Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
13. emerytura już w kwietniu. Kto jej nie otrzyma w 2026 r.? – Biznes Wprost

13. emerytura już w kwietniu. Kto jej nie otrzyma w 2026 r.? – Biznes Wprost

11 lutego, 2026
Kto rządzi zlodowaceniami? Odpowiedź może nadejść z kosmosu

Kto rządzi zlodowaceniami? Odpowiedź może nadejść z kosmosu

11 lutego, 2026
Spór na linii USA – Kanada. Carney odpowiada Trumpowi, chodzi o most

Spór na linii USA – Kanada. Carney odpowiada Trumpowi, chodzi o most

11 lutego, 2026
800 plus. Rodzice nie zwlekają z wnioskami na nowy okres – Biznes Wprost

800 plus. Rodzice nie zwlekają z wnioskami na nowy okres – Biznes Wprost

10 lutego, 2026
USA. Odwołano coroczne spotkanie z Trumpem. Prezydent cofnął zaproszenia dla demokratów

USA. Odwołano coroczne spotkanie z Trumpem. Prezydent cofnął zaproszenia dla demokratów

10 lutego, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • 13. emerytura już w kwietniu. Kto jej nie otrzyma w 2026 r.? – Biznes Wprost
  • Kto rządzi zlodowaceniami? Odpowiedź może nadejść z kosmosu
  • Spór na linii USA – Kanada. Carney odpowiada Trumpowi, chodzi o most
  • 800 plus. Rodzice nie zwlekają z wnioskami na nowy okres – Biznes Wprost
  • USA. Odwołano coroczne spotkanie z Trumpem. Prezydent cofnął zaproszenia dla demokratów
  • Prognoza pogody. Marznące opady i mgły. IMGW ostrzega mieszkańców
  • Dofinansowanie do okien i bram garażowych w 2026 roku – Biznes Wprost
  • Rosja zaatakuje Norwegię? Generał Eirik Kristoffersen ostrzega
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Dzieci nie ma i nie będzie. Co wywołało kryzys demograficzny
Dzieci nie ma i nie będzie. Co wywołało kryzys demograficzny
Aktualności

Dzieci nie ma i nie będzie. Co wywołało kryzys demograficzny

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości10 lutego, 2026

Sednem zmiany kulturowej jest odkrycie przez kobiety, że mogą nie chcieć mieć dzieci. A gdy nie ma już tak silnego tabu bezdzietności ani presji, to coraz częściej ich po prostu nie mają — mówi dr Elżbieta Korolczuk, socjolożka.

Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

Newsweek: Zastępowalności pokoleń nie mamy od prawie czterech dekad. 1,05 dziecka na kobietę daje dziś Polsce 198. miejsce na 209 krajów. Jesteśmy krajem zamożnym, podobno rodzinnym, katolickim i konserwatywnym — skąd ten szary koniec?

Dr Elżbieta Korolczuk: Ostatnią górkę urodzeń mieliśmy w latach 80., od tego czasu trwa trend spadkowy, więc to oczywiste, że w końcu zabraknie dzieci.

Zacznę od emigracji. Od lat 60. jesteśmy na minusie, a po wejściu do Unii Europejskiej z Polski wyjechało dużo głównie młodych osób, które, owszem, mają dzieci, ale w Londynie, w Sztokholmie czy Brukseli.

Ważny jest też charakter transformacji ustrojowej, czyli przyjęcie ideologii indywidualnej odpowiedzialności oraz tzw. kultury zap*** — nacisku na intensywną pracę i zarabianie. A jako że wizja macierzyństwa wciąż jest konserwatywna, czyli zakłada poświęcanie się matki dla dzieci, to kompletnie się nie zgrywa ani z wymogami rynku pracy, ani z aspiracjami kobiet. Godzenie życia zawodowego z posiadaniem dzieci robi się coraz trudniejsze, zwłaszcza w kontekście rosnących wymogów odnośnie do jakości wychowania. Szczególnie w klasie średniej posiadanie dziecka staje się życiowym projektem i ogromną inwestycją, na którą niewielu stać.

Do tego mamy kompletne lekceważenie problemu alimentów, co powoduje, że kobiety często zostają same z dziećmi także w sensie ekonomicznym.

Lewica do tej listy dodaje zakaz aborcji: jeśli kobiety umierają na porodówkach, bo lekarze nie chcą przerwać zagrożonej ciąży, to Polki boją się w nią zajść.

