W piątek Radio Zet podało informację o kolejnych dwóch wnioskach o uchylenie immunitetu Obajtkowi, które trafiły do Prokuratora Generalnego. Według stacji dotyczą one podejrzenia składania fałszywych zeznań przed sądem w postępowaniu karnym oraz wycofania ze stacji Orlen tygodnika „NIE”.
– Potwierdzam. Jest jeden wniosek dotyczący różnych podmiotowo czynów. Szerszych informacji nie udzielamy do czasu rozpoznania przez Prokuratora Generalnego – podkreślił prok. Skiba.
Wydanie Tygodnika „NIE”, na którego okładce znajdowało się zdjęcie Jana Pawła II opartego o pastorał z wmontowaną nagą lalką, został wycofane ze sprzedaży na stacjach Orlen w marcu 2023 r.
Orlen tłumaczył, że podjął decyzję o wycofaniu gazety ze sprzedaży z uwagi na treści obrażające uczucia religijne. Wydawca „NIE” twierdzi, że decyzja naruszała wolność prasy gwarantowaną przez konstytucję.
„Jeżeli chodzi o zarzuty: wytłumaczyłem wszystko w prokuraturze. Nagrania są zmontowane” – przekonuje w nowym wpisie po komunikacie PG Daniel Obajtek.
„Co do drugiego: wycofanie jednego numeru tygodnika „NIE” uważam jak najbardziej za stosowane, bo obrażało uczucia religijne, krzyż i Świętego JPII. Jeżeli za to mają mi uchylić immunitet, to jestem z tego dumny” – dodał europoseł PiS.
„Nie potraficie nic robić, nie ma żadnych inwestycji, żadnych działań prorozwojowych. Nie wychodzi Wam rządzenie i potraficie jedynie atakować tych, którzy działali dla dobra kraju. Takimi zarzutami tylko się ośmieszacie” – pointuje polityk prawicy.
Uchylenie immunitetu Obajtkowi. Konieczna będzie zgoda PE
Zgodnie z przepisami, jeżeli Prokurator Generalny – po rozpoznaniu sprawy – poprze ten wniosek, trafi on do Parlamentu Europejskiego, który podejmuje decyzję w sprawie uchylenia immunitetu europosłowi. Dopiero po uprzednim uzyskaniu zgody PE możliwe jest pociągnięcie posła Parlamentu Europejskiego do odpowiedzialności karnej.
W styczniu PE rozpoczął procedowanie innego wniosku polskiej prokuratury o uchylenie immunitetu Obajtkowi; dotyczy on niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści osobistej. Chodzi o zawarcie przez Orlen dwóch umów na usługi detektywistyczne z firmą wskazaną przez Obajtka. Z ustaleń prokuratora wynika, że wcześniej ta firma świadczyła usługi w zakresie osobistej ochrony Obajtka i jego majątku.


