-
Bociany białe na przełomie lata i jesieni zbierają się na skoszonych polach w tzw. bocianich sejmikach, gdzie młode ptaki ćwiczą przed migracją, a dorosłe przygotowują się do długiego lotu.
-
Migracje bocianów są monitorowane przez naukowców dzięki nadajnikom GPS i kamerom, co pozwala uzyskać dokładniejsze dane oraz obserwować środowisko z perspektywy ptaków.
-
Bocian Krutek z Krutyni, wyposażony w nadajnik GPS, został poddany rehabilitacji, założył gniazdo i w tym roku doczekał się piskląt.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Profil meteoprognoza.pl opublikował w sobotę zdjęcia z bocianami, stojącymi na skoszonych polach. Na jednej fotografii doliczyć się można kilkudziesięciu osobników.
„Coraz bliżej jesień” – czytamy w nostalgicznym wpisie.
Bocianie sejmiki w całym kraju
Takie zachowanie bocianów białych to nic dziwnego. O tej porze roku, po sezonie lęgowym gromadzą się one w grupach, by odbywać tzw. bocianie sejmiki. O czym debatują? Ano o tym, że zbliża się jesień.
Bociany już od końca lipca przygotowują się do odlotów na południe. Na łąkach żerują, a młode osobniki mają okazję do treningów przed wielką podróżą.
To właśnie otwarte tereny, takie jak skoszone pola czy nieużytki są idealnie do tego typu działań.
Naukowcy śledzą migracje bocianów
Przed nami ostatnie dni na obserwowanie bocianich sejmików. Większość osobników odleci w sierpniu i wrześniu. Ostatni nawet w październiku.
Migracje bocianów śledzą m.in. naukowcy z Poznania. Ptaki wyposażane są w nadajniki GPS oraz niewielkie kamery – opisuje „Gazeta Wrocławska”.
– W tym roku stawiamy sobie wyższe cele. Nie tylko oznakowaliśmy więcej ptaków niż rok temu, ale dysponujemy także nieco ulepszonym sprzętem – wyjaśnił prof. Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu w rozmowie z dziennikiem.
Nadajniki przeszły udoskonalenia techniczne, dzięki którym mają dostarczyć badaczom jeszcze dokładniejsze dane. – Równocześnie chcemy pokazać, że bociany można obserwować w nowy, niezwykle ciekawy sposób, gdy to same ptaki mogą dokumentować swoje otoczenie – dodał prof. Tryjanowski.
Jednym z najpopularniejszych w sieci bocianów jest Krutek z Krutyni, którego losy relacjonuje Mazurski Park Krajobrazowy.
Krutek kilka lat temu trafił do ośrodka rehabilitacji bocianów. Tam wyzdrowiał, a później założył gniazdo. Zwierzę także wyposażono w nadajnik GPS, a jego loty są śledzone przez wiele osób z całego kraju.
Jak informował Mazurski Park Krajobrazowy, w tym roku Krutek i jego partnerka doczekali się piskląt.


