Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Brak OC w 2026 roku. Kary dla kierowców samochodów, motocykli i ciężarówek – Biznes Wprost

Brak OC w 2026 roku. Kary dla kierowców samochodów, motocykli i ciężarówek – Biznes Wprost

10 kwietnia, 2026
Będzie łatwiej niszczyć siedliska? Z luki mogą skorzystać m.in. deweloperzy

Będzie łatwiej niszczyć siedliska? Z luki mogą skorzystać m.in. deweloperzy

10 kwietnia, 2026
USA. Donald Trump uderza w prawicowych publicystów. Padły obelgi

USA. Donald Trump uderza w prawicowych publicystów. Padły obelgi

10 kwietnia, 2026
Knurów. Karetka dla matki posłanki pod lupą prokuratury, Krystyna Szumilas komentuje

Knurów. Karetka dla matki posłanki pod lupą prokuratury, Krystyna Szumilas komentuje

10 kwietnia, 2026
Viktor Orban i jego luksusowa posiadłość. Tak o premierze Węgier mówią sąsiedzi – Wprost

Viktor Orban i jego luksusowa posiadłość. Tak o premierze Węgier mówią sąsiedzi – Wprost

10 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Brak OC w 2026 roku. Kary dla kierowców samochodów, motocykli i ciężarówek – Biznes Wprost
  • Będzie łatwiej niszczyć siedliska? Z luki mogą skorzystać m.in. deweloperzy
  • USA. Donald Trump uderza w prawicowych publicystów. Padły obelgi
  • Knurów. Karetka dla matki posłanki pod lupą prokuratury, Krystyna Szumilas komentuje
  • Viktor Orban i jego luksusowa posiadłość. Tak o premierze Węgier mówią sąsiedzi – Wprost
  • Kwietniowe stopy procentowe. Ekspert komentuje decyzję RPP – Biznes Wprost
  • Skontrolowali 106 ferm drobiu. Aż 86 nie miało wymaganych pozwoleń
  • Wybory na Węgrzech. Rosyjskie taśmy i „dyspozycyjny” Orbán. Tak gra Kreml
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Chce się zakrzyknąć: „ta sztuka ma moc!”. Nowa wystawa w MSN to znaczący gest
Chce się zakrzyknąć: „ta sztuka ma moc!”. Nowa wystawa w MSN to znaczący gest
Aktualności

Chce się zakrzyknąć: „ta sztuka ma moc!”. Nowa wystawa w MSN to znaczący gest

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości12 grudnia, 2025

„Kwestia kobieca. 1550-2025” i „Miasto kobiet”, dwie równocześnie otwarte wystawy w Muzeum Sztuki Nowoczesnej, dają szansę publiczności na pełne zanurzenie się w twórczości artystek ostatnich 500 lat. To znaczący gest w jednej z najważniejszych instytucji artystycznych w Polsce. Po dekadach wystaw celebrujących męskie spojrzenie teraz przez muzeum prowadzą nas kobiece narracje i doświadczenia.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

— Ta sztuka ma moc! — chce się zakrzyknąć, wchodząc między obrazy i rzeźby. I od krzyku właśnie zaczyna się ta podróż przez kobiecą twórczość od renesansu do współczesności, jaką jest „Kwestia kobieca. 1550-2025”. Oto nad wejściem na wystawę widzimy (i słyszymy) wideo z 1977 r., na którym artystka wizualna, wokalistka i basistka brytyjskiej kapeli punkowej The Raincoats wykonuje „trzyminutowy krzyk”, zdzierając gardło przeciwko opresjom patriarchalnego społeczeństwa. Zaledwie kilka lat wcześniej, w 1971 r., amerykańska historyczka sztuki Linda Nochlin opublikowała klasyczny dziś już esej „Dlaczego nie było wielkich artystek?”, punktując pułapki nowożytnej kultury wymyślone, by ograniczać i wyciszać głos kobiet.

W jej czasach rozkręcają się na dobre feministyczne badania historii sztuki, które dziś pozwalają z pewnością stwierdzić, że nie tyle „nie było wielkich artystek”, ile były one niewidzialne, świadomie spychane w cień. Zwłaszcza na przełomie XIX i XX w., kiedy to historia sztuki stała się dyscypliną akademicką. W tym czasie sufrażystki walczyły o odzyskanie „całego życia”. W 1976 r. to Nochlin wraz z Ann Sutherland Harris zorganizowały w Los Angeles przełomową wystawę „Women Artists: 1550-1950”, do której nawiązuje warszawski pokaz. Samo zaś określenie „kwestia kobieca” pochodzi od XIV-wiecznej francuskiej filozofki i pisarki Christine de Pizan. Była m.in. autorką „Księgi o Mieście Pań”, która dała tytuł filmowi Felliniego, a teraz również drugiej z wystaw w MSN: „Miasto kobiet”.

