-
Do jakich śmieci wyrzucać słoiki? Puste, brudne, z etykietą i nakrętką
-
Gdzie wyrzucić słoik z zawartością, przetworami, kiszonkami lub po majonezie?
-
Co zrobić ze starymi słoikami?
Do jakich śmieci wyrzucać słoiki? Puste, brudne, z etykietą i nakrętką
Pusty słoik trafia do zielonego pojemnika na szkło opakowaniowe, nawet wtedy, gdy jego ścianki pokrywa tłusta warstwa po majonezie, sosie lub przetworach. Ministerstwo Klimatu i Środowiska w oficjalnych wytycznych dotyczących segregacji wskazuje wprost, że opakowań szklanych przeznaczonych do recyklingu nie trzeba myć przed wyrzuceniem. Wystarczy je opróżnić, ponieważ cały strumień surowca podlega późniejszemu myciu oraz oczyszczaniu już na etapie przetwarzania w zakładach recyklingu.
Technologiczny proces obejmuje m.in. kruszenie szkła na tzw. stłuczkę (cullet), oddzielanie frakcji lekkich przy użyciu separatorów powietrznych oraz usuwanie papieru i klejów poprzez kąpiele wodne i instalacje tarciowe. Oznacza to możliwość skutecznego pozbycia się resztek lub organicznych zabrudzeń bez angażowania mieszkańców i bez dodatkowego zużycia wody na etapie domowej segregacji. Papierowa etykieta może pozostać na powierzchni opakowania. Instalacje sortownicze wykorzystujące separatory magnetyczne, bębny rotacyjne oraz systemy NIR (podczerwieni bliskiej) radzą sobie zarówno z metalowymi kapslami, jak i fragmentami papieru czy kleju.
Oddzielenie zakrętki od słoika jest jednak rozwiązaniem preferowanym przez sortownie. Metalowa lub plastikowa nakrętka – po odkręceniu – powinna trafić do żółtego pojemnika przeznaczonego na metale oraz tworzywa sztuczne. W ten sposób podnosimy jakość odzyskiwanego szkła, ponieważ zawartość tzw. zanieczyszczeń nieorganicznych stanowi jeden z głównych czynników wpływających na wycenę surowca wtórnego przez przetwórców hutniczych. Jeśli zakrętka mocno się zapiekła i nie da się jej zdjąć bez rozbijania szkła, wiele gmin dopuszcza wyrzucenie całości do odpadów zmieszanych, ale standardowa i najbardziej prawidłowa segregacja polega na rozdzieleniu elementów.
Co ciekawe, przetworzone szkło opakowaniowe można poddawać recyklingowi praktycznie bez końca – bez utraty właściwości fizykochemicznych. Każde 10 proc. dodatku stłuczki szklanej do pieca hutniczego obniża zapotrzebowanie energetyczne procesu topienia nawet o około 2-3 proc., a to przekłada się na realne ograniczenie emisji CO₂ oraz kosztów produkcji nowych opakowań.

Gdzie wyrzucić słoik z zawartością, przetworami, kiszonkami lub po majonezie?
Pełny słoik – z dżemem, kiszonkami, sosem albo resztkami majonezu – wyrzucamy do czarnego pojemnika na odpady zmieszane, ponieważ zawiera frakcję organiczną. Z tego powodu przestaje funkcjonować w systemie jako opakowanie szklane. Stanowi mieszaninę bioodpadów, metalu i szkła, dlatego nie może zostać zakwalifikowany do recyklingu materiałowego i trafia do strumienia odpadów zmieszanych.
Sytuacja zmienia się dopiero w momencie opróżnienia opakowania. Wtedy zawartość należy wyrzucić do bioodpadów (jeśli nie ma w niej mięsa i dopuszcza to lokalny regulamin), a pusty słoik umieścić w zielonym pojemniku na szkło opakowaniowe. Takie postępowanie wynika wprost z zasad selektywnej zbiórki odpadów publikowanych przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska.
