Problemy JSW Jastrzębskiego Węgla to jeden z najważniejszych tematów ostatnich tygodni w kontekście siatkarskiej PlusLigi. Śląska drużyna, która jeszcze do niedawna była jedną z najmocniejszych, a nawet najmocniejszą w Polsce – i czołową w międzynarodowym wydaniu – za chwil kilka może przestać istnieć.


To oczywiście najbardziej czarny scenariusz obecnego położenia klubu. Jastrzębska Spółka Węglowa nie będzie jednak finansować zespołu z PlusLigi w sezonie 2026/27, a dodatkowo mogą być również problemy z domknięciem budżetowym w bieżącej kampanii ligowej. Takie argumenty sprawiają, że w kontekście przyszłości siatkarzy z Jastrzębia-Zdroju, nie można być zbyt dużym optymistą.

PlusLiga: Michał Gierżot i Maksymilian Granieczny na rynku transferowym?


Jeśli JSW Jastrzębski rzeczywiście będzie musiał sięgnąć po ostateczne środki – a w kulturach mowa m.in. o kwestiach sprzedaży licencji na grę w PlusLidze – rozpadnie się również drużyna. Ta obecna oraz planowana na kolejną kampanię. Z pewnością ci najwięksi na rynku będą w szczególny sposób spoglądać w stronę stosunkowo młodych reprezentantów Polski. W JSW Jastrzębskim jest bowiem dwójka – przyjmujący Michał Gierżot i libero Maksymilian Granieczny. Obaj będą łakomymi kąskami, biorąc pod uwagę zarówno to, co działo się z nimi w nieco głębszej przeszłości, jak i już w ostatnich miesiącach.


Granieczny był wielokrotnie komplementowany przez selekcjonera reprezentacji Polski Nikolę Grbicia. Serb dobrze zdaje sobie sprawę z tego, o jakiej skali talentu mowa. Nieprzypadkowo zresztą Granieczny był pełnoprawnym członkiem drużyny w sezonie 2025. Szczęścia do seniorskiej reprezentacji nie ma za to Gierżot. Przyjmujący zaczął mieć problemy zdrowotne jeszcze za czasów końcówki swojej młodzieżowej ery kadrowej – łapiąc kontuzję w drużynie prowadzonej wówczas przez trenera Daniela Plińskiego.


Gierżot uchodzi jednak za siatkarza z ogromnym potencjałem. Choć trudno mówić o bardzo młodym talencie, bo to zawodnik z rocznika 2001 i w październiku b.r. skończy 25 lat. W gronie graczy PlusLigi mierzący 206 cm wzrostu siatkarz przewinął się po raz pierwszy już w sezonie 2020/21.


W przypadku Graniecznego to nieco nowsza historia. Libero z rocznika 2005 na dzisiaj wydaje się być jednak dużo bliżej drużyny Grbicia aniżeli wspomniany Gierżot. Przede wszystkim mowa o konkurencji na pozycji. Granieczny co prawda musi złapać się do turniejowej dwójki – bądź na jedno miejsce, jeśli mowa o turnieju olimpijskim. Wydaje się, że na tu i teraz obok niego jest Jakub Popiwczak, z którym tworzyli zresztą duet w… Jastrzębiu-Zdroju.


Gierżot ma za to do rywalizacji m.in. Wilfredo Leona, Tomasza Fornala, Bartosza Bednorza, Artura Szalpuka, Aleksandra Śliwkę, Rafała Szymurę… A to tylko niektórzy z graczy, których w reprezentacji miał trener Grbić.


Jeśli jednak faktycznie sytuacja w Jastrzębiu-Zdroju nie ulegnie poprawie, może się okazać, że właśnie Gierżot i Granieczny staną się dla któregoś z klubów (jednego bądź dwóch) nieocenioną wartością. Której jeszcze kilka tygodni temu nie wliczano w klubowe budżety, czy też hierarchie na pozycjach w poszczególnych ośrodkach PlusLigi.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version