Coraz więcej osób w Polsce otrzymuje emerytury niższe niż ustawowe minimum. Najnowsze dane ZUS pokazują, że na koniec 2025 roku liczba takich świadczeń wyraźnie wzrosła. Choć najniższa emerytura zbliża się już do 2 tys. zł, dla wielu osób ten poziom nadal pozostaje nieosiągalny. W efekcie tzw. groszowe emerytury stają się coraz bardziej widocznym elementem polskiego systemu emerytalnego.

Poniżej minimalnej


W grudniu 2025 roku wypłacono 459,3 tys. emerytur, których wysokość nie przekraczała najniższego ustawowego świadczenia. Rok wcześniej było ich 433,1 tys., a w 2023 roku liczba ta nie sięgała jeszcze 400 tys. Oznacza to wzrost o 6 proc. w ciągu jednego roku. Stało się tak mimo podniesienia minimalnej emerytury, która w 2025 roku wynosiła 1878,91 zł, podczas gdy w 2024 roku było to 1780,96 zł. W tym roku najniższa emerytura wzrosła do 1978,49 zł. Mimo tego Polska nadal pozostaje w dolnej części unijnego zestawienia pod względem wysokości minimalnych świadczeń.


Jak podaje Dziennik Gazeta Prawna, obecna sytuacja jest skutkiem przemian na rynku pracy z okresu wejścia Polski do Unii Europejskiej. Był to czas szybkiego wzrostu gospodarczego, ale nie poprawił on w równym stopniu pozycji pracowników. Na rynku dominowali wówczas pracodawcy, a powszechne były umowy cywilnoprawne i jednoosobowe działalności gospodarcze. Taki model zatrudnienia miał później bezpośredni wpływ na wysokość emerytur.


Dodatkowym problemem był kryzys i związany z nim wzrost bezrobocia do poziomów dwucyfrowych. W wielu częściach kraju znalezienie pracy było bardzo trudne. Jak podkreślają eksperci, wiele osób dziś płaci cenę za przerwy w zatrudnieniu lub za pracę wykonywaną w formule, która nie dawała odpowiedniego zabezpieczenia emerytalnego.


Aby otrzymać minimalną emeryturę, kobiety muszą udokumentować 20 lat okresów składkowych i nieskładkowych, a mężczyźni 25 lat. Wiele osób nie spełnia tego wymogu. Problem szczególnie często dotyczy kobiet, które rezygnowały z pracy zarobkowej, by opiekować się członkami rodziny. W innych przypadkach powodem była praca na czarno, zarówno w Polsce, jak i za granicą, a więc bez odprowadzania składek.

Groszowe emerytury


Skrajne przykłady pokazują skalę zjawiska. Z danych ZUS wynika, że w ubiegłym roku 200 osób pobierało emeryturę nieprzekraczającą 1 zł. Najniższe świadczenie wyniosło 2 grosze i trafiało do dwóch osób. Jak wyjaśnił pracownik biura prasowego ZUS, była to kobieta, która przepracowała jeden dzień, oraz mężczyzna, który pracował przez jeden miesiąc.


Wśród osób pobierających emerytury niższe od ustawowego minimum nadal dominują kobiety. W 2025 roku stanowiły one 76,3 proc. tej grupy. Ich udział pozostaje bardzo wysoki, choć stopniowo maleje. Rok wcześniej był wyższy o niemal 1 punkt procentowy. Jak wskazano, może to mieć związek z poprawą warunków pracy, większą elastycznością zatrudnienia oraz zmianą podejścia pracodawców, co sprzyja aktywności zawodowej kobiet także po dłuższych przerwach. Znaczenie ma również niska stopa bezrobocia oraz coraz trudniejszy dostęp do pracowników z zagranicy.


Na drugim biegunie znajdują się rekordowo wysokie świadczenia. Z danych ZUS wynika, że najwyższa emerytura wypłacona w grudniu 2025 roku wyniosła 51,4 tys. zł. Otrzymywał ją mężczyzna, który przepracował 67 lat. Rok wcześniej rekord wynosił 48,7 tys. zł. To pokazuje, jak ogromne różnice występują dziś w polskim systemie emerytalnym.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version