-
W nocy z wtorku na środę odnotowano ataki rakietowe i dronowe w Izraelu, Iranie oraz państwach Zatoki Perskiej, mimo ogłoszenia dwutygodniowego zawieszenia broni.
-
Najwyższy przywódca Iranu, Modżtaba Chamenei, nakazał wstrzymanie działań militarnych, podkreślając, że „to nie jest koniec wojny”.
-
Głównym warunkiem 14-dniowego rozejmu jest ponowne otwarcie cieśniny Ormuz, a Iran i Oman planują pobierać opłaty tranzytowe od statków.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W nocy z wtorku na środę Donald Trump przekazał na platformie Truth Social, że przyjmuje propozycję Pakistanu, dotyczącą przesunięcia terminu amerykańskiego ultimatum wobec Iranu. Na dwutygodniowe zawieszenie broni zgodziły się też władze Iranu.
Mimo to, według ustaleń Times of Israel oraz stacji Al-Dżazira, izraelskie lotnictwo kontynuowało naloty na terytorium Iranu oraz Libanu. Równocześnie armia Izraela poinformowała o przechwyceniu irańskich pocisków wymierzonych w Tel Awiw i Jerozolimę.
Ataki dotknęły również państwa Zatoki Perskiej. Jak przekazał Reuters władze Arabii Saudyjskiej, Bahrajnu, Kuwejtu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich uruchomiły systemy obronne. Armia Kataru poinformowała natomiast o przechwyceniu rakiet.
Iran. Modżtaba Chamenei nakazał wstrzymanie działań militarnych. „To nie jest koniec wojny”
W Iranie odbyły się wiece poparcia dla władz. Jak relacjonują Al-Dżazira i CNN, mieszkańcy świętowali rozejm; dochodziło też do palenia amerykańskich i izraelskich flag.
Irańska telewizja IRIB podała, że najwyższy przywódca kraju ajatollah Modżtaba Chamenei nakazał wstrzymanie działań militarnych.
„To nie jest koniec wojny, ale wszystkie rodzaje sił zbrojnych powinny postępować zgodnie z rozkazem najwyższego przywódcy i przerwać ogień” – głosi komunikat cytowanym przez stację CNN.
Izrael odpowiada na zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie
Z kolei biuro premiera Izraela Benjamina Netanjahu poinformowało, że Izrael popiera decyzję prezydenta USA Donalda Trumpa o zawieszeniu ataków na Iran na dwa tygodnie, ale stwierdza, że zawieszenie broni nie obejmuje Libanu.
Oświadczenie to stoi w sprzeczności z deklaracją premiera Pakistanu Shehbaza Sharifa, który pomógł wynegocjować umowę między USA a Iranem. Podkreslił on, że rozejm „obowiązuje wszystkie strony konfliktu, łącznie z ich sojusznikami i obowiązuje wszędzie, łącznie z Libanem”.
Władze Izraela poparły rozwiązanie pod warunkiem, że Teheran natychmiast otworzy cieśniny i zaprzestanie ataków na Stany Zjednoczone, Izrael i państwa w regionie.
Izrael oświadczył również, że popiera wysiłki USA mające na celu zapewnienie, że Iran nie będzie już stanowił zagrożenia nuklearnego, rakietowego lub „terrorystycznego” dla USA, Izraela i arabskich sąsiadów Iranu, dodając, że Waszyngton zapewnił Izrael, iż jest zdecydowany osiągnąć wspólne cele w nadchodzących negocjacjach.
Agencje zwracają uwagę, że brak precyzyjnie określonego terminu wejścia w życie zawieszenia broni może tłumaczyć, dlaczego nadal dochodzi do ataków.
Porozumienie zawarto we wtorek wieczorem, przed upływem ultimatum prezydenta USA Donalda Trumpa, który groził atakiem na irańską infrastrukturę, jeśli Teheran nie udostępni żeglugi przez cieśninę Ormuz. Iran blokuje ją w odwecie za rozpoczętą 28 lutego przez Izrael i USA wojnę przeciwko temu krajowi.
Bliski Wschód. Warunki zawieszenia broni
Głównym warunkiem 14-dniowego rozejmu jest ponowne otwarcie cieśniny Ormuz, przez którą w normalnych warunkach transportuje się ok. 20 proc. światowego wolumenu ropy naftowej, głównie na rynki azjatyckie.
Jak podała w środę rano państwowa irańska agencja informacyjna Tasnim, Iran i Oman planują pobierać opłaty tranzytowe od statków przepływających przez cieśninę Ormuz w trakcie zawieszenia broni.


