
-
Liczba ośmiornic zwyczajnych u wybrzeży południowo-zachodniej Anglii gwałtownie wzrosła w 2025 roku, całkowicie zmieniając lokalne ekosystemy i połowy rybaków.
-
Analiza powiązała masowe pojawianie się ośmiornic z długotrwałymi okresami nietypowo wysokich temperatur morza i powietrza oraz obniżonym zasoleniem wód.
-
Naukowcy prognozują, że obecność ośmiornic w brytyjskich wodach może się utrwalić, zalecając zrównoważone zarządzanie połowami.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Na pokładach kutrów wypływających z portów Devonu i Kornwalii sceny powtarzały się tygodniami. Zamiast krabów i homarów z pułapek wyciągano pomarańczowe, wijące się ciała ośmiornic. Zdarzały się kosze wypełnione nimi po brzegi. W skali roku połowy ośmiornicy zwyczajnej (Octopus vulgaris) były niemal 65 razy wyższe niż średnia z poprzednich lat. Podobne „inwazje” notowano wcześniej tylko na początku XX w. i około 1950 r.
Mimo nazwy ośmiornica zwyczajna nie jest stałym elementem fauny brytyjskich wód. Preferuje cieplejsze rejony południowej Europy, Morze Śródziemne i północną Afrykę. Pojawienie się jej masowo w Kanale La Manche oznacza więc istotne przesunięcie granic zasięgu.
Biologia tego gatunku sprzyja gwałtownym wahaniom liczebności. Ośmiornice żyją krótko, zwykle mniej niż dwa lata. Samice giną po wykluciu młodych, samce po rozrodzie. Oznacza to, że całe populacje bardzo szybko reagują na zmiany środowiskowe, zarówno korzystne, jak i niekorzystne.
Analiza długoterminowych danych z zachodniej części Kanału La Manche wskazuje, że masowe pojawianie się ośmiornic zbiega się z długimi okresami nietypowo wysokich temperatur morza i powietrza. Takie epizody, określane jako morskie fale upałów, sprzyjają szybkiemu wzrostowi populacji, niezależnie od tego, czy zwierzęta już wcześniej były obecne, czy dopiero napłynęły z południa.
Ciepłym okresom towarzyszyła także obniżona zasolenie wód przybrzeżnych. Nie jest ono bezpośrednią przyczyną wzrostu populacji, lecz wskazówką co do pochodzenia mas wody. Może to być efekt zwiększonego dopływu wód rzecznych z Atlantyku lub długotrwałych wiatrów wschodnich zimą, które sprzyjają transportowi larw ośmiornic z północnej Francji i Wysp Normandzkich.
-
Powrót niezwykłych rekinów w cętki do oceanu. Wielka akcja zagrożonych ryb
-
Meduzy śpią jak my. A nawet robią sobie popołudniowe drzemki
Drapieżnik, który zmienia reguły gry
Początkowo rybacy postrzegali ośmiornice jako problem. Zwierzęta masowo zjadały kraby i homary uwięzione w koszach, a w wielu pułapkach znajdowano też sterty pustych muszli przegrzebków. Co istotne, przegrzebki same nie wchodzą do takich pułapek. Jedynym logicznym wyjaśnieniem jest to, że ośmiornice aktywnie znosiły je do środka, tworząc zapasy pożywienia.
Z czasem sytuacja zaczęła się jednak zmieniać. Część rybaków szybko dostosowała się do nowych warunków, skupiając się właśnie na ośmiornicach. Jeden z kutrów w Kornwalii przywiózł w ciągu trzech dni ponad 20 ton, sprzedanych za 142 tys. funtów. Od stycznia do sierpnia 2025 r. łączną wartość ośmiornic złowionych na południowym wybrzeżu Anglii szacowano na 6,7-9,4 mln funtów.
Połowy ośmiornic gwałtownie załamały się jednak już w sierpniu. Jednocześnie połowy skorupiaków i innych mięczaków spadły dramatycznie: homarów o około 30 proc., a krabów brunatnych i przegrzebków o ponad 50 proc. Wśród rybaków narasta obawa, że takie wahania staną się nową normą.
Naukowcy podkreślają, że jeśli związki z ociepleniem klimatu się potwierdzą, obecność ośmiornic w brytyjskich wodach może się utrwalić. Odnotowano już liczne przypadki rozrodu i pojawienie się młodych osobników. Kolejne „inwazje” są więc możliwe.
Pytanie brzmi nie czy, lecz jak na nie reagować. Autorzy raportu wskazują, że przyszłe połowy powinny opierać się na zasadach zrównoważonego użytkowania, tak aby zapewnić dochody flotom rybackim, a jednocześnie pozostawić wystarczającą liczbę ośmiornic w morzu. Dla setek nurków i miłośników przyrody obserwowanie tych inteligentnych zwierząt było jednym z najbardziej niezwykłych doświadczeń minionego roku.













