Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Szwedzkie media piszą o Karolu Nawrockim. Pod lupą tatuaże prezydenta – Wprost

Szwedzkie media piszą o Karolu Nawrockim. Pod lupą tatuaże prezydenta – Wprost

13 marca, 2026
Losowanie w czwartek, 12 marca. Wyniki Lotto i Lotto Plus – Biznes Wprost

Losowanie w czwartek, 12 marca. Wyniki Lotto i Lotto Plus – Biznes Wprost

13 marca, 2026
Brainrot. Jak media społecznościowe wpływają na nasze mózgi?

Brainrot. Jak media społecznościowe wpływają na nasze mózgi?

13 marca, 2026
Przemysław Czarnek kontra Radosław Sikorski. Polityczny spór o program SAFE

Przemysław Czarnek kontra Radosław Sikorski. Polityczny spór o program SAFE

13 marca, 2026
W PiS łapią się za głowy.   „Wyzywał Karola Nawrockiego od sutenerów, a teraz mu doradza”

W PiS łapią się za głowy. „Wyzywał Karola Nawrockiego od sutenerów, a teraz mu doradza”

13 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Szwedzkie media piszą o Karolu Nawrockim. Pod lupą tatuaże prezydenta – Wprost
  • Losowanie w czwartek, 12 marca. Wyniki Lotto i Lotto Plus – Biznes Wprost
  • Brainrot. Jak media społecznościowe wpływają na nasze mózgi?
  • Przemysław Czarnek kontra Radosław Sikorski. Polityczny spór o program SAFE
  • W PiS łapią się za głowy. „Wyzywał Karola Nawrockiego od sutenerów, a teraz mu doradza”
  • Przemysław Czarnek kandydatem PiS na premiera. Polacy zabrali głos w sondażu – Wprost
  • Dziedziczenie ustawowe 2026. Kto dostaje spadek bez testamentu? – Biznes Wprost
  • Dubaj. Paulina Wilk: Wojna dotarła tam, gdzie miało być spokojnie
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Dubaj. Paulina Wilk: Wojna dotarła tam, gdzie miało być spokojnie
Dubaj. Paulina Wilk: Wojna dotarła tam, gdzie miało być spokojnie
Świat

Dubaj. Paulina Wilk: Wojna dotarła tam, gdzie miało być spokojnie

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości13 marca, 2026

Ponad połowa ludzkości mieszka w miastach. Coraz więcej osób się do nich przeprowadza. W cyklu „Międzymiastowa” na łamach Interii Paulina Wilk przygląda się wielkim globalnym metropoliom i nieznanym miasteczkom. Mierzy puls codzienności, ogląda z bliska współczesne fenomeny i pyta o naszą zurbanizowaną przyszłość.

Przez ostatnie ćwierć wieku, a dokładniej od ataku terrorystycznego na wieże World Trade Center w Nowym Jorku, to Półwysep Arabski prezentował się jako najbezpieczniejszy i najpewniejszy adres dla inwestycji i interesów.

Obowiązywała niepisana umowa, wedle której te same państwa, które wiązano wówczas z finansowaniem islamskiego terroryzmu, zapewniały spokój i pokój na swoim podwórku.

Dlatego w nowym stuleciu Dubaj mógł wystrzelić na szczyt rankingu globalnych destynacji biznesowych. Pomogło, że gwiazda Manhattanu po atakach zbladła, a powrót chińskiej władzy do Hongkongu przyćmił atrakcyjność dalekowschodnich rynków i banków. Zbudowany nie tyle jak miasto, co konglomerat specjalnych stref ekonomicznych.

Dubaj magnetyzował wszystkich, którzy chcieli wydawać i pomnażać pieniądze w imię przyszłości. Wielkiemu biznesowi i przemysłom oferował ulgi i udogodnienia, a dla pomniejszych inwestorów i przybyszów ze świata miał inny repertuar – rozrywkę i konsumpcję w najdoskonalszej i najbardziej przerysowanej formie.

Dubaj w ogóle był naj. Najszybciej rósł, budował najwyższe wieżowce, stanowił najśmielsze marzenie ludzkości (luksusowe miasto na pustyni), miał najdroższe nieruchomości na najmłodszych (bo sztucznie tworzonych) wyspach świata, najlepsze linie lotnicze, dysponował najbardziej wymyślnymi atrakcjami (stok narciarski działający przy kilkudziesięciostopniowych upałach), a przede wszystkim najbardziej atrakcyjną wizją jutra.

Takiego, w którym możliwości nie mają końca i nawet niebo nie wyznacza kresu marzeń ani ambicji.

