W skrócie
-
Kuwejcki tankowiec Al-Salmi został zaatakowany dronem u wybrzeży Dubaju, co spowodowało pożar na pokładzie.
-
Władze Dubaju poinformowały, że nikt z 24-osobowej załogi nie ucierpiał, a pożar został ugaszony i nie doszło do wycieku ropy do morza.
-
Kuwejcka agencja prasowa KUNA podała, że za atak odpowiedzialny jest Iran.
Kuwejcki tankowiec Al-Salmi z ropą naftową został uderzony przez drona tuż po północy czasu lokalnego w pobliżu portu w Dubaju. Według kuwejckiej agencji prasowej KUNA za atak odpowiedzialny jest Iran.
„Jednostka została zaatakowana podczas postoju na kotwicowisku” – podała kuwejcka państwowa spółka naftowa Kuwejtu. Według strony kuwejckiej za incydent odpowiadał irański dron.
Dubaj. Tankowiec zaatakowany dronem. Winny Iran?
Rejon portu w Dubaju jest wykorzystywany przez statki, oczekujące na przepłynięcie przez cieśninę Ormuz.
W wyniku uderzenia uszkodzony został kadłub jednostki, a na pokładzie wybuchł pożar.
Jak przekazują władze Dubaju, nikt nie odniósł obrażeń – wszyscy 24 członkowie załogi są bezpieczni. Pożar został już ugaszony. Nie doszło też do wycieku ropy do morza.
Dubaj. Atak drona na kuwejcki tankowiec
Al-Salmi wpłynął do Zatoki Perskiej pod koniec lutego. Najpierw zawinął do saudyjskiego portu Khafji, gdzie załadowano część surowca, a następnie do kuwejckiego Mina Al Ahmadi po kolejny ładunek. Po pełnym załadunku jednostka skierowała się do Zjednoczonych Emiratów Arabskich i od tego czasu przebywała w pobliżu portu w Dubaju – podaje Bloomberg.
Sygnały, nadawane przez statek sugerują, że jego operatorzy starali się podkreślić przynależność jednostki w czasie nasilających się ataków w regionie. Tankowiec informował, że pływa pod kuwejcką banderą i zmierza do chińskiego portu Qingdao, a okresowo wskazywał także, że przewozi ładunek przeznaczony dla Chin.
Ceny ropy naftowej gwałtownie wzrosły po tym, jak kuwejcka agencja państwowa poinformowała o ataku na tankowiec, który może przewozić około 2 mln baryłek surowca o wartości przekraczającej 200 mln dolarów przy obecnych cenach. Notowania nieco spadły po doniesieniach „Wall Street Journal”, według których Donald Trump miał powiedzieć swoim doradcom, że jest gotów zakończyć wojnę, nawet jeśli cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta, a działania militarne „nie są jego bezpośrednim priorytetem”.
Źródła: Reuters, CNN, Bloomberg, „The Guardian”














