Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Za dwa miesiące 300 górników z likwidowanej kopalni Bobrek zacznie pracować w PGG – Biznes Wprost

Za dwa miesiące 300 górników z likwidowanej kopalni Bobrek zacznie pracować w PGG – Biznes Wprost

6 marca, 2026
Kuba kolejnym celem Donalda Trumpa. „Najpierw skończymy z Iranem”

Kuba kolejnym celem Donalda Trumpa. „Najpierw skończymy z Iranem”

6 marca, 2026
„Głupkowaty dziwoląg bez sensu” – mówił o swoim filmie. Wajda nie kochał kina, kręcił filmy z poczucia obowiązku

„Głupkowaty dziwoląg bez sensu” – mówił o swoim filmie. Wajda nie kochał kina, kręcił filmy z poczucia obowiązku

6 marca, 2026
Zakup klimatyzacji nie przejdzie. Odpuść to odliczenie w ramach ulgi termomodernizacyjnej – Biznes Wprost

Zakup klimatyzacji nie przejdzie. Odpuść to odliczenie w ramach ulgi termomodernizacyjnej – Biznes Wprost

6 marca, 2026
Wojna w Iranie. Izrael z kolejną fazą ataków, „czekają nas niespodzianki”

Wojna w Iranie. Izrael z kolejną fazą ataków, „czekają nas niespodzianki”

5 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Za dwa miesiące 300 górników z likwidowanej kopalni Bobrek zacznie pracować w PGG – Biznes Wprost
  • Kuba kolejnym celem Donalda Trumpa. „Najpierw skończymy z Iranem”
  • „Głupkowaty dziwoląg bez sensu” – mówił o swoim filmie. Wajda nie kochał kina, kręcił filmy z poczucia obowiązku
  • Zakup klimatyzacji nie przejdzie. Odpuść to odliczenie w ramach ulgi termomodernizacyjnej – Biznes Wprost
  • Wojna w Iranie. Izrael z kolejną fazą ataków, „czekają nas niespodzianki”
  • Cztery niezwykłe filmy Wajdy zupełnie nie w stylu Wajdy. Oraz piąty jako rozkoszny deser
  • Ile paliwa można przewozić w samochodzie? Limity i mandaty 2026 – Biznes Wprost
  • Media: Amerykański samolot rozbił się w Iraku. USA dementują
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Cztery niezwykłe filmy Wajdy zupełnie nie w stylu Wajdy. Oraz piąty jako rozkoszny deser
Cztery niezwykłe filmy Wajdy zupełnie nie w stylu Wajdy. Oraz piąty jako rozkoszny deser
Aktualności

Cztery niezwykłe filmy Wajdy zupełnie nie w stylu Wajdy. Oraz piąty jako rozkoszny deser

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości5 marca, 2026

Oto subiektywny poradnik, co obejrzeć z okazji 100. rocznicy urodzin Mistrza, aby nie odrabiać lekcji obowiązkowej, a przy okazji poznać zupełnie „niewajdowskie” filmy.

Wszyscy obudzeni w środku nocy potrafimy wymienić najważniejsze i najwybitniejsze filmy Andrzeja Wajdy: „Popiół i diament”, „Ziemia obiecana”, „Człowiek z marmuru”, „Kanał”, „Panny z Wilka”. Ale w ogromnym dorobku laureata honorowego Oscara, obejmującym około czterdziestu filmów fabularnych znajdują się też dzieła, których sam Wajda nie lubił, albo nie doceniał, bądź też uważał, że mu się nie udały. Albo takie, które są mało znane szerokiej publiczności, ale które koniecznie należy poznać.

„Niewinni czarodzieje” (1960)

Jakże ten film sprzed ponad sześćdziesięciu lat na nowo staje się aktualny! Oto dwoje młodych ludzi, którzy pragną miłości, bliskości, ale zarazem potwornie się tej bliskości boją, bo mogłaby z tego wyniknąć miłość. Poznają się w kawiarni, spędzają ze sobą noc, choć nie na uprawianiu seksu, ale na prowadzeniu pokrętnej gry, trochę cynicznej, trochę romantycznej, opartej na fenomenalnych dialogach.

