W skrócie
-
Komisja Europejska skrytykowała plan Iranu ws. wprowadzenia opłat dla tankowców za przepłynięcie cieśniny Ormuz.
-
Rzecznicy KE oświadczyli, że prawo międzynarodowe nie przewiduje pobierania takich opłat, a decyzja o ich uiszczeniu należy do operatorów statków.
-
Po wejściu w życie dwutygodniowego rozejmu między USA a Iranem cieśnina Ormuz została ponownie zablokowana przez irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej.
Rzecznik Komisji Europejskiej Anouar El Anouni powiedział, że prawo międzynarodowe, podobnie jak Prawo morza mówią jasno, że swoboda żeglugi musi być zapewniona, co oznacza zasadniczo brak jakichkolwiek opłat, w tym za przepłynięcie cieśniny Ormuz.
– Cieśnina Ormuz, podobnie jak każdy inny szlak morski, stanowią dobro publiczne całej ludzkości – podkreślił.
Cieśnina Ormuz. Iran chce pobierać opłaty od tankowców
Mimo że zawarte między USA a Iranem porozumienie o dwutygodniowym zawieszeniu broni zobowiązało Teheran do ponownego otwarcia cieśniny Ormuz, szybko pojawiły się doniesienia o tym, że irańscy urzędnicy chcą pobierać od tankowców opłatę w wysokości 1 dolara za przewożoną przez nie baryłkę ropy w zamian za bezpieczne przepłynięcie cieśniny.
W praktyce oznacza to, że koszt przepuszczenia jednego statku wyniósłby średnio 2 mln dolarów.
Rzeczniczka KE Paula Pinho oświadczyła w czwartek, że KE wzywa Iran do przestrzegania prawa międzynarodowego i niepobierania opłat.
Dodała jednak, że to do operatorów i właścicieli statków będzie należała decyzja, czy będą chciały uiścić tę opłatę.
Dwutygodniowy rozejm. Cieśnina Ormuz ponownie zablokowana
Dobę po tym, gdy wszedł w życie dwutygodniowy rozejm między USA a Iranem, irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zablokował żeglugę w cieśninie Ormuz w odpowiedzi na atak Izraela na Liban.
Zdaniem amerykańskich i izraelskich władz zawieszenie broni nie obejmuje Libanu, z kolei Iran twierdzi, że jest odwrotnie i że wstrzymanie nalotów na ten kraj jest częścią porozumienia.


