
-
Armia USA wysłała na Bliski Wschód samoloty poszukiwawczo-ratownicze oraz maszyny do walki elektronicznej, co oznacza przygotowanie do potencjalnych walk powietrznych.
-
Iran i USA potwierdziły gotowość do rozmów, jednak Teheran wykluczył negocjacje dotyczące obrony i programów rakietowych kraju.
-
Donald Trump miał opóźnić decyzję o ataku na Iran pod wpływem Binjamina Netanjahu, który obawia się działań odwetowych Teheranu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Doniesienia o planowanych ćwiczeniach z ostrą amunicją w Cieśninie Ormuz, w których udział oprócz sił irański miałyby wziąć także Chiny i Rosja, są nieprawdziwe – przekazał Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej. Wcześniej o manewrach donosiła agencja Tasnim, której fundatorem jest Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej.
„Nie było planu przeprowadzenia tam ćwiczeń wojskowych przez Gwardię i nie było oficjalnego ogłoszenia w tej sprawie. Były tylko doniesienia medialne, które są nieprawdziwe” – przekazał irański urzędnik cytowany przez Reuters.
USA i Iran deklarują gotowość do zawarcia umowy. „Powstają ramy dla rozmów”
W niedzielę podczas spotkania z dziennikarzami w Mar-a-Lago prezydent Trump przekazał, że ma nadzieję na zawarcie porozumienia z Iranem. Prezydent USA został także zapytany o groźby ze strony Teheranu, według których atak USA oznaczałby regionalną wojnę.
– Oczywiście, że on tak mówi, dlaczego miałby tak nie mówić? Mamy tam największe, najpotężniejsze okręty na świecie, bardzo blisko. Mam nadzieję, że zawrzemy układ. Jeśli nie zawrzemy układu, przekonamy się, czy on miał rację – powiedział Donald Trump.
W piątek minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araqchi stwierdził, że Teheran jest gotowy zasiąść do rozmów z Amerykanami, ale wykluczył, aby przedmiotem negocjacji były „możliwości obronne i rakietowe Iranu”.
Informację o gotowości władz Iranu do rozmów potwierdził Donald Trump. – Zobaczymy, co się wydarzy. Mogę tylko powiedzieć, że chcą zawrzeć umowę – powiedział prezydent USA w piątkowym briefingu w Gabinecie Owalnym.
„Wbrew szumowi wywołanemu przez wyreżyserowaną wojnę medialną, powstają ramy dla rozmów” – przekazał w sobotę za pośrednictwem mediów społecznościowych Ali Larijani, sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu.
Amerykanie gotowi do rozmów, ale przygotowują się do walk powietrznych
Choć z obu stron płyną zapewnienia o gotowości do wznowienia negocjacji, według informacji Defence Blog Amerykanie wysłali na Bliski Wschód ekskadrę składająca się z samolotów HC-130J Combat King II i Globemaster III, czyli maszyn wykorzystywanych w akcjach poszukiwawczo-ratowniczych.
Według analityków samoloty nie są rozmieszczane rutynowo, lecz służą do ewakuacji załóg zestrzelonych w wyniku walk powietrznych.
„Obecność pozwala dowódcom amerykańskim na zachowanie zdolności do odzyskiwania personelu podczas operacji powietrznych obarczonych wysokim ryzykiem, w tym operacji obejmujących ataki lub długotrwałe działania powietrzne nad terytorium wroga” – podał Defence Blog.
Na Bliski Wschód oddelegowanych miało zostać także sześć samolotów EA-18G Growler wyspecjalizowanych w walce elektronicznej oraz zwalczaniu systemów obrony powietrznej.
Biały Dom przygotowuje region na odwet Iranu. Ważną rolę miał odegrać Netanjahu
Według ustaleń „The Wall Street Journal” Biały Dom miał odsunąć w czasie decyzję o ataku na Iran, aby wcześniej przygotować amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie i państwa sojusznicze w regionie na uderzenie odwetowe Iranu.
Według dziennika do baz w Kuwejcie, Jordanii, Bahrajnie, Arabii Saudyjskiej i Katarze zaczęły trafiać dodatkowe baterie systemu THAAD oraz systemy Patriot. O ile Iran może obawiać się bezpośredniego ataku na amerykańskie wojsko, atak może dotknąć sojuszników – podał dziennik.
Aby uniknąć pełnoskalowego odwetu Iranu, Donald Trump ma rozważać opcję kilku mniejszych uderzeń i ataku w ograniczonym zakresie. Według mediów wpływ na to miał Binjamin Netanjahu, który obawia się, że systemy obrony nie będą w stanie ochronić Izraela przed odwetem Iranu.
Źródło: Reuters, Defence Blog, „The Wall Street Journal”
-
Szósty amerykański niszczyciel w gotowości. Konflikt wisi na włosku
-
Eksplozja w porcie, doniesienia o kolejnych wybuchach. Chaos w Iranie