Scenariusz Jerzego Andrzejewskiego i Jerzego Skolimowskiego dowodzi, że siła polskiego kina dawnych lat opierała się nie tylko na utalentowanych reżyserach, ale i pisarzach tworzących scenariusze. Potęgę polskiej szkoły filmowej w wielkiej mierze stworzył sojusz kina i literatury.

Bazyli i Pelagia — już te pseudonimy bohaterów (bo nie prawdziwe imiona) pokazują, że biorą udział w grze, zabawie, kaprysie, choć przecież tak bardzo potrzebują prawdziwych uczuć.

Tadeusz Łomnicki jak zwykle był perfekcyjny, tym razem w roli egoistycznego lekarza-dandysa, ale objawieniem okazała się Krystyna Stypułkowska, incydentalna aktorka niezawodowa. Jedna z młodych pięknych dziewczyn, które pojawiły się wówczas w polskim kinie (Teresa Tuszyńska, Pola Raksa, Wanda Koczeska, Barbara Kwiatkowska), czasami na chwilę, czasami na dłużej. Stypułkowska była na ekranach bardzo krótko, szybko zrezygnowała z aktorstwa i resztę życia spędziła na emigracji, zmarła w Stanach Zjednoczonych.

Wajda nie znosił tego filmu, uważał go za najgorszy w swoim dorobku. Nic go nie obchodzili bohaterowie oraz ich problemy, ani nawet miejsca, gdzie spotykała się ówczesna młodzież słuchająca jazzu i flirtująca ze sobą. Bo Wajda był przecież opętany tematami wojennymi, narodowymi, chciał robić filmy o powstańcach, a nie podrywaczach, o walce zbrojnej, a nie walce dwojga młodych ludzi na gesty, miny, pozy.

„Niewinni czarodzieje” to wybitny film, którego sam reżyser kompletnie nie zrozumiał. Zdumiewające, jak artyści czasem potrafią stworzyć arcydzieła wbrew sobie, a potem jeszcze się ich wyrzec.

To film o pokoleniu, które nie chce zajmować się Polską, ale czytaniem „Przekroju”. Nie chce słuchać terkotania strzałów, ale jazzu. Nosić modne ciuchy, a nie mundury. I doskonale można ich zrozumieć — rzecz dzieje się 15 lat po zakończeniu wojny, a więc jej bohaterowie przeżyli ją jako dzieci i pragną zapomnieć o koszmarze. Warszawa jest wciąż pełna ruin, ale ma swoje modne kluby (tu słynny wówczas „Manekin”, czyli późniejszy „Largactil” w piwnicy przy Rynku Starego Miasta 2 oraz Klub Stodoła), ma swoje snobizmy, a obiektem pożądania jest skuter Lambretta, a nie karabin maszynowy.

Muzyka Krzysztofa Komedy, pamiętna piosenka w wykonaniu Sławy Przybylskiej i kapitalne epizody Romana Polańskiego, Zbigniewa Cybulskiego, Kaliny Jędrusik i samego Komedy. „Niewinni czarodzieje” to najbardziej nowofalowy polski film, z którego Jean-Luc Godard mógłby się uczyć, jak robić prawdziwe nowofalowe kino, a nie jego francuską podróbkę.

„Polowanie na muchy” (1969)

Sam Wajda wręcz nie znosił tego filmu, uważał go za głupkowaty, a jeśli miał już coś dobrego o nim do powiedzenia, to tyle że Małgorzata Braunek jakoś się tam broni. Tymczasem to najbardziej brawurowa rola Braunek — nie tak ikoniczna jak Oleńki w „Potopie”, nie tak pomnikowa jak Izabeli Łęckiej w „Lalce”, ale aktorsko wybitna.