Dlaczego piszę w czasie przeszłym? Bo irańskie drony i pociski uderzające w luksusowe hotele, paraliżujące lotniska i szerzej, cały region, rozbijają taflę tego idealnego mirażu.

Młode arabskie państwa, książęta późnej fazy kapitalizmu napędzanego czarnym złotem, przeżywają właśnie swą najpoważniejszą próbę i nie wyjdą z niej bez szwanku. Na skrupulatnie budowanym wizerunku pojawiło się pęknięcie. Czy ucierpiały także fundamenty – jeszcze nie wiemy.

Wojna USA i Izraela z Iranem trwa dwa tygodnie i na razie eskaluje. Naloty są intensywniejsze, odpowiedzi Iranu trafiają cele od Bahrajnu po Oman, na wodach cieśniny Ormuz kołyszą się ponoć już pierwsze miny będące śmiertelnym zagrożeniem dla tankowców, a te – czekają z ładunkami drożejącego błyskawicznie surowca.

Ten konflikt ma światowy wymiar i takież konsekwencje. Media analizują, czy irański reżim korzysta z chińskich systemów nawigacyjnych, tajski rząd wzywa irańskiego ambasadora na dywanik po ataku na swój tankowiec, wyborcy Trumpa z Pasa Rdzy z niepokojem ściskają chudnące przy tankowaniu portfele, pakistańscy i bengalscy pracownicy, od budowlańców po służące, drżą o przyszłość i perspektywę powrotu do domów.

Na naszych oczach rozdzierana jest baśń o tysiącu i jednej nocy pełnych niezagrożonych bogactw. Bezpieczeństwo stanowiło najcenniejszą walutę na Półwyspie Arabskim. Było obietnicą realizowaną na wiele niepięknych sposobów.

Jako reporterka podróżująca do wielu krajów i kultur nigdzie nie czułam się równie bezpiecznie jak nocą na ulicach Dohy czy w namiocie na omańskim pustkowiu. Bo wiedziałam, że reżimy czuwają. A kary za przestępstwa, choćby drobne, są tam bezwzględne i surowe. Nocą przez Maskat wędruje dwójkami konna policja – niespiesznie i trochę na pokaz, jak sympatyczni rycerze z opowieści o dobrym szejku, który troszczy się o poddanych.

Prawdziwa kontrola bezpieczeństwa chadza zupełnie innymi drogami, usuwa zagrożenia, zanim rozkwitną. Na takim nieskazitelnym tle państwa półwyspu mogły wyświetlać zbiorową fatamorganę dla turystów, pielgrzymów – całego oceanu indywidualnych konsumentów, który w XXI w. zaczął zalewać pustynie.

 Dubaj – adres perfekcyjny dla ery Instagrama, manifestowania sukcesu, powierzchownej urody. Ciepło, bezpiecznie, czysto, wygodnie


Polskie ferie w Emiratach


Jednym z dziwów tego widowiska były same scenografie: miasta rosnące na wzór Manhattanu pośród przeciwności. Piaski pustynne są przecież zbyt szlachetne i sypkie, by z nich budować. Piach konstrukcyjny importuje się choćby z Australii i Indii, a anonsujące przyszłość wieżowce zakotwicza się w ruchomym podłożu wlewając weń bezmiar betonu.

Woda, najważniejszy symbol luksusu w regionie, musi być odsalana, by dało się tam żyć. Bezcenność wody dla Dubaju zrozumiałam, gdy zobaczyłam wannę w apartamencie ekskluzywnego hotelu The Atlantis wystawionego na czubku wyspy The Palm. Wypełnienie jej wodą zajęło godzinę. Sam hotel miał i baseny, i wielkie akwaria, w których swobodnie pływały delfiny. One pochodziły z oceanarium w Kalifornii, a ich wodne środowisko życia było codziennie precyzyjnie monitorowane.

„Niemożliwe nie istnieje” – anonsował Dubaj i wciągał w tę reklamę także budujących coraz bardziej niesamowicie Katarczyków i Saudyjczyków, mimo iż sam rósł i błyszczał głównie na kredytach zaciąganych u zamożniejszych i bardziej statecznych krewnych, choćby szejków z Abu Dhabi. I chociaż Dubaj uchodził za niesfornego kuzyna, wydającego na zachcianki, rosnącego ponad miarę, to jego ekstrawagancje służyły całemu regionowi: był jego okrętem flagowym i magnesem. Przyciągał doskonale.

Zupełnie niedawno, w połowie stycznia, wracając z Omanu, minęłam się na lotnisku z falą polskich rodzin jadących na zimowe ferie do Dubaju i innych miast-kurortów w ZEA. „Chcemy pokazać dzieciom Dubaj”, usłyszałam od kilkorga znajomych. A potem? „W przyszłym roku wybieramy się do Tokio”.

