W skrócie
-
Samolot linii JetBlue musiał awaryjnie lądować na lotnisku Newark Liberty po pojawieniu się dymu w kokpicie.
-
Jeden z pasażerów został przewieziony do szpitala z powodu bólu w klatce piersiowej.
-
Ruch lotniczy na lotnisku został tymczasowo wstrzymany, a FAA rozpoczęła śledztwo.
Do zdarzenia doszło w środę przed godziną 19 czasu lokalnego w New Jersey (przed godz. 1 w czwartek według czasu w Polsce).
Według ustaleń CBS News samolot zdołał wystartować w rejs zmierzający do Palm Beach na Florydzie, jednak krótko po tym załoga zauważyła dym unoszący się w kokpicie. Pilot zdecydował się powiadomić wieżę kontroli lotów i lądować awaryjnie.
Awaryjne lądowanie samolotu na Newark Liberty. Dym w kokpicie
Maszyna została uziemiona, a pasażerów ewakuowano przy użyciu specjalnego szybu i podstawionej zjeżdżalni. Przedstawiciele Federalnej Agencji Lotnictwa (FAA) zapewnili dziennikarzy, że udało się bezpiecznie wylądować.
Źródła podały, że na pokładzie było 122 pasażerów. Choć początkowo informowano, że nie ma poszkodowanych, ostatecznie jeden z podróżnych został przewieziony do lokalnego szpitala po zgłoszeniu bólu w klatce piersiowej.
Lokalne media podały, że dym w kokpicie unosił się z powodu awarii silnika. Dokładnej przyczyny jeszcze nie ustalono. FAA wszczęła śledztwo w tej sprawie.
„Operacje lotnicze na Newark Liberty są tymczasowo zawieszone, podczas gdy samolot jest usuwany z drogi kołowania z powodu wcześniejszego incydentu. Podróżni są zachęcani do sprawdzenia aktualnych informacji na portalu linii lotniczej” – podało Międzynarodowe Lotnisko Newark Liberty w komunikacie.
Utrudnienia dla podróżnych mają potrwać co najmniej kilka godzin, do czasu całkowitego usunięcia samolotu z drogi kołowania – podało CBS News.
Źródła: CBS News, Reuters












