Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
KRRiT nałożyła na Fame MMA ogromną karę. „Szkodliwe treści” – Sport Wprost

KRRiT nałożyła na Fame MMA ogromną karę. „Szkodliwe treści” – Sport Wprost

10 kwietnia, 2026
Ceny paliw w Polsce. Tyle kierowcy zapłacą po 12 kwietnia – Biznes Wprost

Ceny paliw w Polsce. Tyle kierowcy zapłacą po 12 kwietnia – Biznes Wprost

10 kwietnia, 2026
Będą szukać surowców pod lodowcami. Plan Argentyny rozwścieczył ekologów

Będą szukać surowców pod lodowcami. Plan Argentyny rozwścieczył ekologów

10 kwietnia, 2026
Litwa. Oszuści z Rosji podszywają się pod operatora. Wysłano ostrzeżenie

Litwa. Oszuści z Rosji podszywają się pod operatora. Wysłano ostrzeżenie

10 kwietnia, 2026
Medialne zarzuty dla Giertycha. Poseł PiS: Przesłałem wniosek do prokuratury

Medialne zarzuty dla Giertycha. Poseł PiS: Przesłałem wniosek do prokuratury

10 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • KRRiT nałożyła na Fame MMA ogromną karę. „Szkodliwe treści” – Sport Wprost
  • Ceny paliw w Polsce. Tyle kierowcy zapłacą po 12 kwietnia – Biznes Wprost
  • Będą szukać surowców pod lodowcami. Plan Argentyny rozwścieczył ekologów
  • Litwa. Oszuści z Rosji podszywają się pod operatora. Wysłano ostrzeżenie
  • Medialne zarzuty dla Giertycha. Poseł PiS: Przesłałem wniosek do prokuratury
  • Koniec JSW Jastrzębskiego Węgla! Łzy smutku i pęknięte serca w PlusLidze – Siatkówka – Sport Wprost
  • TVN zmieni właściciela. Paramount zabrał głos ws. pieniędzy z regionu Zatoki Perskiej – Biznes Wprost
  • W Polsce jest wszędzie. Ma nawet 40 razy więcej witaminy C niż cytrusy
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » „Drugiej Wenecji nie zbudujemy”. Biznes food halli podbija polskie miasta
„Drugiej Wenecji nie zbudujemy”. Biznes food halli podbija polskie miasta
Aktualności

„Drugiej Wenecji nie zbudujemy”. Biznes food halli podbija polskie miasta

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości10 grudnia, 2025

Chodzi o to, żeby „widzieć i być widzianym”. Food halle dają możliwość zaprezentowania siebie i swoich upodobań innym. Powstają w kolejnych polskich miastach, ich budowa jest długa i kosztowna, ale przyciągają tłumy. Na czym polega ten fenomen?

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Bartek pamięta to tak, jakby zdarzyło się całkiem niedawno. Był wtedy młodym dziennikarzem i rozmawiał ze strajkującymi robotnikami, którzy bronili miejsc pracy w upadającej Fabryce Norblina na obrzeżach śródmieścia Warszawy. Mówili mu, że działała od zaborów, że przetrwała Niemców i Ruskich, ale w wolnej Polsce nie wytrzymuje starcia z brutalnym kapitalizmem i chyba polegnie. — Wiedziałem, że polegnie — przyznaje Bartek. — Byłem pewien, że zaraz wjedzie tu jakiś deweloper, zrówna z ziemią wszystkie te stare budynki, hale z czerwonej cegły i szybko postawi drogie osiedle. Taki scenariusz sam się rysował — dodaje.

Dziś można wejść przez tę samą bramę, przez którą ćwierć wieku temu wpuszczali Bartka strajkujący robotnicy. Hale z czerwonej cegły wciąż stoją i wyglądają lepiej niż kiedykolwiek. Wokół tłum ludzi, a powietrze jest gęste od zapachu curry, pieczonego mięsa, świeżo mielonej kawy. Słychać rozmowy w różnych językach, śmiech dzieci i muzykę.

