22 marca na przejściu granicznym w Medyce do kontroli zgłosił się obywatel Ukrainy. Mężczyzna podróżował jako pasażer samochodu osobowego opuszczającego terytorium Polski i kierującego się w stronę Ukrainy.
Podczas sprawdzania dokumentów mundurowi zauważyli w paszporcie Ukraińca dwa fałszywe stemple polskiej kontroli granicznej.
Sfałszowane dokumenty ujawnione przez Straż Graniczną. Koszt: 300 euro
W rozmowie z mundurowymi obywatel Ukrainy wyjaśnił, że wcześniej przebywał i pracował na terenie Francji, jednak z uwagi na brak możliwości legalnego przedłużenia pobytu zdecydował się na zdobycie nieautentycznych oznaczeń w paszporcie.
Jak dodał, za naniesienie podrobionych stempli kontroli granicznej zapłacił 300 euro.
Mężczyzna przyznał się do zarzutów wykorzystania fałszywych dokumentów i dobrowolnie poddał karze. Orzeczono wobec niego sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Po zakończeniu czynności cudzoziemiec wyjechał na Ukrainę – podała Straż Graniczna w komunikacie.
Kontrole graniczne w Polsce. Co grozi za fałszowanie dokumentów?
Służby poinformowały, że tylko w tym roku funkcjonariusze z Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej wykryli ponad 630 fałszywych dokumentów.
Zgodnie z art. 270. Kodeksu karnego fałszerstwo dokumentów w celu użycia ich jako autentycznych jest w Polsce zagrożone karą więzienia od trzech miesięcy do pięciu lat, a w „wypadku mniejszej wagi” karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do dwóch lat. Karane są również przygotowania do fałszerstwa lub używania takich dokumentów.


