Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański był w poniedziałek wieczorem gościem Polsat News. W rozmowie poruszono m.in. wątek inflacji. Szef resortu finansów podkreślił, że dotychczasowe prognozy pozostają aktualne.
– To oczywiście zależy od tego, jak długo utrzyma się konflikt na Bliskim Wschodzie. Nasza prognoza Ministerstwa Finansów na 2026 rok to 3 proc. inflacji – powiedział Domański. – W tej chwili wielu analityków rynkowych, banków, podnosi swoje prognozy inflacji właśnie w okolice 3 proc., bo przed konfliktem, przed wojną, ta inflacja – w ocenie analityków – miała się kształtować w tym roku na poziomie około 2 proc. – dodał.
Minister zwracał uwagę, że wyższa inflacja przekłada się na to, że konsumenci mniej chętnie kupują w sklepach, a obecna wysokość cen paliw również „mogła mieć negatywne przełożenie na to, czy Polacy chętnie wydają pieniądze”.
We wtorek Główny Urząd Statystyczny (GUS) przedstawi wstępne dane dotyczące inflacji konsumenckiej w marcu. Przypomnijmy, że odczyt za luty wyniósł 2,1 proc.
Pytany, czy planowana jest rewizja budżetu na ten rok, Domański odpowiedział: „na ten moment nie widzę takiej konieczności”.
Domański o 13. i 14. emeryturze
Szef resortu finansów zapewnił jednocześnie, że „nie ma żadnych planów dotyczących zmian 13. i 14. emerytury czy innych świadczeń”.
Tegoroczne wypłaty 13. emerytur zbliżają się wielkimi krokami. Tradycyjnie świadczenie zostanie wypłacone w kwietniu. Jak poinformował Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), już 1 kwietnia pieniądze trafią do 844 tys. seniorów. Przypomnijmy, że w tym roku “trzynastka” wynosi 1978,49 zł brutto, czyli tyle, ile wynosi obecnie minimalna emerytura.
Z niedawnego sondażu SW Research dla „Wprost” wynika, że aż 65 proc. Polaków nie chce zniesienia 13. i 14. emerytury. Przeciwnego zdania jest tylko 18,7 proc. ankietowanych, a 16 proc. nie ma zdania w tej sprawie.