Kuratorką monumentalnej (190 artystek) wystawy jest amerykańska pisarka i historyczka sztuki Alison Gingeras. Dzieła artystek renesansowych, barokowych, XIX-wiecznych pokazuje obok współczenej sztuki kobiet. Od urodzonej w 1593 r. Artemisii Gentileschi — jedynej kobiety przyjętej do Accademia delle Arti del Disegno we Florencji, po Marlene Dumas — pierwszą żyjącą artystkę, która niedawno otrzymała swoją salę w Luwrze. Są tu ikoniczne twórczynie, jak Louise Bourgeois, ale i anonimowe hafciarki ludowe. Najmłodszą artystką jest urodzona w 2000 r. mongolsko-japońska twórczyni Arisa Yoshioka, ale na tej samej wystawie znajdziecie też wizerunek archaicznej Wenus z Willendorfu.

To nie wstyd, że niektórych pokazywanych tu nazwisk nie będą znały nawet historyczki sztuki — wstyd, że dotąd świat sztuki spychał je w niebyt.

Władczynie i twórczynie

Nie chodzi o chronologiczny, encyklopedyczny pokaz, ale o współczesną, globalną perspektywę, skupioną wokół powracających przez epoki kobiecych tematów i ich ciągłej wizualnej reprezentacji.

Alison Gingeras, która podzieliła wystawę na dziewięć rozdziałów, tłumaczyła:

— Alegoryczna prezentacja kobiecej mocy pojawiła się w baroku i była m.in. spowodowana faktem, że w tamtym czasie władzę sprawowało wiele sprawczych królowych — mówi kuratorka. — Artyści otrzymywali więc zlecenia na tworzenie wizerunków silnych kobiet z historii klasycznej lub Biblii, a niektóre artystki się w tym nawet specjalizowały. Artemisia Gentileschi prezentuje się w Warszawie wymownym obrazem „Zuzanna i starcy” namalowanym przez nią w wieku 17 lat.

Historycznym ujęciom towarzyszą prace kobiet bliższych współczesności, jak choćby obraz surrealistki Maceny Barton jako Salome — pierwszy pełnowymiarowy nagi autoportret amerykańskiej artystki.

W dalszych salach pojawiają się wątki m.in.: edukacji, modelek i muz portretowanych przez kobiety (tam m.in. poruszający autoportret Celii Paul, niegdyś modelki i partnerki Luciana Freuda, działającej przez lata w cieniu sławnego partnera), surrealizmu w ujęciu kobiecym (m.in. Leonor Fini i Maria Anto) oraz kobiecego erotyzmu (z „Piękną Rafaelą w zieleni” Tamary Łempickiej na czele). Kluczowy jest rozdział „Moc palety” — zbierający autoportrety artystek. Począwszy od „Autoportretu przy sztaludze” renesansowej włoskiej malarki Sofonisby Anguissoli, którą ojciec arystokrata wspierał w artystycznym kształceniu i która została oficjalną portrecistką króla Filipa II na hiszpańskim dworze.

— Okazuje się, że portret paletowy, na którym artystka przedstawia się jako profesjonalistka z narzędziami swojego fachu, został wynaleziony w 1548 r. przez kobietę, Catharinę van Hemessen — dopowiada kuratorka.

Pojawiają się artystki z różnych epok, zakątków świata i środowisk, by wspomnieć tylko o dziele ludowej artystki Felicji Curyło, pochodzącej z wioski Zalipie. Jest wspaniały rzeźbiarski autoportret Katarzyny Górnej nawiązujący do archaicznych przedstawień Wielkiej Matki czy portret własny egipskiej feministki i rewolucjonistki Inji Efflatoun z Kairu. To nie wstyd, że niektórych pokazywanych tu nazwisk nie będą znały nawet historyczki sztuki — wstyd, że dotąd świat sztuki spychał je w niebyt.

Od mocy życia wystawa prowadzi nas ku śmierci i roli kobiet na wojnie. Na haftowanych chorągwiach polska artystka Zuzanna Hertzberg tworzy galerię żydowskich aktywistek, feministek, rewolucjonistek z I połowy XX w.