— Zakaz aborcji wpływa nie tylko na kobiety, które nie chcą mieć dzieci, ale także na kobiety, które chcą. Brak prawa do samostanowienia, w tym lęk przed tym, jak się zostanie potraktowaną w szpitalu w razie problemów, to dla młodych kobiet istotny czynnik. To nie przypadek, że mamy tak wysoki odsetek cesarskich cięć: Polki boją się naturalnego porodu, wolą mieć większą kontrolę. Te lęki pogłębia ogólnie małe zaufanie do państwa. Szczególnie po 2020 r., po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, Polki mają poczucie, że państwo może nas zmusić do czegoś, czego nie chcemy, także na cielesnym, osobistym poziomie.

Kolejny element tej układanki: problem demograficzny zaczyna się już na poziomie dobierania się w pary. Kobiety częściej migrują do dużych miast, mężczyźni zostają.

Następny powód: brak mieszkań.

— Są miejscowości, które wymierają, za to w Warszawie, Krakowie czy Gdańsku ceny za metr są kosmiczne, poza zasięgiem średnio zarabiających. Jednocześnie nie mamy szeroko zakrojonych projektów państwowych, typu budowa mieszkań komunalnych na wynajem. W efekcie nawet jeżeli ludzie decydują się na dzieci, robią to później, bo uzyskanie zdolności kredytowej staje się coraz trudniejsze.

W latach 80. to dopiero mieszkań nie było, a był baby boom.

— A kiedyś mieszkaliśmy w szałasach i rodziły się dzieci, ale nie widzę chętnych, żeby do tego wracać. Dziś chcemy mieć poczucie komfortu, pokazać światu, że nam się udało. Mieszkanie z rodzicami i dwójką dzieci na 30 metrach już nie jest akceptowalnym standardem.

Kolejna teoria niskiej dzietności: społeczeństwo jest niemiłe — zwłaszcza wobec najmłodszych i ich rodziców.

— Dzieci są dzikusami, zdarza się, że krzyczą i śmierdzą. Ale jeżeli się nie socjalizują wśród ludzi, to raczej mało prawdopodobne, że wyrosną z nich fajni dorośli.

Jeszcze w latach 60. czy 70. dominowało przekonanie, że potrzebujemy dzieci, bo budujemy Polskę, a państwo nam to ułatwia. A dzisiaj nie da się pogodzić przekonania, że kobiety — bo to dotyczy głównie kobiet — mają dzieci na własny rachunek i powinny się im poświęcać, a jednocześnie powinny osiągać sukces na wszystkich innych polach.

Wiele Polek po jednym dziecku mówi: wystarczy.

— Badania pokazują, że to mężczyźni bardziej chcą mieć drugie dziecko. Bo kobiety odkrywają, że na opiece, praniu, sprzątaniu, gotowaniu spędzają statystycznie dużo więcej czasu niż ich partnerzy. A przecież oprócz gospodarstwa domowego powinny mieć jeszcze czas na pracę, hobby, siłownię i jeszcze zawiezienie dziecka na balet i aikido. Doba nie ma tylu godzin.

Przejdźmy do prawicowych teorii kryzysu demograficznego. Wysoko na liście są liberalizm obyczajowy, gender i tzw. atak na tradycyjną rodzinę.

— W tym jest akurat sporo prawdy. Feministki od dobrych kilkudziesięciu lat mówią, że kobiety nie muszą mieć dzieci, jeżeli nie mają takiej potrzeby. I krytykowały tradycyjną rodzinę, w której żony nie miały za wiele do powiedzenia i bywały ofiarami przemocy. Dla osób, które uważają, że wartości rodzinne powinny mieć prymat nad wolnością jednostki, feminizm jest głównym winowajcą tych zmian. I mają rację.

A sekularyzacja?

— Wiąże się to z zanikiem wspólnotowości i mniejszą presją otoczenia na jednostkę. Nieposiadanie dzieci, które jeszcze w pokoleniu naszych matek, a szczególnie babek, było traktowane jako powód do wstydu, krytyki, wręcz pogardy, dzisiaj stało się już powszechnie akceptowanym wyborem.

Egoizm kobiecy podsumował transparent z Marszu Niepodległości: kobieta z błyskawicą strajku kobiet i smutnym psem w wózku oraz napis: „Kotki i psiecka nie zastąpią ci dziecka”.

