O kilkudniowej nieobecności Bartosza Bednorza – w kontekście funkcjonowania w drużynie – informowaliśmy na łamach WPROST, biorąc pod uwagę formę, którą i tak pokazywał, kiedy pojawił się (po powrocie) na boisku. Przyjmujący jest kluczową postacią w szeregach PGE Projektu Warszawa.
Bartosz Bednorz o rodzinnej tragedii. Śmierć bardzo bliskiej osoby dla siatkarza
Warszawianie w środę (tj. 1 kwietnia) zapewnili sobie awans do Final Four Ligi Mistrzów. PGE Projekt dokonał tego po raz pierwszy w swojej klubowej historii. Stołeczny zespół zdobył bezcenne dwa sety w rewanżowym meczu z Bogdanką LUK w Lublinie. Biorąc pod uwagę zwycięstwo sprzed tygodnia na Torwarze (3:1), PGE Projekt pewnie wygrał ćwierćfinałowy dwumecz z mistrzami Polski.
Bednorz był ponownie jednym z najlepszych na boisku. W czwartkowy (tj. 2 kwietnia) wieczór opublikował za pośrednictwem Instagrama poruszający wpis, w którym wyjaśnił, dlaczego przeżywa ostatnio tak trudny czas.
Pewnie większość z Was zauważyła moją tygodniową nieobecność na boisku. Powodem, tak jak podano w komunikacie, była śmierć bliskiej mi osoby, mojej ukochanej Babci, mojej najwierniejszej fanki i jednej z najważniejszych osób w moim życiu. Ten czas był dla mnie bardzo trudny i nadal jest. Powrót na boisko w takich okolicznościach nie jest łatwy, towarzyszy mi dużo emocji, których nie da się tak po prostu wyłączyć. Mimo ogromnego zwycięstwa, które odnieśliśmy wczoraj, gdzieś we mnie wciąż jest cisza i brak tej radości, którą zwykle czuję w takich momentach. Piszecie do mnie, pytając, gdzie się podział mój uśmiech… wierzę, że wróci.
Bardzo dziękuję całej mojej drużynie i sztabowi PGE Projektu Warszawa za ogrom wsparcia i wyrozumiałości, które otrzymałem i wciąż otrzymuję. Nie raz w tym sezonie udowodniliśmy, czym jest prawdziwy duch drużyny i tym razem było tak samo. I chociaż może jeszcze tego po mnie nie widać – jestem niewyobrażalnie dumny i szczęśliwy, że mogę być częścią tej drużyny i wspólnie z Wami sięgać po największe trofea. Gramy także dla tych, którzy są nadal z nami – ale już w innym miejscu. Oczywiście dziękuję także Wam, Kibicom, za to, że jesteście z nami i cały czas możemy czuć Wasze wsparcie
Przyjmującemu PGE Projektu oraz reprezentacji Polski możemy tylko złożyć szczere kondolencje ze względu na stratę tak bliskiej osoby. Jego postawa na boisku, pełna profesjonalizmu i wysokiej klasy sportowej – w obliczu tak dużego ciosu w sferze prywatnej – tym bardziej zasługuje na duże uznanie.


