W sobotę 2 maja na Stadionie Narodowym w Warszawie wyłoniono zwycięzcę Pucharu Polski w sezonie 2025/2026. Górnik Zabrze okazał się skuteczniejszy od Rakowa Częstochowa, zdobywając dwa gole i nie tracąc żadnego.
Finał Pucharu Polski. Górnik triumfuje po chudych latach
Futbolowi historycy podkreślają, że na podobne zwycięstwo drużyna z Zabrza czekała aż od 1972 roku. Wtedy to, w finale Pucharu Polski z Legią Warszawa, Górnik wygrał 5:2, a cztery gole zdobył legendarny Włodzimierz Lubański.
To już siódme zwycięstwo w Pucharze Polski dla Górnika. Tylko Legia ma ich więcej, bo aż 14. Dodajmy, że ekipa z Zabrza na jakiekolwiek trofeum czekała aż od 1988 roku. Był to też pierwszy finał też drużyny, rozgrywany na Narodowym. Ostatnio o jakiekolwiek trofeum Zabrzanie walczyli w 2001 roku.
Raków w ostatnich latach miał zdecydowanie więcej sukcesów na koncie. Przez sześć lat dostał się do czterech finałów i wygrał dwa z nich. Spora w tym zasługa Marka Papszuna, który obecnie trenuje jednak już inny klub. W sobotnim finale Częstochowian prowadził Łukasz Tomczyk.
Gole w tym spotkaniu zdobywali Roberto Massimo w 32. minucie i Maksym Chłań w 65. W końcówce po awanturze na boisku czerwoną kartkę obejrzał Jonatan Braut Brunes.
Górnik Zabrze powalczy o Ligę Europy
Trener Górnika Michal Gasparik zapisał na swoim koncie kolejny wygrany puchar. Na Słowacji takie zawody wygrywał już 3 razy ze Spartakiem Trnawa.
Górnik za zwycięstwo otrzyma 5 mln zł nagrody, a Raków odjedzie z milionem. Dodatkowo Zabrzanie sobotnim sukcesem zagwarantowali sobie udział w eliminacjach do Ligi Europy od trzeciej rundy.