Przy stole młody chłopak rozkłada szachy, sięga po herbatę i czeka, aż ktoś podejmie wyzwanie i dosiądzie się do szachownicy. Nieco dalej grupa przyjaciół gra w karty, przekrzykują się, porównują punkty. Wokół nich miski z frytkami i butelki piwa kraftowego. Przy barze kobieta fotografuje tacę z tacosami, jej towarzysz trzyma kieliszek prosecco i poprawia ujęcie. Obok siedzi mężczyzna w garniturze, zjada w pośpiechu ramen i chlapie nim na klawiaturę laptopa otwartego na kolanach. Nieco dalej, bardziej na uboczu starsze małżeństwo dzieli się wspólnym deserem. Ktoś przechodzi z tacą pełną azjatyckich przystawek, inny odbiera burgera z wołowiną. Nie brakuje ludzi krążących między stolikami i szukających miejsca…

Fabryka Norblina od dawna jest fabryką tylko z nazwy. Gdyby spróbować zawrzeć jej funkcję w formie krótkiej notki do przewodnika turystycznego, trzeba by napisać, że to miejsce, gdzie działa wiele rozmaitych miejsc z jedzeniem i napojami — od małych restauracji po bary i kawiarnie.

Food hall to nie food court

Trzeba by również zastrzec, że food hall to nie food court. Ten ostatni to wygospodarowana w centrach handlowych przestrzeń z punktami żywieniowymi szybkiej obsługi, twardymi krzesłami i stołami ze sztucznego, łatwego do umycia tworzywa. Food hall to na pewno nie miejsce, do którego zaglądamy tylko po to, by napełnić żołądek w przerwie między zakupami.

Food hall jest jak modna ulica pełna restauracji, tylko że zamknięta pod jednym dachem. Przekraczasz próg i od razu dostajesz szereg opcji — od kuchni włoskiej, przez amerykański fast food, po sushi. Tu nikt nie musi nikomu ustępować, rezygnować z ulubionych smaków czy zgadzać się na kompromis typu „dziś gruzińskie chinkali, następnym razem steki”. Każdy wybiera to, na co ma akurat ochotę, a mimo to wszyscy jedzą razem.

— Tutaj nie ma ryzyka, że posprzeczamy się o to, gdzie i co będziemy jeść — mówi Małgosia, mama ośmioletniej Zosi. Dosiadam się do nich, akurat kiedy Zosia wraca do stołu z talerzem ulubionych pierożków. — Kiedy idziemy z partnerem i córką do food hallu na obiad, każdy rusza po swoje ulubione dania do konkretnych miejsc, po czym siadamy do wspólnego stołu — wyjaśnia Małgosia.

Najwięcej rodzin z dziećmi przychodzi w weekendy i wtedy schodzi najwięcej frytek i tacos. — W tygodniu nasza przestrzeń wypełnia się głównie osobami około trzydziestki — tłumaczy Michael Motz, twórca konceptu i właściciel Food Town w Fabryce Norblina. Kiedy zabierał się do zagospodarowania wnętrza historycznego zakładu słynącego przed laty między innymi z produkcji platerowanych naczyń, zastanawiał się, jak przystosować przestrzenie do nowej roli. Uznał wtedy, że najważniejsze jest otwarcie na miasto.

— Chodziło o to, żeby można było wejść w sposób naturalny wprost z ulicy i już w środku decydować, gdzie usiąść i co zjeść. Miejsce zawsze się znajdzie, bo rezerwacją z zasady obejmujemy nie więcej niż 25 proc. stolików — podkreśla Michael Motz.

W food hallach swoje lokale często prowadzą rozpoznawalni restauratorzy i szefowie kuchni, każde stoisko proponuje inny smak, dlatego poszczególne miejsca z jedzeniem i bary nie konkurują ze sobą, a goście mogą wybierać między klasyką a nowatorskimi propozycjami, obserwować gotowanie na żywo.

