W skrócie
-
Iran poprosił Niemcy o wyjaśnienie roli amerykańskiej bazy Ramstein w kontekście wojny na Bliskim Wschodzie.
-
Ambasador Iranu w Berlinie podkreślił, że Teheran nie otrzymał jeszcze odpowiedzi od niemieckiego rządu.
-
Niemiecki minister obrony oświadczył, że nie widzi obecnie powodu, by wątpić w legalność wykorzystywania bazy Ramstein przez USA.
– Poprosiliśmy Niemcy o wyjaśnienie roli bazy Ramstein – przekazał agencji AFP Madżid Nili, ambasador Iranu w Berlinie, domagając się transparentności.
Jak podkreślił dyplomata, Teheran „dotąd nie otrzymał odpowiedzi”.
Iran chce wyjaśnień od Niemiec. Powołuje się na rezolucję ONZ
Madżid Nili podkreślił, że wykorzystywanie przez Waszyngton największej amerykańskiej bazy lotniczej w Europie do działań na Bliskim Wschodzie mogłoby naruszać rezolucję Zgromadzenia Ogólnego ONZ nr 3314. W dokumencie ujęta jest definicja agresji zbrojnej.
Zgodnie z rezolucją terytorium oddane do dyspozycji innemu państwu nie może służyć do dokonania „aktu agresji” wobec państwa trzeciego. Interpretacja tej zasady zależy jednak od wielu czynników, w tym tego, czy ataku dokonano w samoobronie.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Pistorius o bazie Ramstein: Nie ma powodów, by wątpić w legalność
Niemiecki minister obrony Boris Pistorius informował wcześniej, że „obecnie nie widzi żadnego powodu, by wątpić w legalność wykorzystywania bazy Ramstein” przez Stany Zjednoczone w ramach wspólnej ofensywy z Izraelem przeciwko Iranowi.
W poniedziałek polityk odrzucił też apel Donalda Trumpa o wsparcie militarne na Bliskim Wschodzie. – Oczekuje, że garstka (…) europejskich fregat zrobi w cieśninie Ormuz to, czego potężna amerykańska marynarka nie jest w stanie zrobić? – skwitował, dodając, że to nie jest wojna Niemiec.
Jak podaje dziennik „Suddeutsche Zeitung”, w bazie Ramstein stacjonuje około 8,5 tys. żołnierzy obsługujących amerykańskie myśliwce, bombowce, tankowce powietrzne i transportowce. Punkt jest strategicznym miejscem dla dalekich operacji USA.
Źródła: AFP, „Suddeutsche Zeitung”














