-
Bociany białe podczas pobytu w Afryce są monitorowane przez miniaturowe kamery, które przesyłają naukowcom zdjęcia dokumentujące ich codzienne życie.
-
Znacząca część bocianów ginie podczas migracji, głównie przez zderzenia z infrastrukturą energetyczną, co stanowi nowe wyzwanie badawcze.
-
Ptaki żerują na wysypiskach w krajach afrykańskich i południowej Europie, a rozwój technologii pozwala lepiej zrozumieć ich wędrówki i zwyczaje.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Te niewyraźne zdjęcia to w rzeczywistości pocztówki z wakacji – i to nie byle jakie. Przysłane zostały przez bociany w trakcie ich wędrówki do Afryki. To pierwszy namacalny efekt najnowszych badań polskich naukowców. Na grzbietach dziesięciu ptaków umieszczono miniaturowe kamery, które dokumentują ich podróż.
„Uzyskujemy informacje nie tylko o tym gdzie jest, ale też co robi, co jest wokół niego i ta kamera wysyła nam co godzinę zdjęcia” – mówi prof. Piotr Tryjanowski z Uniwerytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Już w lipcu informowaliśmy, że ornitolodzy montowali kamery na ptakach, które towarzyszyły im od momentu wylotu z Polski aż do przylotu do Afryki. Niestety, sześć z dziesięciu ptaków zginęło w trakcie lotu.
„5 zginęło w Europie a jeden w Arabii Saudyjskiej rozbijając się o druty energetyczne. Nie ma większego zagrożenia dla bocianów niż infrastruktura energetyczna” – mówi prof. Tryjanowski.
-
Bociany białe doleciały do środkowej Afryki. Czarne poleciały gdzie indziej
-
Polskie bociany w drodze do Afryki robią coś dziwnego. Ryzykowna sprawa
To również jest stosunkowo nowa informacja dla naukowców. Jednak jedną z najciekawszych obserwacji zarejestrowanych przez kamery była tzw. bociania stołówka w Afryce.
„To co widzimy to, że bociany zatrzymują się na wysypiskach śmieci i tam żerują. Na Bałkanach, w Turcji, w Egipcie” – mówi Radosław Nawrot z Zielonej Interii.
Kamerki być może pozwolą rozwiązać zagadkę migracji ptaków po Afryce. Bo ich bytność na tym kontynencie znacząco różni się niż letni pobyt w Europie.
„On sobie wędruje. Może zostać w Egipcie, może polecieć od Czadu albo nawet do RPA. Jakie prawa tym rządzą? Tego jeszcze nie wiemy” – mówi prof. Tryjanowski.
„One szukają tam tego czego nie mogą znaleźć w Polsce tzn. owadów. Tam są szarańcze, chrząszcze” – dodaje Radosław Nawrot.
Bocian, jako symbol Polski, odgrywa szczególną rolę nie tylko dla ornitologów. Te dumne ptaki często silnie przywiązują się do swoich gniazd, a dzięki technologii mieszkańcy całego kraju mogą śledzić ich życie na bieżąco. Tak jak w Orzechowie w Wielkopolsce, gdzie zainstalowana kamera pozwala obserwować codzienne życie bocianiej rodziny.
Na razie na kamerce czerń, bo na czas nieobecności bociana Wojtka w gnieździe nic się nie dzieje. Dlatego teraz zza biurka ornitolodzy badają bociany na odległość.
„Te nowinki technologiczne zmieniły naszą wiedzą o postojach, trasach migracji w aspekcie migracji ta wiedza zmieniła się w ostatnich 5 latach” – dodaje prof. z poznańskiej uczelni.
Na razie bociany schowały się w Sudanie. Wojna w tym kraju sprawiła, że sygnał od ptaków nie wraca do Polski. Z pewnością, gdy ptaki wlecą do kolejnego kraju, zaskoczą ornitologów kolejnymi nowinkami.


