-
Czechy wysyłają cztery samoloty po obywateli na Bliskim Wschodzie, z możliwością powrotu około 750 osób.
-
Loty ewakuacyjne są utrudnione przez zamkniętą przestrzeń powietrzną, a czeski MSZ apeluje o ostrożność.
-
Rząd Polski nie planuje obecnie ewakuacji obywateli z Bliskiego Wschodu, uruchomił jednak infolinię dla Polaków.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Jak poinformował w niedzielę wieczorem czeski premier, trzy samoloty Boeing 737 Max polecą do Maskatu, a jeden do miejscowości Salala. Według danych systemu Drozd, odpowiednika polskiego systemu Odyseusz, swój pobyt w krajach Bliskiego Wschodu zarejestrowało łącznie 6650 Czechów.
„Bezpieczeństwo obywateli Republiki Czeskiej jest naszym priorytetem” – napisał szef rządu.
Andrej Babisz dodał, że Praga jest gotowa wysłać samoloty między innymi po Czechów przebywających w Izraelu, ale z uwagi na zamkniętą przestrzeń powietrzną muszą oni sami przekroczyć granicę z Egiptem.
Czechy. Ewakuacja obywateli z krajów Bliskiego Wschodu
Z tego samego powodu niemożliwa jest obecnie ewakuacja lotnicza przez Zjednoczone Emiraty Arabskie, w których zarejestrowało się około 3,5 tys. obywateli Czech.
„Stale monitorujemy sytuację i jesteśmy w kontakcie z partnerami, ambasadorami tych krajów oraz liniami lotniczymi” – przekazał Babisz.
Czeski resort spraw zagranicznych zaapelował do rodaków o zachowanie szczególnej ostrożności. – Prosimy naszych obywateli w regionie Bliskiego Wschodu, aby ściśle przestrzegali zaleceń lokalnych służb bezpieczeństwa. W obecnej sytuacji lepiej jest pozostać na miejscu – zaapelował rzecznik MSZ.
Jak przekazano w komunikacie, w niedzielę operatorzy linii alarmowej MSZ przeprowadzili około 700 rozmów poświęconych sytuacji na Bliskim Wschodzie. Z powodu przeciążenia linii, około 90 osób nie mogło skontaktować się z dyspozytornią.
„Stale zwiększamy liczbę przeszkolonych operatorów i stopniowo kontaktujemy się ze wszystkimi, którzy nie mogli się z nami połączyć” – napisano.
W poniedziałek rano zbierze się Rada Bezpieczeństwa Państwa, na której omówiona będzie aktualna sytuacja na Bliskim Wschodzie i jej potencjalny wpływ na bezpieczeństwo czeskich obywateli.
Polacy utknęli na Bliskim Wschodzie. MSZ nie wyśle samolotów
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował w niedzielę, że resort z uwagą śledzi rozwój wydarzeń w Iranie i pozostałych państwach regionu. Resort uruchomił również dodatkową infolinię dla Polaków przebywających na tym obszarze.
Ministerstwo nie zdecyduje się jednak na ewakuację polskich obywateli z krajów Bliskiego Wschodu. – W momencie, kiedy skończą się działania wojenne, kiedy przestaną latać pociski, drony, kiedy będzie to bezpieczne, nasi obywatele wrócą do Polski – przekazał Wewiór.
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że Siły Zbrojne RP są gotowe do pomocy w razie znaczącego pogorszenia sytuacji Polaków na Bliskim Wschodzie.
– Jeżeli taka będzie konieczność, potrzeba, to taka deklaracja i takie przygotowanie ze strony Sił Powietrznych, całej armii jest. Takie meldunki odebrałem od dowódców – poinformował wicepremier.
-
MSZ ostrzega przed podróżami na Bliski Wschód. „Sytuacja niestabilna”
-
Irańskie pociski spadły na Jerozolimę. Są ranni













