-
Donald Trump poinformował, że Cole Allen pozostawił manifest, w którym wyrażał nienawiść do chrześcijan.
-
Według Donalda Trumpa i prokuratora Todda Blanche’a celem Allena był prezydent USA.
-
Śledczy badają korespondencję 31-latka. Cole Allen publikował antychrześcijańskie i antytrumpowskie wpisy, był związany z ruchem 'No Kings’ oraz organizacją 'The Wide Awakes’.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Niedoszły zamachowiec Cole Allen zostawił manifest – poinformował Donald Trump. Przypomnijmy, 31-latek oddał strzały podczas gali Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu w Waszyngtonie.
Zdaniem pełniącego obowiązki prokuratora generalnego USA Todda Blanche’a celem mężczyzny był m.in. amerykański prezydent.
Trump w rozmowie ze stacją Fox News zdradził motywy działania Allena.
– Kiedy czyta się jego manifest, to widać, że nienawidzi chrześcijan, to jedno jest pewne. Nienawidzi chrześcijan, to była nienawiść – podkreślił.
Atak w Waszyngtonie. Donald Trump o zamachowcu: Był obciążony problemami
Amerykański przywódca dodał, że niedoszły zamachowiec „był obciążony problemami”. Zdaniem republikanina „siostra lub brat” 31-latka skarżyli się organom ścigania na zachowanie mężczyzny.
– To była sprawa religijna. Był mocno antychrześcijański – skwitował Donald Trump. Przypomnijmy, tuż po ataku on i wiceprezydent J.D. Vance zostali ewakuowani z sali.
Republikanin poinformował, że pomimo sobotniej próby zamachu nie zmieni swoich najbliższych planów. W poniedziałek wizytę w USA złoży król Wielkiej Brytanii Karol III.
Cole Allen napisał manifest. „Nie zamierzam dłużej pozwalać”
Dziennik „The New York Post” dotarł do treści manifestu Allena, który mężczyzna na 10 minut przed atakiem miał wysłać do swojej rodziny.
„Jestem obywatelem Stanów Zjednoczonych Ameryki. To, co robią moi przedstawiciele, odbija się na mnie. I nie zamierzam dłużej pozwalać przestępcy seksualnemu i zdrajcy na obciążanie moich rąk swoimi zbrodniami” – czytamy. Powyższe słowa są kierowane pod adresem Donalda Trumpa.
31-latek pozwolił sobie na kpiny pod adresem ochrony, która wpuściła go do środka. „Jedno, co od razu zauważyłem, wchodząc do hotelu, to poczucie arogancji. Wchodzę z kilkoma sztukami broni i nikt nie bierze pod uwagę, że mogę stanowić zagrożenie” – pisał.
„Ochrona na imprezie jest na zewnątrz, skupiona na protestujących i obecnych przybyszach, bo najwyraźniej nikt nie pomyślał o tym, co się stanie, jeśli ktoś zamelduje się dzień wcześniej” – dodał Cole Allen, określając poziom niekompetencji jako „szalony”.
W swoim manifeście mężczyzna przyznał, że czuje się „okropnie”, decydując się na zamach.
USA. Wielkie śledztwo po niedoszłym zamachu w Waszyngtonie
Telewizja Fox News przekazała, że śledczy badają korespondencję pozostawioną przez niedoszłego zamachowca.
Część z listów 31-latek wysłał do swojej rodziny. Informował w nich, że zaatakuje urzędników administracji prezydenta USA. Nie podał jednak konkretnych nazwisk.
Dodatkowo na swoich mediach społecznościowych Cole Allen publikował antychrześcijańskie oraz antytrumpowskie wpisy. Był też zaangażowany w ruch „No Kings”, sprzeciwiający się polityce prowadzonej przez Trumpa.
Zdaniem p.o. prokuratora generalnego USA 31-latek był „samotnym wilkiem”. Zarazem mężczyznę wiąże się z organizacją The Wide Awakes, nawiązującą tradycją do XIX-wiecznych ruchów abolicjonistycznych.
Źródło: Fox News, „The New York Post”
-
Nowe informacje ws. ataku w hotelu Hilton. „Prawdopodobnie zamierzał zabić Trumpa”
-
Strzelanina na balu z udziałem Trumpa. Światowi przywódcy reagują


