-
Turysta został zaskoczony przez niedźwiedzia brunatnego podczas pobytu na Drodze Transfogaraskiej w Rumunii, a zdarzenie zostało nagrane przez inną osobę.
-
Na Trasie Transfogaraskiej niedźwiedzie często pojawiają się przy drodze, ponieważ przez lata były dokarmiane przez turystów, co prowadzi do niebezpiecznych sytuacji.
-
Rumunia posiada jedną z największych populacji niedźwiedzi brunatnych w Europie, a w 2025 roku populację tych zwierząt szacowano na 10,4–12,8 tys. osobników.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Na nagraniu widać mężczyznę stojącego przy poboczu, który prawdopodobnie korzysta z telefonu. W tym czasie od tyłu – niemal bezszelestnie – podchodzi do niego niedźwiedź brunatny. Wygląda na młodego osobnika.
Spotkanie z niedźwiedziem. Drapieżnik zaskoczył mężczyznę w Rumunii
Zwierzę podchodzi do człowieka na niewielką odległość – tak małą, że zdołało obwąchać nogę mężcyzny, który przez dłuższą chwilę najprawdopodobniej nie zdaje sobie sprawy z tego, że niedźwiedź stoi za nim. Dopiero gdy dostrzega drapieżnika kątem oka, natychmiast ucieka zdezorientowany do samochodu. Niedźwiedź przez moment rusza za nim, po czym rezygnuje z pościgu i ucieka w popłochu.
Na trasie Transfogaraskiej spotkania z niedźwiedziami nie należą do rzadkości. Zwierzęta często pojawiają się przy drodze, ponieważ przez lata były dokarmiane przez turystów i częściowo przyzwyczaiły się do obecności ludzi. To właśnie dokarmianie jest jedną z głównych przyczyn niebezpiecznych sytuacji. Niedźwiedzie zaczynają kojarzyć samochody i ludzi z łatwym dostępem do pożywienia, przez co coraz częściej podchodzą bardzo blisko. Zdarzają się i nieszczęśliwe wypadki.
Rumunia to kraj niedźwiedzi
Większość incydentów na tej rumuńskiej trasie wynika z błędów popełnianych przez ludzi. Turyści zatrzymują samochody, aby zrobić zdjęcie z niewielkiej odległości, próbują nakarmić zwierzęta, podchodzą do nich zbyt blisko lub wysiadają z pojazdów, ignorując ostrzeżenia, które znajdują się na całej trasie.
W ostatnich latach odnotowano kilka wypadków, w tym pogryzień, a w kilku sytuacjach ataki zakończyły się śmiercią ludzi, którzy podczas ucieczki spadali ze stromych zboczy górskich.
-
Rozdają darmową ochronę przed niedźwiedziami. Skutecznie broni pszczoły
-
Odłowiono i przeniesiono 8 polskich niedźwiedzi. Będzie bezpieczniej?
Rumuńskie służby regularnie przypominają, że karmienie niedźwiedzi jest zabronione, a jedynym bezpiecznym rozwiązaniem podczas spotkania z dzikim zwierzęciem jest zachowanie dużego dystansu i niewysiadanie z samochodu.
Rumunia posiada jedną z największych populacji niedźwiedzi brunatnych w Europie. Według danych opublikowanych przez rumuńskie Ministerstwo Środowiska w 2025 r., w kraju żyje od około 10,4 do 12,8 tys. tych zwierząt. Są to jednak szacunki, a ekolodzy wielokrotnie podkreślali, że w obliczenia rządu nie wierzą.
Rząd zapowiedział w kwietniu 2025 r., że odstrzeli ponad 1 tys. drapieżników.


