W skrócie
-
Sąd Okręgowy w Katowicach nie uwzględnił zażalenia prokuratury na decyzję o niearesztowaniu prezydenta Częstochowy Krzysztofa Matyjaszczyka.
-
Prokuratura Krajowa przedstawiła Matyjaszczykowi dwa zarzuty dotyczące przyjmowania korzyści majątkowych na łączną kwotę co najmniej 169 tys. zł.
-
Obrońca Matyjaszczyka poinformował o złożeniu zażalenia na wolnościowe środki zapobiegawcze, w tym odsunięcie od obowiązków służbowych.
Wcześniej na aresztowanie prezydenta Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyka nie zgodził się katowicki sąd rejonowy. Z kolei w środę sąd okręgowy zajmował się zażaleniem prokuratury na tamtą decyzję.
Informację o decyzji sądu okręgowego przekazali dziennikarzom Karol Zok ze śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej oraz Matyjaszczyk i jego obrońca. Prezydent Częstochowy, który w środę zgodził się na podawanie pełnego nazwiska i uczestniczył w posiedzeniu, oświadczył, że padł ofiarą pomówienia.
– Sąd okręgowy nie uwzględnił zażalenia prokuratora i utrzymał w mocy postanowienie sądu I instancji o niezastosowaniu tymczasowego aresztowania – powiedział prok. Zok.
Prezydent Częstochowy nie trafi do aresztu. Sąd podjął decyzję
Matyjaszczyk wyraził zadowolenie, że zarówno sąd rejonowy, jak i okręgowy dokładnie zapoznał się z aktami i nie dał wiary twierdzeniom prokuratury. – Ja podtrzymuję, że wszystko to jest sprawa pomówienia – oświadczył.
– Sąd podkreślił, i ja też podkreślam, że w tej sprawie nie ma żadnej przesłanki i nie było żadnej przesłanki do stosowania tymczasowego aresztowania. Co więcej, w naszej ocenie, nie ma przesłanek do stosowania także innych środków zapobiegawczych – powiedział mec. Wojciech Hop.
Obrońca prezydenta Częstochowy poinformował też o złożeniu zażalenia na stosowanie wolnościowych środków zapobiegawczych, które zastosowała prokuratura. Jednym z nich jest odsunięcie od obowiązków służbowych prezydenta.
Krzysztof Matyjaszczyk został zatrzymany przez CBA. W tle dziesiątki tysięcy złotych
Przypomnijmy, że prezydent Częstochowy został 25 lutego zatrzymany przez CBA w ramach śledztwa prowadzonego przez śląski wydział Prokuratury Krajowej, w którym wcześniej zarzuty usłyszało kilkanaście osób, w tym inni samorządowcy z tego miasta.
Prokuratura Krajowa przedstawiła Matyjaszczykowi dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy przyjęcia (w latach 2018-2022) co najmniej 40 tys. zł w zamian za wprowadzenie zmian w budżecie miasta pozwalających na realizację zamówienia publicznego z korzyścią dla jednego z przedsiębiorców.
Drugi zarzut związany jest z przyjmowaniem (od co najmniej września 2020 r. do co najmniej 31 października 2025 r.) od wielu osób korzyści majątkowych w łącznej kwocie nie mniejszej niż 129 tys. zł.