Pozostawienie zawartości wewnątrz słoika uruchamia łańcuch problemów technologicznych w sortowniach. Każdy taki przypadek oznacza konieczność zatrzymania instalacji i ręcznego usunięcia resztek z taśmy sortowniczej. Przekłada się to na dodatkowe koszty pracy oraz niższą efektywność odzysku surowców w całym systemie gospodarki odpadami. Jak przyznają pracownicy zakładów przetwarzania odpadów, pełne słoiki trafiające do szkła potrafią spowolnić pracę całej linii technologicznej i wydłużyć proces recyklingu nawet o kilkanaście minut na jednej zmianie.
Rozbita na taśmie butelka lub słoik z kiszonkami tworzy mieszaninę szkła, płynnych bioodpadów oraz metalu z nakrętki, a wilgoć utrzymuje się także po wstępnym separowaniu. W branży recyklingowej taki materiał funkcjonuje jako non‑glass residue (NGR), czyli frakcja obniżająca jakość stłuczki szklanej przeznaczonej do przetopu.
Resztki warzyw i owoców konserwowanych naturalnie, bez dodatku oleju czy majonezu, najczęściej mogą trafić do bioodpadów. Sosy tłuszczowe, marynaty octowe, zawiesiny majonezowe lub sałatkowe w wielu gminach kwalifikowane są już do odpadów zmieszanych ze względu na zawartość tłuszczów i emulgatorów utrudniających kompostowanie.
Najprostszym rozwiązaniem jest rozdzielenie elementów jeszcze w domu. Zawartość trafia do bioodpadów lub zmieszanych, szkło do zielonego pojemnika, a nakrętka do żółtego. Jeden przedmiot zamienia się w trzy surowce nadające się do dalszego przetwarzania.
Co zrobić ze starymi słoikami?
Stare słoiki nie muszą automatycznie trafiać do kontenera na szkło. Coraz więcej gospodarstw domowych traktuje je jako trwałe opakowania wielokrotnego użytku – szczelne, odporne na działanie wilgoci i temperatury. Można wykorzystać je w kuchni do przechowywania kasz, makaronów, przypraw albo żywności przygotowanej na zapas. Szklane pojemniki sprawdzają się także przy mrożeniu porcji gotowych dań czy przechowywaniu półproduktów w lodówce.
Jeśli słoik jest zbędny, warto rozważyć przekazanie go dalej – choćby poprzez lokalne grupy ogłoszeniowe lub punkty ponownego użycia działające przy PSZOK‑ach. Nadmiar słoików często znajduje nowych właścicieli w okresie przygotowywania domowych przetworów.
Uszkodzony egzemplarz, z ukruszonym rantem, wyszczerbionym dnem lub rozbity na kilka większych kawałków – wyrzucamy do zielonego pojemnika na szkło opakowaniowe. Sortownie i tak kruszą szkło na tzw. stłuczkę szklaną przed przetopem w hucie, więc uszkodzenie opakowania nie ma znaczenia dla dalszego przetwarzania. Nie tłucz słoika celowo, ponieważ ostre fragmenty stanowią zagrożenie dla pracowników linii sortowniczych.
Do recyklingu trafia wyłącznie szkło opakowaniowe, czyli m.in. słoiki i butelki. Wyroby o innym składzie chemicznym, takie jak szyby okienne, lustra czy ceramika, trafiają do odpadów zmieszanych.
W całości do odpadów zmieszanych wyrzucamy słoik wtedy, gdy jest tak rozbity, że jego opróżnienie wiązałoby się z ryzykiem skaleczenia, zawartość zaschła lub spleśniała i trwale przylgnęła do ścianek, albo pęknięciu uległo szkło w miejscu zakrętki, przez co otwarcie opakowania staje się niebezpieczne.
-
Do segregacji wykorzystali AI. Maszyna radzi sobie szybciej niż ludzie
-
Elektronika mogłaby być tańsza. Wystarczy oddawać stare telefony