Matki i wojowniczki

W kolejnej sali matriarchinie wprowadzają zwiedzających w temat macierzyństwa jako dojmującego doświadczenia egzystencjalnego, oglądanego tu z podwójnej perspektywy: kobiety i artystki. Wchodząc na ekspozycję „Zrodzone z kobiety” od strony malarskiej instalacji Karoliny Jabłońskiej, przywołującej nazwiska usuniętych z historii sztuki artystek, przechodzimy przez symboliczny „kanał rodny” dla sztuki kobiet. Wewnątrz rozliczne doświadczenia porodów, aborcji, brzemienności, traum i olśnień związanych z tą sferą, uwiecznione przez artystki. W centrum — niezwykła, uszyta z płótna i skóry „maszyna porodowa” Madame de Coudray, XVIII-wiecznej położniczki i edukatorki uczącej kobiety, jak odbierać poród. A obok m.in. pączkująca płodnością rzeźba senegalskiej rzeźbiarki Seyni Awy Camary, relacja z aborcji narysowana przez Ewę Kuryluk czy pełen ambiwalencji wobec roli matki dialog Louise Bourgeois i Tracey Emin.

Od mocy życia wystawa prowadzi nas ku śmierci i roli kobiet na wojnie. Na haftowanych chorągwiach polska artystka Zuzanna Hertzberg tworzy galerię żydowskich aktywistek, feministek, rewolucjonistek z I połowy XX w. Ich zapomniane życiorysy wydobywa z archiwów. Kobiecej twórczości z okresu II wojny światowej (np. rysunki obozowe Mai Berezowskiej, szkice Geli Seksztajn, która zginęła z córeczką w warszawskim getcie) towarzyszą dzieła współczesnych Ukrainek, w tym wstrząsające, malowane własną krwią rysunki-pamiętniki wojenne Marharyty Połowinko. Została żołnierką i zginęła 5 kwietnia tego roku. Może i „wojna nie ma nic z kobiety”, ale kobiety na wojnie były i są w wielu miejscach świata.

Za ekspozycję „Inne jutra”, wychyloną w feministyczną przyszłość i wyjście poza płciową dualność, odpowiada słowacko-polski tandem: Vera Zalutska i Michalina Sablik. Kuratorki sięgają po nowe nurty feminizmu oraz studia genderowe podważające dychotomie: kobieta-mężczyzna, kultura-natura.

Ścieżki „Miasta kobiet”

Głównej wystawie towarzyszy druga ekspozycja — „Miasto kobiet”. Składa się z czterech części przygotowanych przez różne kuratorki. Amerykańska krytyczka Julia Bryan-Wilson w części pt. „Z trzewi” pokazuje prace rzeźbiarskie wywiedzione prosto z przysłowiowych bebechów. Wśród twórczyń m.in. słynne już artystki o fascynujących, często niełatwych biografiach, jak Alina Szapocznikow, Maria Bartuszová czy Eva Hesse.

Za ekspozycję „Inne jutra”, wychyloną w feministyczną przyszłość i wyjście poza płciową dualność, odpowiada słowacko-polski tandem: Vera Zalutska i Michalina Sablik. Kuratorki sięgają po nowe nurty feminizmu oraz studia genderowe podważające dychotomie: kobieta-mężczyzna, kultura-natura.

— Trudno już w ten sposób myśleć dziś o świecie, który jest płynny i niejednoznaczny — uważa Sablik. — Szukałyśmy osób artystycznych, które wymykają się zastanym kategoriom i opisują swoją podmiotowość w bardziej złożony sposób. Sięgają np. do popkultury, mitologii, hybryd i kobiet potworów. Przejmują ich historie, nadają queerowe znaczenia, tworząc dzięki temu kompletnie inną perspektywę.

Wśród nich polska queerowa artystka Liliana Zeic, która w technice intarsji snuje historię podwodnej utopii Świtezianek, czy pochodząca z Czech Maria Lukačova, autorka witrażowej kompozycji, w której sięga po słowiańską mitologię i postacie, jak Baba Jaga, Meluzyna, Polanica.

W imię siostrzeństwa

„Byłyśmy. Międzynarodowy Rok Kobiet 1975”, wystawa przygotowana przez Wiktorię Szczupacką, przypomina historię emancypacji kobiet. Za pomocą archiwów, wspartych pracami artystek (np. specjalnie przygotowana na wystawę przez Annę Molską praca wideo), kuratorka przygląda się socjalistycznej wersji feminizmu, tak odmiennej od zachodnich nurtów. Pokazuje też dokumentację obchodów Roku Kobiet w 1975 r.

Współczesne oblicze feminizmu i walki o reprodukcyjne prawa kobiet przynosi ostatnia z mikrowystaw „Miasta Kobiet” zatytułowana „Jej serce”. Kuratorką jest fotografka Karolina Gembara, członkini Archiwum Protestów Publicznych dokumentującego m.in. kobiece Czarne Marsze, kadry z których trafiły na wystawę. Zdjęcia Rafała Milacha, Agaty Kubis, Michaliny Kuczyńskiej i Joanny Musiał zaistniały w formie plakatów do wzięcia, by „iść w Polskę”. Część prac rozlewa się po klatce schodowej muzeum niczym uliczny protest. Wizerunki masowego sprzeciwu kuratorka kontrastuje z pracami artystek pokazujących jednostkową, intymną perspektywę walki o dostęp do aborcji.