Scenariusz napisał Janusz Głowacki według własnego opowiadania. Głowacki niemal 45 lat później napisał dla Wajdy scenariusz filmu „Wałęsa. Człowiek z nadziei”, ale współpraca obu panów nigdy nie układała się wzorowo. Tymczasem „Polowanie na muchy”, którym Wajda gardził, a wielu krytyków i widzów nie rozumiało, czemu zajął się farsą o związkach damsko-męskich, zamiast drążyć nieustannie polskie tematy narodowe, okazuje się kapitalną i ponadczasową historią.

Oto nieudaczny rusycysta (Zygmunt Malanowicz) poznaje energiczną studentkę polonistyki Irenę (Braunek), która przekonuje go, że jest stworzony do wielkich rzeczy: będzie wybitnym pisarzem, tłumaczem, rzeźbiarzem, a ona wydobędzie z niego skrywany geniusz. To fenomenalna opowieść o manipulantce. Dziewczynie, która zdobywa łatwo mężczyzn, później ich sobie podporządkowuje, rozgrywa ich, a następnie porzuca, by znaleźć kolejną ofiarę i ją sobie modelować dla własnego kaprysu. Mężczyźni są tu bezwolni, żałośni, słabi, zaś wampirzyca energetyczna Irena symbolizuje nie tylko emancypację młodych kobiet, ale też ich destrukcyjną siłę. To Irena wychodzi ze związków nietknięta emocjonalnie, zaś po jej facetach pozostają ruiny i zgliszcza.

Wybitny epizod płaczliwego rzeźbiarza, porzuconego wcześniej przez Irenę, stworzył tu Daniel Olbrychski. To najbardziej autoironiczna jego rola w karierze. Film przerażająco zabawny, a przy okazji wnikliwa analiza nastrojów społecznych epoki schyłkowego Gomułki. Film, którego — podobnie jak w przypadku „Niewinnych czarodziejów” — sam reżyser zupełnie nie zrozumiał i nakręcił filmowe złoto, uważając, że wyszedł mu tani tombak.

„Wszystko na sprzedaż” (1968)

Film o kręceniu filmu i jednocześnie film o Zbigniewie Cybulskim bez Zbigniewa Cybulskiego. Bo to epitafium dla ukochanego aktora Wajdy, który niedawno zginął pod kołami pociągu na wrocławskim dworcu. Reżysera kręcącego film, czyli Wajdę, gra tutaj Andrzej Łapicki, zaś aktora, który zastąpi w panteonie polskiego kina Cybulskiego – Daniel Olbrychski. Trochę film fabularny, trochę „mockument”, trochę zbiorowa terapia po nagłym odejściu uwielbianego aktora, którego – jak się okazuje – nie wszyscy tak naprawdę znali, nawet jego żona i najbliżsi przyjaciele.

Fabuła jest tu szczątkowa i opiera się na poszukiwaniu zaginionego — choć wszyscy wiemy, że nie żyje — i próbie rozwikłania tajemnicy jego zniknięcia. Ale ważniejsza jest w tym filmie wiwisekcja związków małżeńskich, relacji przyjacielskich oraz egoizmu artystów. Przecież Łapicki odgrywa tu Wajdę jako egotyka, dla którego praca nad filmem jest ważniejsza niż przyjaźń, miłość i inne przyziemne głupoty. Tak było w rzeczywistości, do czego zresztą Wajda przyznawał się w swoich „Notesach”.

Doskonałe role Łapickiego, Beaty Tyszkiewicz, Daniela Olbrychskiego i striptiz emocjonalny Elżbiety Czyżewskiej, jednej z najbardziej charyzmatycznych aktorek tamtych czasów.

Obejrzeć koniecznie, choćby tylko dla Czyżewskiej oraz dla przejmującego monologu Bogumiła Kobieli o człowieku, który przed chwilą jeszcze był między nami, a dziś go nie ma.