— Uwielbiam ten klimat — przyznaje Monika Finotello, dziennikarka, tiktokerka. — Moja życiowa maksyma to de facto motto Browarów Warszawskich: „Tu dzieje się miasto”. Gdy zobaczyłam ten neon, poczułam, że właśnie tu jest moje miejsce, które trochę jak Nowy Jork nigdy nie zasypia.

Monika regularnie odwiedza warszawskie food halle: Halę Koszyki, pionierkę w tej branży w stolicy, działającą od 2016 r., starszy o pięć lat Food Hall Browary i otwarty zaledwie miesiąc po nich (również w 2021 r.) Food Town w Fabryce Norblina. Kiedy wpada do Gdańska, zagląda do Food Hall Montownia, która przywitała swoich pierwszych gości w wakacje 2023 r. Dla niej to „świat kulinarny w pigułce”. Docenia przede wszystkim to, że może spróbować w nich dań z różnych stron świata.

Rewitalizacja zamiast budowy od zera

Food halle wyrastają w zrewitalizowanych halach targowych, fabrykach i browarach, a także w miejscach o zaskakującym rodowodzie — na przykład w dawnych bankach, jak Wolf Sharing Food Market w Brukseli czy Banken Food Hall w Aarhus, ale też w odrestaurowanym kościele, jak londyński Mercato Mayfair.

— Te przestrzenie łączą historię z nowoczesnością, industrialny charakter z nową funkcją. Ich architektura nie tylko przyciąga wzrok, ona buduje tożsamość miejsca — zwraca uwagę Agnieszka Leszczyńska-Mieczkowska, artystka, badaczka, właścicielka marki ART in Architecture.

Zastrzega jednocześnie, że nie każda przestrzeń się do tego nadaje.

— Jeśli myślimy o koncepcie food hallu, musimy mu zapewnić oddech — stwierdza. — Wysokie pomieszczenia to ogromny atut. Dlatego najlepiej sprawdzają się dawne hale targowe czy pofabryczne wnętrza, które po renowacji wciąż zachwycają surowym charakterem. One nie potrzebują wielu dodatków, by wyglądały imponująco: cegła, stalowe belki, ślady dawnej funkcji — wymienia Agnieszka Leszczyńska-Mieczkowska.

Dodatkowo tam, gdzie w grę wchodzi współpraca z konserwatorem zabytków, zachowane zostają ważne detale historyczne, a dzięki temu — duch dawnego miejsca. — Dobrze sprawdzają się wyraziste elementy dawnych instalacji, stare maszyny, żeliwne okucia, oryginalna posadzka czy pordzewiałe drzwi. Bezcennego i niepowtarzalnego klimatu dodają na przykład nieczynne żurawie portowe w gdańskiej 100czni — zauważa.

100cznia to sezonowy, plenerowy food hall stworzony na terenie dawnej Stoczni Gdańskiej. Latem wjeżdżają tam food trucki, restauratorzy rozstawiają leżaki i długie stoły, organizowane są koncerty, przedstawienia plenerowe. Całość przypomina atmosferą festiwal pod gołym niebem.

Chodzi o to, żeby „widzieć i być widzianym”. Food halle dają możliwość zaprezentowania siebie i swoich upodobań innym — wyjaśnia dr Agnieszka Maj z Wydziału Nauk Społecznych Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, autorka książki „Zarys socjologii żywności”. Dodaje, że to echo procesu, które socjologia określa mianem „estetyzacji życia codziennego”. Innymi słowy: powstające bulwary, kawiarnie, parki czy domy towarowe to nie tylko miejsca zakupów czy spacerów, lecz także sceny, na których można spotkać innych i samemu zostać zauważonym.

Food halle są współczesną wersją tej koncepcji: zaprojektowaną tak, by sprzyjały obserwowaniu innych i — jeśli trzeba — dyskretnej autoprezentacji. W tego typu przestrzeniach jedzenie to tylko pretekst. Jak zauważa australijska socjolożka Joanne Finkelstein, autorka książki „Dining Out: A Sociology of Modern Manners”, spożywanie poza domem nie sprowadza się jedynie do aktu konsumpcji — to także społeczny rytuał i praca nad własnym wizerunkiem.