To radykalna zmiana wobec mapy aspiracji aktualnej ledwie dekadę temu. Już niekoniecznie Paryż, bo jego ulice nie są bezpieczne, a zabytki nie robią aż takiego wrażenia. Już nie Manhattan, skoro jego nowsze i lepsze wersje, bez bezdomnych i zatęchłych stacji metra, lśnią w pustynnym słońcu. Tokio, owszem, niepodobna do innych w świecie metropolia subkultur i matchy. Ale przede wszystkim Dubaj – adres perfekcyjny dla ery Instagrama, manifestowania sukcesu, powierzchownej urody. Ciepło, bezpiecznie, czysto, wygodnie.

Realne wojenne zagrożenie, zniszczenia i ataki brutalnie wdarły się w ten pozbawiony wad pejzaż. Nie dziwi, że u części osób przebywających akurat w Dubaju, Maskacie czy Dosze, wywołały panikę. Nikt nie spodziewa się kłopotów w raju. A ten szybko zmienia się w piekło, jeśli trudno się z niego wydostać, a leżaki, masaże i kolorowe drinki ustępują miejsca strachowi o życie.

Można z tego kontrastu szydzić, i takich tonów niestety nie brakuje, ważniejsze jednak wydaje się dostrzeżenie głębszych konsekwencji konfliktu, który właśnie spruł delikatną sieć niezawartego nigdy porozumienia o sąsiedzkiej nieagresji wokół Zatoki Perskiej.

Wojnę zacząć łatwo, skończyć – znacznie trudniej. Ta trywialna prawda zdaje się umykać kolejnym przywódcom podejmującym decyzje o pierwszych atakach. I z tym konfliktem jest podobnie.

Wojna pozbawiona jasno sformułowanych celów i wyczerpujących przyczyn określonych w prawie międzynarodowym przypomina plastelinę, którą waszyngtońska administracja lepi zgodnie z bieżącymi potrzebami.

Tego samego dnia sekretarz obrony USA zapowiada nasilenie ataków, a prezydent informuje, że w zasadzie już wygrał. Bardziej wymowne, i chyba lepiej wskazujące scenariusz kolejnych dni, są działania Izraela – jednoznacznie zdeterminowanego, by siłę militarną Iranu oraz Hezbollahu w Libanie zniszczyć.

Ta najdelikatniejsza i prawdziwie nieoceniona warstwa – zaufania i ciekawości, z jaką wędruje kapitał ludzki i finansowy – uległa zniszczeniu natychmiast, w pierwszym dniu ataków odwetowych z Iranu. Nie znaczy to, że biznesy nad Zatoką nie wrócą do normy (jakiejś, na nowo umownej), że się nie odbudują, że turyści nie wrócą na leżaki. Ale odtąd już państwa i miasta półwyspu będą częścią nie snu, a rzeczywistości narażonej na niedoskonałość, awarie i posiadającej cień – widmo własnego końca.

Ta „nowa cywilizacja”, która wyrosła na piasku w ledwie trzy dekady i z XVIII stulecia katapultowała się do XXI wieku, może równie błyskawicznie runąć. Teraz już to wiemy. Ten świat, choć tak młody i lśniący, również ma twarde polityczne trzewia. I to one zdecydują, czy show będzie trwać.

W Teheranie śpią pod łóżkami


W innych miastach objętych konfliktem panuje triada: strach-śmierć-zniszczenie albo lęk przed nią. Na Teheran spadają pociski amerykańskie i izraelskie, a jego ulicami jeżdżą wozy pełne uzbrojonych członków Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, którzy zakazują gromadzenia się i protestów.

Mieszkańcy irańskiej stolicy nie są w swoich lękach i nadziejach jednogłośni. Niektórzy czekają na pokonanie reżimu. Inni nie chcą wolności zrzucanej z bombowców. Wszyscy śpią pod łóżkami, na wypadek, gdyby pocisk spadł na ich budynek.

W Iraku mieszkańcy kraju – wsi i miast – doświadczyli już całkowitego blackoutu, wyłączenia prądu. Nad Manamą, stolicą Bahrajnu, unosi się dym z ostrzelanych dronami zbiorników ropy.

W Bejrucie kolejny dzień liczenia strat, szukania ofiar w gruzach. Stolica Libanu cierpi z przerwami od dekad. Po długiej wojnie domowej, dewastującym kilka dzielnic wybuchu składów w porcie przed kilkoma laty, teraz dzielnice mieszkalne na południu miasta pustoszeją na skutek izraelskich nalotów, których celem są bojownicy Hezbollahu, ale ofiarami padają także cywile.

