Ashley St. Clair, która twierdzi, że jest matką jednego z dzieci Elona Muska, oskarżyła miliardera o wycofanie płatności alimentów. Kobieta twierdzi, że Musk robi to po to, by ukarać ją za „nieposłuszeństwo”.
Ashley St. Clair, jak podaje „The Daily Mail”, powiedziała, że sprzedała swój samochód marki Tesla w sobotę, aby zrekompensować rzekome 60-proc. cięcie wysokości alimentów, płaconych przez Muska.
Kulisy pałacu
Foto: Newsweek
Musk nigdy nie potwierdził, że jest ojcem dziecka St. Clair, która w lutym złożyła pozew w Nowym Jorku o wyłączną opiekę nad synem. W osobnej petycji domaga się sądowego uznania ojcostwa przez Muska.
Wniosek o przyznanie opieki nad dzieckiem zawierał zrzuty ekranu SMS-ów wysłanych przez Muska, w których rzekomo napisał jej, że chce ją „ponownie poderwać” i stworzyć „legion” nowych dzieci.
Odpowiadając na twierdzenia St. Clair w poniedziałek, Musk napisał na X: „Nie wiem, czy dziecko jest moje, czy nie, ale nie mam nic przeciwko temu, by się tego dowiedzieć. Nie jest potrzebny nakaz sądowy.”
— Pomimo braku pewności, dałem Ashley 2,5 miliona dolarów i wysyłam jej 500 tys. dolarów rocznie — dodał.
St. Clair odpowiedział później: „Elon, poprosiliśmy cię o potwierdzenie ojcostwa poprzez test, zanim jeszcze urodziło się nasze dziecko (któremu imię sam wybrałeś). Odmówiłeś”.
— I nie wysyłałeś „mi” pieniędzy, wysyłałeś wsparcie dla swojego dziecka, które uważałeś za konieczne… dopóki nie wycofałeś większej części wpłat, po to, by utrzymać kontrolę i ukarać mnie za „nieposłuszeństwo”. Ale tak naprawdę karzesz tylko swojego syna — dodała.
St. Clair po raz pierwszy ogłosiła narodziny swojego dziecka w lutym, twierdząc, że Musk jest ojcem. Dodała, że nie ogłosiła wcześniej narodzin, aby chronić prywatność i bezpieczeństwo dziecka.
„Pięć miesięcy temu powitałam na świecie nowe dziecko. Elon Musk jest jego ojcem. Nie ujawniłam tego wcześniej, aby chronić prywatność i bezpieczeństwo naszego dziecka, ale w ostatnich dniach stało się jasne, że tabloidowe media zamierzają to zrobić, niezależnie od szkód, jakie to spowoduje” — napisała na X.
„Zamierzam pozwolić naszemu dziecku rozwijać się w normalnym i bezpiecznym środowisku. Z tego powodu proszę media o uszanowanie prywatności naszego dziecka i powstrzymanie się od doniesień” — dodała.
W swoim nowojorskim pozwie St. Clair twierdzi, że Musk trzykrotnie spotkał się z jej dzieckiem. Twierdzi również, że ona i Musk poczęli dziecko podczas podróży do St. Barts w styczniu 2024 r.
Wiadomo, że Musk ma 13 innych dzieci z trzema różnymi kobietami: swoją byłą żoną Justine Wilson, piosenkarką Grimes i Shivonem Zilisem, dyrektorką Neuralink.
Ashley St. Clair napisała w poniedziałek na X: „To ironiczne, że twoim ostatnim wysiłkiem w sądzie była próba zakneblowania mnie, podczas gdy używasz mediów społecznościowych, który dosłownie posiadasz, aby rozpowszechniać obraźliwe wiadomości o mnie i naszym dziecku na całym świecie. Chodzi ci tylko o kontrolę i każdy może to zobaczyć.
„Ameryka potrzebuje, żebyś dorósł, ty nadęty człowieku” — dodała.
Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”.