcjonariuszami wdał się prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz również obecny na obchodach szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki. Politycy argumentowali, że protestujący „nie mają prawa” zakłócać uroczystości.
Awantura na miesięcznicy smoleńskiej. Jarosław Kaczyński dyskutował z policją
Wśród osób zgromadzonych na placu doszło do przepychanek, w które jednak nie zaangażowali się bezpośrednio politycy. Im z kolei ostatecznie udało się złożyć wieńce, choć doszło do tego kilka metrów od pomnika.
Na krótko po tym zdarzeniu rozpoczęło się przemówienie Jarosława Kaczyńskiego.
Więcej informacji wkrótce…


