„Halo! Paaanie Areczku proszę nie spać!”, „Haloo! Paaanie Areczku! Jest Pan już?” – to tylko niektóre z ostatnich wpisów zamieszczonych na oficjalnym profilu Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej na platformie X. Wywołały one konsternację internautów, część z nich podejrzewała, że doszło do włamania na konto, inni sugerowali niedyspozycję osoby prowadzącej konto resortu.
Resort tłumaczy nietypowe wpisy
Jaka jest prawda? Szukając odpowiedzi na to pytanie należy zwrócić uwagę na jeszcze jeden wpis: „Halooo Paaanie Areczku reforma PIP już jest i działa, żeby łatwiej było Panu walczyć o swoje prawa. Niech Pan powie wszystkim!”.
W komentarzu dla Interii biuro prasowe Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wyjaśnia, że wpisy są częścią akcji marketingowej „Panie Areczku 2″. Ma ona promować wprowadzoną niedawno reformę Państwowej Inspekcji Pracy.
– Założeniem jest chęć nawiązania do znanych nam wszystkim memów 'Panie Areczku’. W tej akcji zależy nam na dotarciu z informacjami o zmianach na rynku pracy do polskich pracowników, dlatego postanowiliśmy oprzeć się na memowym cyklu, ale poprzez odwrócenie dotychczasowej opowieści. W naszej komunikacji to właśnie Pan Areczek jest widoczny. Dostaje wizerunek i odzyskuje głos w rozmowie na temat przestrzegania prawa pracy – wyjaśnia ministerstwo.
Resort Agnieszki Dziemianowicz-Bąk nie kryje, że wpisy miały na celu zdobycia uwagi internautów i promocję profilu. Planowane są kolejne i z ich pomocą przekazywane będą informacje na temat „nowego porządku na rynku pracy”.
Reforma PIP weszła w życie 8 lipca, a wraz z nią przepisy zgodnie z którymi inspektorzy pracy mogą wydawać decyzje nakazujące zastąpienie pozornych umów zlecenia i kontraktów B2B umową o pracę. Jak już pisaliśmy, tylko w ciągu pierwszych trzech dni inspekcja otrzymała ok. 70 skarg dotyczących nieprawidłowego stosowania umów cywilnoprawnych.


