Iga Świątek zakończyła swój udział w turnieju WTA 1000 w Madrycie na półfinale. Rozstawiona z numerem drugim Polka przegrała 1:6, 1:6 z Coco Gauff. Była to najbardziej dotkliwa porażka naszej tenisistki od kilku lat. Uwagę kibiców zwróciło nie tylko to, że Iga Świątek przegrała aż 10 gemów z rzędu, ale również jej problemy z kontrolowaniem emocji.
Iga Świątek opuści Wimbledon?
Po zakończeniu rywalizacji w stolicy Hiszpanii pojawiły się spekulacje, że Polka może zrobić sobie przerwę od rywalizacji na korcie. – Na pewno chcę wziąć kilka dni bez tenisa, tak żeby korty nie były nawet blisko. Szczególnie, że nie miałam takiego wolnego po Stuttgarcie. Ostateczna decyzja należy do trenerów – mówiła zawodniczka po półfinałowej porażce.
Sebastian Parfjanowicz sugerował na łamach „Przeglądu Sportowego”, że Iga Świątek może nawet rozważyć rezygnację z udziału w Wimbledonie i przeznaczyć ten czas na regenerację, aby z nowymi siłami wrócić do rywalizacji na kortach twardych m.in. podczas US Open.
Iga Świątek odniosła się do medialnych doniesień podczas konferencji prasowej przed turniejem WTA 1000 w Rzymie. Tenisistka zapewniła, że nie ma zamiaru rezygnować z udziału w wielkoszlemowym turnieju w Londynie. – Nie ma takich planów, żebym opuściła Wimbledon. Chciałabym się nauczyć lepiej grać na trawie a każdy rok jest ku temu kolejną okazją – podkreśliła 23-latka. – Na pewno zagram w Wimbledonie, chyba, że do czasu turnieju pojawi się u mnie jakaś kontuzja – dodała.
Wkrótce więcej informacji.















