Informacje o incydencie, do którego doszło w poniedziałek na wodach międzynarodowych u wybrzeży Gedser, przekazano na oficjalnej stronie Duńskich Sił Zbrojnych. „Rosyjska fregata wystrzeliła dwie flary w kierunku helikoptera. Jedna z nich przeleciała w niewielkiej odległości od maszyny” – poinformowano.
Flary to materiały pirotechniczne, których zwykle używa się na morzu jako sygnału ostrzegawczego. „Departament Obrony nie ma na razie dalszych komentarzy” – wskazano w oświadczeniu.
Dania. Fregata Rosji wystrzeliła flary w stronę duńskiego śmigłowca
Do sprawy na antenie stacji TV2 odniósł się minister obrony Jeppe Bruus. Jak przekazał, w związku z incydentem Dania zdecydowała o wezwaniu rosyjskiego ambasadora. Strona rosyjska na razie nie skomentowała tych wydarzeń.
– O ile mi wiadomo, to pierwszy przypadek, kiedy mamy do czynienia z tego typu incydentem. To pokazuje, że Rosjanie są coraz bardziej skłonni do podejmowania ryzyka. Jest to więc poważny incydent i właśnie dlatego wzywamy ambasadora Rosji na rozmowę – mówił Bruus.
Wydarzenia z udziałem śmigłowca skomentował także minister spraw zagranicznych Lars Lokke Rasmussen. „Jest to całkowicie niedopuszczalne. W związku z tym wezwano ambasadora Rosji na rozmowę dotyczącą tego incydentu” – przekazał.
Więcej informacji wkrótce…