— A co z egoizmem mężczyzn? Oni jakoś mogą maszerować, zamiast chodzić z wózkiem do parku.

Premier w podobnym tonie stwierdził, że brakuje dzieci, bo kobiety nie lubią „takiego stylu życia, obowiązków, odpowiedzialności”.

— Dlaczego kobiety miałyby lubić, a mężczyźni nie muszą się nawet zastanawiać, czy go lubią? Na szczęście, ten typ zawstydzania już nie działa, zwłaszcza u najmłodszych kobiet. I jest to powodem ogromnej frustracji panów na prawicy.

Marchewka w postaci na przykład 800+ też nie działa?

— Niski poziom zaufania do państwa i duża ilość zmian w systemach opieki, pomocy społecznej, edukacji — które mieliśmy w ostatnich trzech dekadach — powodują, że żadne tego typu narzędzie nie wpłynie raczej na masowe decyzje dotyczące posiadania dzieci. 500+ na początku trochę wyrównało szanse osób mniej zamożnych, ale jednocześnie przyczyniło się do postępującej prywatyzacji usług opiekuńczych i zdrowotnych.

Uważam, że nie ma już takich narzędzi w polityce społecznej, które mogłyby sprawić, że w krajach bogatych osiągniemy poziom zastępowalności pokoleń.

Choćby państwo wychodziło z siebie i tak nie uzyska tego 2,1 dziecka na kobietę?

— Możemy tylko nieco poprawić bilans urodzeń, na przykład poprzez wprowadzenie dobrej opieki dla dzieci czy małżeństw jednopłciowych z prawem do in vitro i adopcji. I to nie dotyczy tylko Polski, także państw z największą dzietnością w Europie, jak Szwecja i Francja. Bo sednem tej zmiany kulturowej jest odkrycie przez kobiety, że naprawdę mogą nie chcieć mieć dzieci. A gdy nie ma już tak silnego tabu bezdzietności i tak silnych nacisków — ekonomicznych, życiowych, społecznych i religijnych — to coraz częściej ich po prostu nie mają.

Społeczeństwo musi się pożegnać z ideą, że wszystkie kobiety mają instynkt macierzyński i będą chciały go realizować. To odkrycie już u części mężczyzn wywołuje lęk i bunt. Bo założenie, że kobieta spełnia się tylko w macierzyństwie, zmuszało je do wchodzenia w relacje heteroseksualne, nawet za cenę podległości. A dziś, jeśli nie chcemy mieć dzieci, najzwyczajniej w świecie możemy żyć bez mężczyzn. Pytanie, oczywiście, czy chcemy. Niekoniecznie, ale duża część kobiet może taką opcję wybrać w różnych etapach swojego życia. A to jest coś, co odbiera mężczyznom ogromną część władzy.

Ekonomistka Anna Gromada właśnie coraz mniejszą tendencję do wiązania się w pary uważa za główną przyczynę kryzysu demograficznego.

— Obserwujemy nie tylko coraz mniej związków, ale młodzi ludzie uprawiają też po prostu mniej seksu niż wcześniejsze pokolenia. Zdaniem jednych wolą media społecznościowe niż realne związki, inni mówią o kryzysie zdrowia psychicznego. Problemem bywają różnice w preferencjach politycznych kobiet i mężczyzn czy to, że w ostatniej dekadzie nastąpiła zasadnicza zmiana dotycząca wymogów związanych ze zgodą na seks czy w ogóle ról płciowych, przez co młodzi czują się niepewnie, budując relacje.

Moim zdaniem zmiany o charakterze społeczno-kulturowym są tak głębokie, że z tej ścieżki nie ma powrotu. I to widać także w miejscach, w których dzietność jest wciąż wysoka, np. w Afryce. W zamożniejszych krajach, jak Kenia czy Senegal, w ciągu ostatnich trzech dekad spadła praktycznie o połowę — z ponad sześciu do trzech. Widać wyraźnie, że w miarę jak państwa się ekonomicznie umacniają, dostęp do metod planowania rodziny jest większy, a dzieci przestają być źródłem opieki na starość, dzietność drastycznie się zmniejsza. Podobnie zresztą jest z imigrantami. Prawicowcy próbują nam wmówić, że to jest kwestia kulturowa, że migranci z krajów pozaeuropejskich zawsze mają dużo dzieci i te dzieci nas zastąpią. Tak nie jest. Najpóźniej w drugim pokoleniu dzietność przybyszów dostosowuje się do dzietności państwa przyjmującego.

