Dominik Tarczyński nie został wpuszczony na teren Wielkiej Brytanii. Europoseł PiS poinformował o sprawie w mediach społecznościowych, publikując fragment korespondencji od brytyjskich służb. Wynika z niej, że jego obecność uznano za „niesprzyjającą dobru publicznemu”.

Tarczyński niewpuszczony do UK


Polityk miał pojawić się w Londynie podczas marszu „Unite The Kingdom”, organizowanego przez środowiska antyimigracyjne i skrajnie prawicowe. Według brytyjskich mediów działania władz były częścią szerszej operacji wymierzonej w zagranicznych aktywistów związanych z radykalną prawicą.


Tarczyński zapowiedział już kroki prawne przeciwko brytyjskiemu rządowi i premierowi Keirowi Starmerowi. Europoseł twierdzi, że decyzja ma charakter polityczny i jest próbą ograniczania wolności słowa.

Sikorski radzi Tarczyńskiemu „mniej radykalizmu”


Do sprawy odniósł się minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Podczas konferencji prasowej w Szczecinie stwierdził, że to brytyjskie władze uznały europosła za zagrożenie dla porządku publicznego.

– Ja bym mu radził po prostu stonować swoje wypowiedzi publiczne, może mniej radykalizmu – powiedział szef MSZ.


Później Sikorski opublikował także wpis w serwisie X, w którym przypomniał, że Tarczyński obraził premiera Wielkiej Brytanii, a swoimi wypowiedziami europoseł tylko potwierdził bycie „niezrównoważonym ekstremistą”.


„Zwracając się do premiera sojuszniczej Wielkiej Brytanii sir Keir’a Starmera per 'komunisto’, europoseł Tarczyński potwierdził niestety, że jest niezrównoważonym ekstremistą. Zresztą groźniejszym dla Polski niż dla UK” – napisał Sikorski.

PiS oskarża rząd o brak obrony polskiego obywatela


Politycy opozycji przekonują, że polski rząd powinien stanowczo reagować na sytuację, niezależnie od poglądów politycznych europosła.


Paweł Jabłoński mówił w RMF FM, że obowiązkiem ministra spraw zagranicznych jest obrona obywatela RP. Z kolei Marcin Przydacz podkreślał, że „polski minister ma obowiązek stanąć po stronie polskiego obywatela”.


Politycy PiS ostrzegają, że podobne działania mogą w przyszłości dotknąć także innych Polaków podróżujących do państw sojuszniczych.

Wielka Brytania zaostrza kurs wobec skrajnej prawicy


Według „The Guardian” brytyjski rząd od kilku tygodni zapowiada zdecydowane działania wobec środowisk skrajnie prawicowych. Premier Keir Starmer deklarował wcześniej blokowanie zagranicznych agitatorów planujących udział w radykalnych manifestacjach.


Na listę osób niewpuszczonych do kraju mieli trafić także komentatorzy związani z ruchem MAGA w USA. Sam Tommy Robinson, organizator marszu „Unite The Kingdom”, od lat pozostaje jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci brytyjskiej sceny politycznej.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version