— Wielka ściana złożona z fotografii dokumentujących pracę organizacji wspierających kobiety aborcji jest rodzajem archiwum, zebranego przez artystkę Carmen Winant — mówi kuratorka. Artystka fotografuje bieżące działania. — Nic drastycznego, jedynie mozolne tkanie sieci wsparcia poprzez setki telefonów, logistykę, zwykłe gesty troski, często w ramach wolontariatu. W imię siostrzeństwa — opisuje Karolina Gembara.

Wystawa w MSN to dająca do myślenia wyprawa, w którą należy się udać, by przywrócić zaburzoną równowagę w świecie sztuki.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Mają 30 lat, ale nie stać ich na własny kąt. Muszą mieszkać z rodzicami

Mają 30 lat, ale nie stać ich na własny kąt. Muszą mieszkać z rodzicami

Kacper dostawał coraz bardziej pikantne wiadomości. „Spodobała mi się ta gra”

Kacper dostawał coraz bardziej pikantne wiadomości. „Spodobała mi się ta gra”

Polskiego CSAR nie będzie. Zagórski: to przez decyzję Antoniego Macierewicza

Polskiego CSAR nie będzie. Zagórski: to przez decyzję Antoniego Macierewicza

Hasło „nemzeti érdek” stało się wytrychem. A w polityce nie ma sentymentów

Hasło „nemzeti érdek” stało się wytrychem. A w polityce nie ma sentymentów

Słynny brytyjski pisarz: USA, jeśli będą podążać obecną ścieżką, upadną

Słynny brytyjski pisarz: USA, jeśli będą podążać obecną ścieżką, upadną

Amerykańska historyczka: pierwszą osobą, która spojrzała mi w oczy i powiedziała „Trump wygra”, była Agnieszka Holland

Amerykańska historyczka: pierwszą osobą, która spojrzała mi w oczy i powiedziała „Trump wygra”, była Agnieszka Holland

Politolog: Donald Tusk uprawia politykę odpowiadania na „popyt”. A według mnie decyduje odgórna „podaż”

Politolog: Donald Tusk uprawia politykę odpowiadania na „popyt”. A według mnie decyduje odgórna „podaż”

Dyplomata: trzeba sporo umiejętności, żeby być u władzy nieprzerwanie przez 16 lat. Ale Orbán popełnił wielki błąd

Dyplomata: trzeba sporo umiejętności, żeby być u władzy nieprzerwanie przez 16 lat. Ale Orbán popełnił wielki błąd

Stan finansów państwa na rok przed wyborami? „Bądźmy szczerzy, w naszej chatce mamy wielkiego słonia. Jest gorzej niż w Rumunii!”

Stan finansów państwa na rok przed wyborami? „Bądźmy szczerzy, w naszej chatce mamy wielkiego słonia. Jest gorzej niż w Rumunii!”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Będzie łatwiej niszczyć siedliska? Z luki mogą skorzystać m.in. deweloperzy

Będzie łatwiej niszczyć siedliska? Z luki mogą skorzystać m.in. deweloperzy

10 kwietnia, 2026
USA. Donald Trump uderza w prawicowych publicystów. Padły obelgi

USA. Donald Trump uderza w prawicowych publicystów. Padły obelgi

10 kwietnia, 2026
Knurów. Karetka dla matki posłanki pod lupą prokuratury, Krystyna Szumilas komentuje

Knurów. Karetka dla matki posłanki pod lupą prokuratury, Krystyna Szumilas komentuje

10 kwietnia, 2026
Viktor Orban i jego luksusowa posiadłość. Tak o premierze Węgier mówią sąsiedzi – Wprost

Viktor Orban i jego luksusowa posiadłość. Tak o premierze Węgier mówią sąsiedzi – Wprost

10 kwietnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Kwietniowe stopy procentowe. Ekspert komentuje decyzję RPP – Biznes Wprost

Kwietniowe stopy procentowe. Ekspert komentuje decyzję RPP – Biznes Wprost

10 kwietnia, 2026
Skontrolowali 106 ferm drobiu. Aż 86 nie miało wymaganych pozwoleń

Skontrolowali 106 ferm drobiu. Aż 86 nie miało wymaganych pozwoleń

10 kwietnia, 2026
Wybory na Węgrzech. Rosyjskie taśmy i „dyspozycyjny” Orbán. Tak gra Kreml

Wybory na Węgrzech. Rosyjskie taśmy i „dyspozycyjny” Orbán. Tak gra Kreml

10 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.