„Piłat i inni” (1972)

Jak można udanie zekranizować „Mistrza i Małgorzatę”, żeby oddać wybitność i szaleństwo tej arcypowieści? Andrzej Wajda znalazł na to odpowiedź: wyjął z powieści Michaiła Bułhakowa wyłącznie wątek biblijny i na dodatek przeniósł go we współczesność. Nie zobaczycie tu Wolanda, Korowiowa, Azazella, ani nawet kota Behemota. Natomiast spotkacie tu bohaterów powieści, napisanej przez tytułowego Mistrza z książki Bułhakowa. A zatem Poncjusza Piłata, Judasza, Mateusza Lewitę, Kajfasza i oczywiście samego Jezusa, zagranego wybitnie przez Wojciecha Pszoniaka.

„Piłat i inni” zrealizowany został w Niemczech Zachodnich, gdzie Golgotę odgrywa wysypisko śmieci obok autostrady z pędzącymi samochodami. Obrazoburcza wizja męczeństwa Chrystusa, film, który wyprzedził o epokę „Ostatnie kuszenie Chrystusa” Martina Scorsese, nawiasem mówiąc wielbiciela filmów Wajdy. Do tego znakomity, histeryczny Olbrychski jako Mateusz Lewita i Jerzy Zelnik jako Judasz, któremu trzydzieści srebrników wypada… z automatu telefonicznego po tym, jak odłożył słuchawkę po donosie na Jezusa. Film, który na pewno nie wszystkim się spodoba, wielu może zdegustować, innych zaszokować — pierwsza scena filmu, rozmowa samego Wajdy z baranem prowadzącym owce do rzeźni — ale koniecznie trzeba poznać tę mniej znaną twarz reżysera „Ziemi obiecanej”.

„Przekładaniec” (1968)

Najdziwniejszy i zarazem najbardziej zabawny film Wajdy. Nie dość, że zupełnie „niewajdowski”, to na dodatek na podstawie scenariusza Stanisława Lema. Bo to komedia science fiction, co z Wajdą już nijak się nie kojarzy. Niestety krótkometrażowy, a więc ledwo półgodzinny. Sam Wajda żałował, że nie zrobił z tego pełnowymiarowej fabuły.

Oto rok 2000 — z dzisiejszej perspektywy odległa przeszłość, z ówczesnej — kosmiczna przyszłość. Wybitny rajdowiec Richard Fox nieustannie bierze udział w kraksach samochodowych, z których wychodzi potwornie pokiereszowany. Powinien już od dawna nie żyć, ale postęp medycyny sprawia, że zostają mu przeszczepione narządy kolejnych osób, w tym jego brata, który jeździł z Richardem jako pilot i nie przeżył wypadku. Richard wraca do ścigania się, ale następny potworny wypadek, w którym ginie aż osiem osób, także z publiczności, powoduje, że Foxowi przeszczepiają kolejne narządy. W tym wdowy po jego bracie Thomasie i Richard częściowo staje się on kobietą. To wszystko sprawia, że Richard Fox nie jest już Richardem Foxem, ale kimś w rodzaju potwora Frankensteina — formą życia poskładaną z wielu nieżyjących ludzi, od których przejął ich osobowości i sposób zachowania. Do tego wątku futurologicznego dochodzą kwestie bioetyczne i prawne: Fox chce uzyskać odszkodowanie od zakładu ubezpieczeniowego, ale że sam nie jest już tym, który się ubezpieczał, to powstaje prawny węzeł gordyjski. Lem był wizjonerem, a „Przekładaniec” to fenomenalna realizacja jego genialnych pomysłów.