— Obserwujemy innych, uczymy się, jak się zachowują, jak mówią, jak wyglądają — wymienia dr Maj. — To, gdzie jemy i z kim, wiele mówi o naszych aspiracjach.

Agnieszka Leszczyńska-Mieczkowska idzie o krok dalej. Według niej podświadomą inspiracją dla tworzenia food halli jest chęć odzyskania społecznej potrzeby, jaką już w starożytnej Grecji wypełniała agora — serce miasta, miejsce handlu, politycznych sporów, publicznych debat i filozoficznych dyskusji. — Sprzyja temu architektura — ocenia projektantka. — Surowe ściany, cegły, odsłonięte belki dają wrażenie, jakbyśmy byli trochę w środku, a trochę na zewnątrz. Jakbyśmy jedli przy stoliku w wąskiej uliczce, gdzie ktoś może się zatrzymać na krótką rozmowę. To także namiastka fiesty — chwili relaksu i radości w ciągu dnia, której często brakuje w naszej szerokości geograficznej — wymienia i dodaje: — W Polsce pogoda nie sprzyja biesiadowaniu pod gołym niebem, dlatego food halle wypełniają tę lukę. Tworzą półotwartą przestrzeń, w której możemy doświadczać wspólnoty.

Nowoczesna wspólnota wymaga nowoczesnego, komfortowego ujęcia, dlatego w food hallach kładzie się nacisk na klimat i dopracowane szczegóły — architektoniczne i kulinarne.

Właściciele i szefowie kuchni często sami stają za ladą, osobiście czuwają nad menu, rozmawiają z gośćmi. W Food Town w Fabryce Norblina odwiedzającym towarzyszy muzyka na żywo przez siedem dni w tygodniu. — Nasi barmani zajmują się gośćmi tak, jak sami chcieliby być obsługiwani: z uwagą, dobrym humorem i gotowością do pomocy. Dbają, by każdy spędził czas przy barze przyjemnie, by spotkanie było udane — wyjaśnia Tomasz Małek, wielokrotny mistrz sztuki barmańskiej, który jako beverage director w Food Town w Fabryce Norblina nadzoruje pion barowy. — U nas sprawdza się powiedzenie: najpierw przychodzimy do baru, a potem do barmana — dodaje.

Monika Finotello zauważa, że obecnie coraz więcej osób odwiedza food halle jeszcze w jednym ważnym celu. By zasilić swoje social media. — Te miejsca są po prostu piękne. Industrialne, ale z klasą, z detalami dopracowanymi pod każdy kadr. Metal, szkło, surowe mury — wszystko współgra. Trudno się powstrzymać, żeby nie zrobić zdjęcia i nie wrzucić do internetu — uśmiecha się.

Inwestorzy zdają sobie sprawę, że dla współczesnego klienta fotogeniczność przestrzeni staje się nierzadko czynnikiem decydującym o wyborze miejsca. Dlatego wolą nie sięgać po półśrodki. Rewitalizacja Hali Koszyki zajęła cztery lata, przekształcenie Browarów Warszawskich w Food Hall Browary — siedem lat, natomiast przebudowa Fabryki Norblina — 13. Koszt adaptacji często wielokrotnie przewyższa budowę nowego obiektu. Ale zdaniem Agnieszki Leszczyńskiej-Mieczkowskiej rozmowa o kosztach jest bezcelowa, kiedy inwestor ma przed oczami konkretną wizję.

