-
Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu Krzysztofa K. na trzy miesiące po kolizji na autostradzie A1, do której doszło 18 lipca.
-
Według prokuratury, Krzysztof K. kierował pojazdem w stanie nietrzeźwości, złamał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów oraz nie stosował się do decyzji starosty o cofnięciu uprawnień.
-
Po obywatelskim zatrzymaniu i ujawnieniu sprawy, przeprowadzono postępowanie służbowe wobec prokurator oraz odwołano zastępcę Prokuratora Rejonowego w Lublińcu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Krzysztof K., podejrzany jest o sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości, naruszenie sądowych zakazów prowadzenia pojazdów mechanicznych i niestosowanie się do decyzji starosty o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi.
„Po przesłuchaniu podejrzanego prokurator wystąpił do sądu o zastosowanie wobec Krzysztofa K. tymczasowego aresztowania. Prokurator motywował wniosek surową karą grożącą podejrzanemu, uzasadnioną obawą ucieczki lub ukrycia się oraz obawą matactwa z jego strony.
„Ponadto zdaniem prokuratora w sprawie istnieje uzasadniona obawa, że przebywając na wolności, Krzysztof K. popełni przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu powszechnemu” – przekazał prok. Tomasz Ozimek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.
„Sąd Rejonowy w Częstochowie uwzględnił wniosek prokuratora i zastosował wobec Krzysztofa K. tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy” – dodał Ozimek.
Podejrzany 36-latek został zatrzymany w czwartek, a prokuratura postawiła mu zarzuty. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów.
Pijany jechał autostradą. Interwencja Żurka po ruchu prokuratury
Krzysztof K. w sobotę 18 lipca jechał wężykiem autostradą A1. Mężczyzna doprowadził również do kolizji z samochodem ciężarowym. Po wypadku doszło do obywatelskiego zatrzymania kierowcy, a przybyła na miejsce policja stwierdziła, że Krzysztof K. miał 2,7 promila alkoholu we krwi.
Mimo, że mężczyzna doprowadził do kolizji po pijanemu, a także złamał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, Prokuratura Rejonowa w Lublińcu nie zdecydowała się zawnioskować o areszt. Gdy sprawa została nagłośniona, prokurator generalny Waldemar Żurek polecił interweniować prokuratorowi krajowemu Dariuszowi Kornelukowi.
W sprawie wszczęto postępowanie służbowe wobec prokurator pełniącej dyżur w czasie zdarzenia. Zapowiedziano również odwołanie zastępcy Prokuratora Rejonowego w Lublińcu za brak odpowiedniego nadzoru nad czynnościami prokuratorów pełniących dyżury.
-
Pijany kierowca z A1 wypuszczony bez zarzutów. Jest decyzja Żurka
-
Wyrok w głośnej sprawie. Na Wisłostradzie zginęli ojciec i syn