Innymi słowy, ludzie mają dużo dzieci tylko wtedy, kiedy nie mają innego wyboru.

— Zdecydowana większość.

Skutki kryzysu demograficznego faktycznie będą aż takie apokaliptyczne, jakie słyszymy zewsząd?

— Problem jest taki, że to jest apokalipsa przedłużona, do tego w dużej mierze odbywająca się na poziomie prywatnym. Już dziś mamy kryzys związany z opieką geriatryczną, a właściwie jej brakiem. Tyle że nie ma go na pierwszych stronach gazet, bo dotyczy głównie kobiet, na których barki spada opieka nad zależnymi członkami rodziny. To też zresztą wpływa na poziom dzietności, bo taka opieka jest niemożliwa do pogodzenia z posiadaniem małych dzieci.

W dalszej perspektywie mamy załamanie się systemu świadczeń, w tym głównie emerytur. Bo to nie jest tak, że nasza emerytura to oszczędności, które odkładamy na swoim koncie — to pieniądze brane z kupki, do której dokładają się osoby pracujące. A zbliża się moment, kiedy w tej kupce będzie ich za mało. Zwłaszcza że wraz ze wzrastającą długością życia wydłuża się okres pobierania świadczeń. Tu katastrofa już się dzieje, choć jej skutki pewnie będą przez polityków odsuwane za pomocą decyzji typu najpierw odbierzemy emerytom trzynastki, później przestaniemy waloryzować, byleby tę dziurę w ZUS choć trochę zasypać. A efektem będzie pauperyzacja osób starszych.

Można coś zrobić — poza zmuszaniem ludzi do posiadania dzieci — żeby nam się ten system świadczeń jakoś spiął?

— Można tylko kupić sobie czas na wymyślenie nowego systemu społeczno-ekonomicznego. Bo ten, w którym funkcjonujemy, został wymyślony ponad sto lat temu w określonym kontekście ekonomicznym i politycznym, którego już nie ma. I nowy system musi te zmiany odzwierciedlać.

Jednym z rozwiązań jest dochód gwarantowany. Nie jako substytut emerytur, tylko część modelu hybrydowego, który chroni osoby starsze przed skrajnym ubóstwem. Dochód gwarantowany byłby wypłacany przez całe życie, jednak największe znaczenie miałby na emeryturze.

Najprostszym pomysłem jest oczywiście wydłużenie wieku emerytalnego. Ale politycznie samobójczym.

— Co nie zmienia faktu, że będziemy musieli się z nim zmierzyć, i to szybko. Być może w postaci szwedzkiego rozwiązania: tam możesz pójść na emeryturę w wieku 62 lat, ale będzie bardzo niska, za to za każde kolejne pięć lat pracy dostajesz zasadniczą zwyżkę dochodów. Tylko musi być jasne, o jakich pieniądzach mówimy. Jeśli dziś pójdziesz na emeryturę, dostaniesz 2 tys., jeśli za pięć lat, to już 4 tys.

To nadal nie są imponujące kwoty.

— Nikt już chyba nie ma wątpliwości, że o ile w pokoleniu naszych rodziców to było 60, 70, czasem nawet 80 proc. ostatniej pensji, dziś mówimy o 50 proc., a dla najmłodszych nawet 30 proc. Może się okazać, że będziemy pracować do końca życia, bo nie będziemy mogli się utrzymać z emerytury.

Innym politycznie trudnym rozwiązaniem jest imigracja.

— Wokół którego już chyba nie ma różnicy pomiędzy liberalnym centrum a skrajną prawicą. Mamy głównie imigrację z Ukrainy, czyli kraju rasowo i kulturowo bardzo podobnego, a i tak politycy straszą ukrainizacją, cokolwiek by to miało znaczyć. Potrzeba naprawdę ogromnych zmian, których w tej chwili nie widzę, żeby zaakceptować migrację jako sposób na rozwiązanie kryzysu demograficznego.

To co polecasz? Indywidualne oszczędzanie na emeryturę i pogodzenie się z tym, że będzie nas coraz mniej?

