-
Iran ostrzegł ONZ, że każda wroga siła zagrażająca jego bezpieczeństwu zostanie uznana za legalny cel ataku.
-
Chiny dostarczają Iranowi dane wywiadowcze z satelitów i wsparcie militarne na wodach Zatoki Perskiej.
-
Prezydent USA Donald Trump rozważa różne scenariusze ataku na Iran i zapowiada podjęcie decyzji w ciągu 10 dni.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Władze Teheranu ostrzegły Organizację Narodów Zjednoczonych, że wszelkie wrogie siły zagrażające Iranowi będą przez nie uznane za „legalne cele” ataku.
Retoryka prezydenta USA Donalda Trumpa „sygnalizuje realne ryzyko agresji militarnej” – przekazano w liście stałego przedstawicielstwa Iranu przy ONZ. Teheran zaznaczył, że nie chce wojny.
W cytowanym przez agencję Reutera liście Iran zapowiedział, że zareaguje „zdecydowanie”, jeśli zostanie poddany agresji militarnej. Według podawanych w środę informacji portalu ArmyRecognition władze Teheranu rozmieściły na wodach Zatoki Perskiej ponad 20 miniaturowych okrętów podwodnych klasy Ghadir, które mogą zagłuszać amerykańskie sonary i służyć do niszczenia okrętów wojennych USA.
Iran szykuje się do ataku USA. Sięga po pomoc z Chin
Jak natomiast podał w czwartek magazyn wojskowy MilitaryWatch,Chiny rozszerzają współpracę obronną z Iranem, dostarczając mu dane wywiadowcze przekazywane przez satelity śledzące ruchy wojsk amerykańskich.
Analitycy opisują to porozumienie jako podział ról, w którym chińskie zasoby kosmiczne wspierają regionalne zdolności uderzeniowe Iranu – bardziej obrazowo przedstawiając tę współpracę jako „oczy i pięść”.
Chińska flota ponad 500 satelitów wojskowych i cywilnych podwójnego zastosowania przekazuje dane wywiadowcze do Iranu, umożliwiając Teheranowi monitorowanie sił USA na Oceanie Indyjskim, w Zatoce Omańskiej i Zatoce Perskiej, a wcześniej udostępniono mu także system nawigacji satelitarnej BeiDou po rezygnacji z GPS.
Dodatkowo marynarka wojenna Chin wysłała do Zatoki Perskiej niszczyciele typu 055 oraz okręt szpiegowski Liaowang-1, zdolny do monitorowania satelitów, śledzenia startów rakiet i pełnienia funkcji mobilnego centrum dowodzenia.
Dla Pekinu wsparcie to jest zimną kalkulacją strategiczną. Iran jest bowiem niezbędnym elementem Inicjatywy Pasa i Szlaku i jednym z głównych, obok Rosji, dostawcą energii dla Pekinu. Z tego powodu Chiny nie mogą dopuścić do upadku irańskiego reżimu i przejęcia kontroli nad tym krajem przez Zachód.
„10 dni na porozumienie”. Media: Trump rozważa atak
Trump nie podjął jeszcze decyzji o przeprowadzeniu ataku na jakąkolwiek skalę – przekazały w czwartek źródła „The Wall Street Journal”. Rozważa jednak różne opcje: od trwającej tydzień kampanii ataków mających na celu wymuszenie zmiany reżimu po mniejszą falę ataków na irański rząd i obiekty wojskowe.
Niektórzy amerykańscy urzędnicy i analitycy ostrzegają, że takie ataki zachęciłyby Iran do odwetu, co potencjalnie mogłoby poskutkować wciągnięciem USA w szerszą wojnę na Bliskim Wschodzie i zagrozić regionalnym sojusznikom.
W przypadku zatwierdzenia wstępnego ataku uderzenie może zostać przeprowadzone w najbliższych dniach – utrzymują źródła gazety. Celem uderzenia miałoby być kilka obiektów wojskowych lub rządowych.
Jeśli Iran nadal będzie odmawiał zastosowania się do polecenia Trumpa dotyczącego zakończenia wzbogacania uranu, USA mają przeprowadzić szeroko zakrojoną kampanię przeciwko obiektom reżimu, potencjalnie mającą na celu obalenie władz w Teheranie.
W czwartek Trump zapowiedział, że podejmie decyzję w sprawie Iranu w ciągu 10 dni. Później przekazał dziennikarzom, że wyznaczony przez niego termin to maksymalnie około dwóch tygodni. – Zawrzemy porozumienie lub je osiągniemy w ten albo inny sposób – oznajmił.