Kapitalna rola Bogumiła Kobieli jako Foxa, dorastająca maestrią do jego Piszczyka z „Zezowatego szczęścia”. Niestety ta opowieść stała się częściowo prorocza: Kobiela rok po premierze „Przekładańca” zmarł w szpitalu po kraksie samochodu, który prowadził.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

„Głupkowaty dziwoląg bez sensu” – mówił o swoim filmie. Wajda nie kochał kina, kręcił filmy z poczucia obowiązku

„Głupkowaty dziwoląg bez sensu” – mówił o swoim filmie. Wajda nie kochał kina, kręcił filmy z poczucia obowiązku

Amerykanie chcą wykorzystać kolejnego gracza do wojny w Iranie. „Oni nauczyli się sceptycyzmu wobec polityki USA”

Amerykanie chcą wykorzystać kolejnego gracza do wojny w Iranie. „Oni nauczyli się sceptycyzmu wobec polityki USA”

Dubaj stał się rajem dla influencerów. „Szósta władza” ma swoją ciemną stronę

Dubaj stał się rajem dla influencerów. „Szósta władza” ma swoją ciemną stronę

Zastrzeliła swojego psa, na zlecenie Trumpa deportowała imigrantów. Kim jest Kristi Noem, którą prezydent właśnie odwołał?

Zastrzeliła swojego psa, na zlecenie Trumpa deportowała imigrantów. Kim jest Kristi Noem, którą prezydent właśnie odwołał?

Matylda chciała zrezygnować z wyjazdu do Omanu, ITAKA odmówiła zwrotu pieniędzy. „Stres, nieprzespane noce”

Matylda chciała zrezygnować z wyjazdu do Omanu, ITAKA odmówiła zwrotu pieniędzy. „Stres, nieprzespane noce”

Pomysł Karola Nawrockiego byłby genialny… Gdyby nie dwa drobne problemy

Pomysł Karola Nawrockiego byłby genialny… Gdyby nie dwa drobne problemy

Wojna z Iranem może oznaczać koniec NATO. Donald Trump już od lat wątpi w sojusz [ANALIZA]

Wojna z Iranem może oznaczać koniec NATO. Donald Trump już od lat wątpi w sojusz [ANALIZA]

Brak reakcji Pekinu na ataki w Iranie. „Chiny to mało wiarygodny przyjaciel”

Brak reakcji Pekinu na ataki w Iranie. „Chiny to mało wiarygodny przyjaciel”

Pomysł Karola Nawrockiego byłby genialny… Gdyby nie dwa drobne problemy

Pomysł Karola Nawrockiego byłby genialny… Gdyby nie dwa drobne problemy [ANALIZA]

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Kuba kolejnym celem Donalda Trumpa. „Najpierw skończymy z Iranem”

Kuba kolejnym celem Donalda Trumpa. „Najpierw skończymy z Iranem”

6 marca, 2026
„Głupkowaty dziwoląg bez sensu” – mówił o swoim filmie. Wajda nie kochał kina, kręcił filmy z poczucia obowiązku

„Głupkowaty dziwoląg bez sensu” – mówił o swoim filmie. Wajda nie kochał kina, kręcił filmy z poczucia obowiązku

6 marca, 2026
Zakup klimatyzacji nie przejdzie. Odpuść to odliczenie w ramach ulgi termomodernizacyjnej – Biznes Wprost

Zakup klimatyzacji nie przejdzie. Odpuść to odliczenie w ramach ulgi termomodernizacyjnej – Biznes Wprost

6 marca, 2026
Wojna w Iranie. Izrael z kolejną fazą ataków, „czekają nas niespodzianki”

Wojna w Iranie. Izrael z kolejną fazą ataków, „czekają nas niespodzianki”

5 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Cztery niezwykłe filmy Wajdy zupełnie nie w stylu Wajdy. Oraz piąty jako rozkoszny deser

Cztery niezwykłe filmy Wajdy zupełnie nie w stylu Wajdy. Oraz piąty jako rozkoszny deser

5 marca, 2026
Ile paliwa można przewozić w samochodzie? Limity i mandaty 2026 – Biznes Wprost

Ile paliwa można przewozić w samochodzie? Limity i mandaty 2026 – Biznes Wprost

5 marca, 2026
Media: Amerykański samolot rozbił się w Iraku. USA dementują

Media: Amerykański samolot rozbił się w Iraku. USA dementują

5 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.