-
W ten weekend kilka układów tropikalnych na Oceanie Spokojnym powoduje wysokie fale i zagrożenie ze strony prądów wstecznych, szczególnie dla osób na Hawajach i południowym wybrzeżu Kalifornii.
-
Huragany Lowell i Marie oraz burza tropikalna Karina nie powinny bezpośrednio uderzyć w ląd, ale ich skutki, takie jak silne wiatry, intensywne opady i wysokie fale, będą odczuwalne na wybrzeżach odległych nawet o setki kilometrów.
-
Wysoka aktywność tropikalna na Pacyfiku, powiązana ze zjawiskiem El Niño, powoduje dla wybrzeży realne zagrożenia, nawet jeśli same burze znajdują się daleko od brzegu.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
-
Silny huragan zbliża się do Hawajów
-
Nie tylko wiatr. Nadchodzą ulewy
-
Pacyfik wyjątkowo aktywny
W centrum uwagi znajdują się trzy układy: huragan Lowell, burza tropikalna Karina oraz huragan Marie. Żaden z nich nie powinien bezpośrednio uderzyć w ląd, ale ich wpływ będzie odczuwalny na wybrzeżach oddalonych nawet o setki kilometrów od centrów burz.
Silny huragan zbliża się do Hawajów
Najpoważniejszym zagrożeniem dla Hawajów jest obecnie huragan Lowell. W sobotnie popołudnie system miał kategorię 4, a maksymalna stała prędkość wiatru sięgała około 233 km/h.
Centrum huraganu znajdowało się wówczas ponad 960 km na południowy zachód od Honolulu. Lowell przemieszczał się na zachód-północny zachód, ale prognozy wskazywały, że w ciągu kolejnej doby zacznie skręcać bardziej na północ.
Według prognoz huragan ma przejść na zachód od głównych wysp archipelagu. Jego centrum powinno minąć Hawaje późnym poniedziałkowym wieczorem lub we wtorek rano.
Choć nie przewiduje się bezpośredniego uderzenia huraganu w główne wyspy, Lowell może nadal być silnym huraganem w momencie, gdy znajdzie się na zachód od archipelagu. Mieszkańcy Hawajów muszą przygotować się również na intensywne opady. Lowell transportuje znaczną ilość tropikalnej wilgoci, która zostanie skierowana w stronę wysp.
Deszcz może rozpocząć się już późnym wieczorem w niedzielę i utrzymywać się przez kolejne dni. Największe zagrożenie spodziewane jest na Kauai oraz Big Island, gdzie ukształtowanie terenu sprzyja powstawaniu bardzo intensywnych opadów.
Nie tylko wiatr. Nadchodzą ulewy
W górach sumy opadów mogą być szczególnie wysokie. W przypadku najbardziej intensywnych opadów możliwe są gwałtowne podtopienia, powodzie błyskawiczne oraz osuwiska, zwłaszcza na terenach o stromych zboczach.
Jednocześnie już teraz południowe i południowo-wschodnie wybrzeża Hawajów zmagają się z wysokimi falami. Obowiązuje ostrzeżenie przed silnym falowaniem, a wysokość fal może dochodzić do około 3,5 metra.
-
Kawa w sklepach może być droższa. Wszystko przez El Nino
-
To będzie najsilniejsze zjawisko w historii. Odczuje je cały świat
Drugim układem wpływającym na Hawaje jest burza tropikalna Karina. System stopniowo słabnie, a jego maksymalna stała prędkość wiatru wynosi około 105 km/h.
Karina znajduje się daleko od archipelagu i nie powinna dotrzeć do lądu. Mimo to jej oddziaływanie jest odczuwalne na wybrzeżu, ponieważ fale wygenerowane przez burzę przemieszczają się na znaczne odległości.
To właśnie sytuacja na oceanie może być dla plażowiczów większym zagrożeniem niż sama burza znajdująca się setki kilometrów dalej. Tymczasem po drugiej stronie Pacyfiku uwagę meteorologów przyciąga huragan Marie. System znajdował się około 700 mil od południowego krańca Półwyspu Kalifornijskiego. Marie również nie powinna uderzyć bezpośrednio w ląd. Prognozy wskazują, że huragan będzie przesuwał się na północny zachód nad wodami wschodniego Pacyfiku i stopniowo słabł. W niedzielę wieczorem może spaść do poziomu burzy tropikalnej, a na początku przyszłego tygodnia prawdopodobnie całkowicie się rozproszy.
Fale wygenerowane przez Marie będą docierać do części wybrzeży Meksyku, Półwyspu Kalifornijskiego oraz południowej Kalifornii. Oznacza to wzburzone morze i zwiększone ryzyko wystąpienia silnych prądów wstecznych. Największe zagrożenie dla południowej Kalifornii spodziewane jest w poniedziałek.
Pacyfik wyjątkowo aktywny
Jednoczesne występowanie kilku układów tropikalnych pokazuje, jak aktywny pozostaje obecnie Pacyfik. Wysoka aktywność tropikalna w jego centralnej i wschodniej części jest związana m.in. z oddziaływaniem zjawiska El Niño, które może wpływać na temperaturę wód oceanicznych i warunki sprzyjające rozwojowi układów tropikalnych.
Dla mieszkańców Hawajów i południowej Kalifornii najważniejsze jest jednak to, że nawet burza, która pozostaje daleko od brzegu, może powodować realne zagrożenie.
Nie trzeba bezpośredniego uderzenia huraganu, aby ocean stał się niebezpieczny. Wysokie fale, silne prądy i gwałtowne zmiany warunków mogą stanowić zagrożenie dla osób przebywających na plażach i w wodzie.
Meteorolodzy apelują więc o zachowanie szczególnej ostrożności podczas tego weekendu i stosowanie się do lokalnych ostrzeżeń dotyczących warunków na wybrzeżu.