— Bo nawet jeśli wpompujemy w projekt dużo pieniędzy, drugiej Wenecji nie zbudujemy. Klimatu, duszy miejsca nie da się stworzyć od zera — tłumaczy projektantka i podsumowuje: — Gdy próba jest zbyt dosłowna, końcowy efekt staje się tandetny.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
4

08.12.2025

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Mają 30 lat, ale nie stać ich na własny kąt. Muszą mieszkać z rodzicami

Mają 30 lat, ale nie stać ich na własny kąt. Muszą mieszkać z rodzicami

Kacper dostawał coraz bardziej pikantne wiadomości. „Spodobała mi się ta gra”

Kacper dostawał coraz bardziej pikantne wiadomości. „Spodobała mi się ta gra”

Polskiego CSAR nie będzie. Zagórski: to przez decyzję Antoniego Macierewicza

Polskiego CSAR nie będzie. Zagórski: to przez decyzję Antoniego Macierewicza

Hasło „nemzeti érdek” stało się wytrychem. A w polityce nie ma sentymentów

Hasło „nemzeti érdek” stało się wytrychem. A w polityce nie ma sentymentów

Słynny brytyjski pisarz: USA, jeśli będą podążać obecną ścieżką, upadną

Słynny brytyjski pisarz: USA, jeśli będą podążać obecną ścieżką, upadną

Amerykańska historyczka: pierwszą osobą, która spojrzała mi w oczy i powiedziała „Trump wygra”, była Agnieszka Holland

Amerykańska historyczka: pierwszą osobą, która spojrzała mi w oczy i powiedziała „Trump wygra”, była Agnieszka Holland

Politolog: Donald Tusk uprawia politykę odpowiadania na „popyt”. A według mnie decyduje odgórna „podaż”

Politolog: Donald Tusk uprawia politykę odpowiadania na „popyt”. A według mnie decyduje odgórna „podaż”

Dyplomata: trzeba sporo umiejętności, żeby być u władzy nieprzerwanie przez 16 lat. Ale Orbán popełnił wielki błąd

Dyplomata: trzeba sporo umiejętności, żeby być u władzy nieprzerwanie przez 16 lat. Ale Orbán popełnił wielki błąd

Stan finansów państwa na rok przed wyborami? „Bądźmy szczerzy, w naszej chatce mamy wielkiego słonia. Jest gorzej niż w Rumunii!”

Stan finansów państwa na rok przed wyborami? „Bądźmy szczerzy, w naszej chatce mamy wielkiego słonia. Jest gorzej niż w Rumunii!”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Ceny paliw w Polsce. Tyle kierowcy zapłacą po 12 kwietnia – Biznes Wprost

Ceny paliw w Polsce. Tyle kierowcy zapłacą po 12 kwietnia – Biznes Wprost

10 kwietnia, 2026
Będą szukać surowców pod lodowcami. Plan Argentyny rozwścieczył ekologów

Będą szukać surowców pod lodowcami. Plan Argentyny rozwścieczył ekologów

10 kwietnia, 2026
Litwa. Oszuści z Rosji podszywają się pod operatora. Wysłano ostrzeżenie

Litwa. Oszuści z Rosji podszywają się pod operatora. Wysłano ostrzeżenie

10 kwietnia, 2026
Medialne zarzuty dla Giertycha. Poseł PiS: Przesłałem wniosek do prokuratury

Medialne zarzuty dla Giertycha. Poseł PiS: Przesłałem wniosek do prokuratury

10 kwietnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Koniec JSW Jastrzębskiego Węgla! Łzy smutku i pęknięte serca w PlusLidze – Siatkówka – Sport Wprost

Koniec JSW Jastrzębskiego Węgla! Łzy smutku i pęknięte serca w PlusLidze – Siatkówka – Sport Wprost

10 kwietnia, 2026
TVN zmieni właściciela. Paramount zabrał głos ws. pieniędzy z regionu Zatoki Perskiej – Biznes Wprost

TVN zmieni właściciela. Paramount zabrał głos ws. pieniędzy z regionu Zatoki Perskiej – Biznes Wprost

10 kwietnia, 2026
W Polsce jest wszędzie. Ma nawet 40 razy więcej witaminy C niż cytrusy

W Polsce jest wszędzie. Ma nawet 40 razy więcej witaminy C niż cytrusy

10 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.