— Przeciwnie: tworzenie wspólnot, nowych rodzin, praktykowanie myślenia w kategoriach wspólnotowych. O wiele łatwiej jest funkcjonować w grupie, która dzieli obowiązki opiekuńcze i koszty życia, niż indywidualnie. Niestety, pokolenie, które zaczyna myśleć o emeryturze i zaraz na nią przejdzie, czyli pokolenie X, jest skrajnie indywidualistyczne, więc będzie ciężko. Może kolejne to zmienią?

*Dr hab. Elżbieta Korolczuk jest socjolożką. Pracuje na Uniwersytecie Södertörn w Sztokholmie i w Ośrodku Studiów Amerykańskich UW. Bada ruchy społeczne, społeczeństwo obywatelskie, kategorię płci oraz rodzicielstwo.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
5

25.01.2026

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Bezprzewodowe odkurzacze pionowe. Te modele kosztują mniej niż 1000 zł

Bezprzewodowe odkurzacze pionowe. Te modele kosztują mniej niż 1000 zł

Zgnieciona butelka nie przekreśla kaucji, czyli o automatach, które ułatwiają życie

Zgnieciona butelka nie przekreśla kaucji, czyli o automatach, które ułatwiają życie

Ile ksiądz zarabia na chrzcie, a ile na kolędzie? Kapłani twierdzą, że się im nie przelewa

Ile ksiądz zarabia na chrzcie, a ile na kolędzie? Kapłani twierdzą, że się im nie przelewa

Już było źle, a teraz to. Akta Epsteina są ciosem w serce brytyjskiego systemu. Zabójczym moralnie i politycznie

Już było źle, a teraz to. Akta Epsteina są ciosem w serce brytyjskiego systemu. Zabójczym moralnie i politycznie

Ile ksiądz zarabia na chrzcie, a ile na kolędzie? Kapłani twierdzą, że się im nie przelewa

Ile zarabia przeciętny ksiądz? „Z wizyty duszpasterskiej zebrał blisko 60 tys. zł”

Słynny politolog o przyszłości Europy: weszliśmy w tunel i czas próby

Słynny politolog o przyszłości Europy: weszliśmy w tunel i czas próby

Kolonia Poland? Ambasadorom puszczają hamulce. „Ekscelencja Mark wpadł do gabinetu”

Kolonia Poland? Ambasadorom puszczają hamulce. „Ekscelencja Mark wpadł do gabinetu”

Stasiuk: Polska ma to, co w niej na swój sposób uwielbiam — gen samozagłady

Stasiuk: Polska ma to, co w niej na swój sposób uwielbiam — gen samozagłady

Prawie jej nie znał, pisał, że jest brzydka, kazał spalić listy. Dziwaczne małżeństwo słynnego pisarza

Prawie jej nie znał, pisał, że jest brzydka, kazał spalić listy. Dziwaczne małżeństwo słynnego pisarza

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Kto rządzi zlodowaceniami? Odpowiedź może nadejść z kosmosu

Kto rządzi zlodowaceniami? Odpowiedź może nadejść z kosmosu

11 lutego, 2026
Spór na linii USA – Kanada. Carney odpowiada Trumpowi, chodzi o most

Spór na linii USA – Kanada. Carney odpowiada Trumpowi, chodzi o most

11 lutego, 2026
800 plus. Rodzice nie zwlekają z wnioskami na nowy okres – Biznes Wprost

800 plus. Rodzice nie zwlekają z wnioskami na nowy okres – Biznes Wprost

10 lutego, 2026
USA. Odwołano coroczne spotkanie z Trumpem. Prezydent cofnął zaproszenia dla demokratów

USA. Odwołano coroczne spotkanie z Trumpem. Prezydent cofnął zaproszenia dla demokratów

10 lutego, 2026

Najnowsze Wiadomości

Prognoza pogody. Marznące opady i mgły. IMGW ostrzega mieszkańców

Prognoza pogody. Marznące opady i mgły. IMGW ostrzega mieszkańców

10 lutego, 2026
Dofinansowanie do okien i bram garażowych w 2026 roku – Biznes Wprost

Dofinansowanie do okien i bram garażowych w 2026 roku – Biznes Wprost

10 lutego, 2026
Rosja zaatakuje Norwegię? Generał Eirik Kristoffersen ostrzega

Rosja zaatakuje Norwegię? Generał Eirik Kristoffersen ostrzega

10 lutego, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.