
W skrócie
-
Minister spraw zagranicznych Petr Macinka zapowiedział ignorowanie kancelarii prezydenta Petra Pavla po odmowie nominacji Filipa Turka na ministra środowiska.
-
W niedzielę w Pradze na ulicę wyszło kilkadziesiąt tysięcy protestujących przeciwko planowanym przez rząd reformom.
-
Wcześniej premier Babisz odmówił zgody na przekazanie Ukrainie samolotów L-159 wbrew poparciu prezydenta Pavla dla tej inicjatywy.
Spór na linii prezydent-rząd eskalował po ujawnieniu przez Pavla SMS-a, jakiego otrzymał jego doradca od szefa dyplomacji. Macinka miał grozić w nich, że jeśli prezydent nie nominuje na ministra środowiska Filipa Turka (partia Zmotoryzowani, której Macinka jest szefem), to Pavel nie pokieruje czeską delegacją na szczyt NATO.
– Najrozsądniejszym sposobem, aby nie eskalować sytuacji, jest ignorowanie kancelarii prezydenta – powiedział Macinka w telewizji publicznej, stwierdzając, że prezydent łamie konstytucję. Szef czeskiej dyplomacji odrzuca także głosy opozycji wzywające go do złożenia dymisji.
Kryzys polityczny w Czechach. Eskaluje spór prezydenta z rządem, dziesiątki tysięcy protestujących w Pradze
Prezydent odmówił nominowania Turka najpierw na ministra spraw zagranicznych, a następnie ministra środowiska ze względu na jego wypowiedzi, które w ocenie prezydenta wyrażały sympatie do nazistowskich Niemiec.
W związku z domową złożenia rezygnacji Macinka Izba Poselska parlamentu będzie głosować nad wotum nieufności wobec rządu. Sprzeciw opozycji budzi zwłaszcza aktywność polityków partii Zmotoryzowani.
Przeciwko rządowi protestowali w niedzielę uczestnicy marszu „Milion chwil dla demokracji”, który przeszedł ulicami Pragi. Liczebność manifestacji oszacowano na 80-90 tys. osób. Sprzeciw obywateli wzbudziły planowane przez rząd Babisza reformy, m.in. w służbie cywilnej i finansowaniu mediów publicznych.
Rząd przeciwny przekazaniu samolotów Ukrainie. „To zamknięta sprawa”
Konflikt pomiędzy Babiszem a Pavlem dotyczy także czeskiego wsparcia dla Ukrainy. Prezydent popierał pomysł sprzedaży Ukraińcom lekkich samolotów L-159, na co szef rządu w zdecydowany sposób nie wyraził zgody.
– Nie ma L-159 i nie będzie L-159. To zamknięta sprawa – podkreślał premier Babisz pod koniec stycznia, stwierdzając, że aktywność Pavla w tej kwestii świadczy, że „prezydent jest już w trakcie kampanii”.












