W skrócie
-
Radosław Sikorski poinformował o ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu, w tym organizacji lotu ewakuacyjnego z Omanu i wzroście liczby połączeń do Polski.
-
Według szefa MSZ, z Egiptu ewakuowano 736 osób, z Jordanii 800 osób, a ewakuacja z Izraela praktycznie się zakończyła i zostało tylko około 30 osób.
-
Minister podkreślił zaangażowanie służb konsularnych oraz wyraził nadzieję, że większa liczba lotów z Emiratów Arabskich będzie kierowana do Polski, nie tylko do Warszawy.
Radosław Sikorski przypomniał podczas konferencji prasowej, że premier wystąpił do prezydenta o zgodę na uruchomienie samolotu ewakuacyjnego – w tym lotu medycznego – z Omanu. Służba konsularna wyłoniła 57 osób ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które mogłyby zostać przetransportowane do Polski już następnego dnia.
Polacy wracają z Bliskiego Wschodu. Sikorski przekazał najnowsze dane
Sikorski zwrócił uwagę na rosnącą liczbę połączeń lotniczych umożliwiających powrót do kraju. Jeszcze dzień wcześniej z ZEA do Polski realizowano jedynie trzy loty. Obecnie, dzięki zaangażowaniu biur podróży, które mają prawny obowiązek organizacji powrotów swoich klientów, liczba ta wzrosła do dziesięciu.
Jak dodał, rejsy dla osób wyjeżdżających z Emiratów realizowane są z dwóch lotnisk w Omanie. W ewakuację są również zaangażowane lokalne władze.- Mamy nadzieję, że jak największa liczba z lotów, które mają wystartować z Emiratów, będzie także do naszego kraju, nie tylko do Warszawy – zaznaczył minister.
Szef MSZ przedstawił również bilans ewakuacji z innych państw regionu. – Nasza służba konsularna w Egipcie odebrała 736 osób – poinformował.
W przypadku Jordanii część operacji odbyła się drogą morską. – W sumie 800 Polaków, z tego 300 osób w ciągu ostatniej doby i w Jordanii nie mamy już zgłoszeń – podsumował.
Ewakuacja Polaków po ataku na Iran. „Konsulaty działały niemal całą dobę”
Ewakuacja z Izraela też praktycznie się zakończyła. – To było też około 500 osób, zostało tylko około 30 – powiedział Sikorski. Dodał przy tym, że „ruszyły loty zarówno komercyjne, jak i ewakuacyjne z różnych krajów”.
Minister podkreślił ogrom pracy wykonanej przez dyplomatów i urzędników. – Rozwinięte zostały stanowiska konsularne i proszę też pamiętać, że w konsulatach działały przez niemal całą dobę. To był olbrzymi wysiłek służby konsularnej MSZ – zaznaczył.