W Salali na południu Omanu na razie bez ofiar, ale i bez turystów. Spłonęły zaatakowane dronem instalacje w porcie. Zbliża się sezon wypoczynkowy (poza rybołówstwem właściwie jedyna ekonomiczna alternatywa dla handlu ropą), wkrótce powinien zjawić się monsun a z nim szukający ochłody zamożni przyjezdni z Arabii Saudyjskiej i ZEA.

Optymistyczna przyszłość – jako niezbędna dla pomnażania pieniędzy infrastruktura – została zaatakowana. Pocisk spadł nawet na niewybudowane jeszcze na wybrzeżu Omanu miasto Duqm, reklamujące się – o ironio – jako alternatywny port dla statków niechcących wpływać do cieśniny Ormuz. Jej zablokowanie to kłębek, którego nitki prowadzą do niezliczonych miast świata.

Niemal wszystko, do czego przywykliśmy, podróżuje i jest dostępne lub produkowane dzięki ropie naftowej oraz jej pochodnych. Od nylonowych rajstop po pastę do zębów.

Jeszcze przed chwilą panował szał na dubajską czekoladę, słynącą z kruchości. Teraz kruchość stała się zbyt prawdziwa i wszechobecna, by mogła smakować.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Brainrot. Jak media społecznościowe wpływają na nasze mózgi?

Brainrot. Jak media społecznościowe wpływają na nasze mózgi?

Węgry. Wybory parlamentarne. TISZA z historyczną przewagą

Węgry. Wybory parlamentarne. TISZA z historyczną przewagą

Bliski Wschód. Seria Eksplozji w Dubaju. Nad miastem zawisł dym

Bliski Wschód. Seria Eksplozji w Dubaju. Nad miastem zawisł dym

Bliski Wschód: Iran ma w zanadrzu niebezpieczną broń. „Może wywołać chaos”

Bliski Wschód: Iran ma w zanadrzu niebezpieczną broń. „Może wywołać chaos”

Irak. USA straciły tankowiec powietrzny. Francja ma rannych żołnierzy

Irak. USA straciły tankowiec powietrzny. Francja ma rannych żołnierzy

Warszawa. Król Szwecji wydał w Polsce kolację. Zastawa przypłynęła promem

Warszawa. Król Szwecji wydał w Polsce kolację. Zastawa przypłynęła promem

Kreml: Rosjanie narażeni na dyskryminację w Niemczech. Oficjalne ostrzeżenie

Kreml: Rosjanie narażeni na dyskryminację w Niemczech. Oficjalne ostrzeżenie

Bliski Wschód. Pożar lotniskowca USS Gerald R. Ford. Dwie osoby ranne

Bliski Wschód. Pożar lotniskowca USS Gerald R. Ford. Dwie osoby ranne

USA: Zaginął generał William Neil McCasland. Mógł mieć wiedzę o UFO

USA: Zaginął generał William Neil McCasland. Mógł mieć wiedzę o UFO

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Losowanie w czwartek, 12 marca. Wyniki Lotto i Lotto Plus – Biznes Wprost

Losowanie w czwartek, 12 marca. Wyniki Lotto i Lotto Plus – Biznes Wprost

13 marca, 2026
Brainrot. Jak media społecznościowe wpływają na nasze mózgi?

Brainrot. Jak media społecznościowe wpływają na nasze mózgi?

13 marca, 2026
Przemysław Czarnek kontra Radosław Sikorski. Polityczny spór o program SAFE

Przemysław Czarnek kontra Radosław Sikorski. Polityczny spór o program SAFE

13 marca, 2026
W PiS łapią się za głowy.   „Wyzywał Karola Nawrockiego od sutenerów, a teraz mu doradza”

W PiS łapią się za głowy. „Wyzywał Karola Nawrockiego od sutenerów, a teraz mu doradza”

13 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Przemysław Czarnek kandydatem PiS na premiera. Polacy zabrali głos w sondażu – Wprost

Przemysław Czarnek kandydatem PiS na premiera. Polacy zabrali głos w sondażu – Wprost

13 marca, 2026
Dziedziczenie ustawowe 2026. Kto dostaje spadek bez testamentu? – Biznes Wprost

Dziedziczenie ustawowe 2026. Kto dostaje spadek bez testamentu? – Biznes Wprost

13 marca, 2026
Dubaj. Paulina Wilk: Wojna dotarła tam, gdzie miało być spokojnie

Dubaj. Paulina Wilk: Wojna dotarła tam, gdzie miało być spokojnie

13 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.