W skrócie
-
Donald Trump zadeklarował, że operacja przeciw Iranowi ma potrwać około czterech tygodni lub mniej.
-
Trump poinformował, że planuje rozmowy z rodzinami poległych amerykańskich żołnierzy, ale nie określił, czy pojawi się na ceremonii w Delaware.
-
Biały Dom potwierdził trwające bombardowanie Iranu, a Trump wyraził nadzieję na przyszłą demokrację w tym kraju.
– To zawsze był proces czterotygodniowy. Zakładaliśmy, że to potrwa około czterech tygodni. Zawsze chodziło o czterotygodniowy proces więc – jakkolwiek silnym i dużym krajem jest Iran – zajmie to cztery tygodnie lub mniej – powiedział prezydent brytyjskiemu dziennikowi „Daily Mail”.
Trump ocenił, że amerykańsko-izraelska operacja dotychczas „idzie całkiem dobrze„. Odnosząc się do trzech zabitych amerykańskich żołnierzy, przywódca USA powiedział, że „to świetni ludzie, z wybitnym dorobkiem„.
Atak na Iran. Donald Trump zapowiedział, ile potrwa operacja
Polityk stwierdził także, że porozmawia z rodzinami zabitych, lecz nie zadeklarował jednoznacznie, czy weźmie udział w tradycyjnej ceremonii przywitania ich ciał w bazie Delaware.
Pytany o zapowiadane przez niego wcześniej rozmowy z nowymi przywódcami Iranu, Trump odparł, że nie wie, kiedy do nich dojdzie. – Oni chcą rozmawiać, ale powiedziałem: powinniście byli rozmawiać w minionym tygodniu, nie w tym tygodniu – zaznaczył.
Biały Dom podkreślił w oświadczeniu, że choć prezydent zamierza odbyć rozmowy z Teheranem, to na razie bombardowanie Iranu trwa nieprzerwanie.
Trump twierdząco odpowiedział też na pytanie, czy ma nadzieję, że w Iranie nastanie demokracja. – Będzie bardzo ciekawe to obserwować. Ale wiele rzeczy może się wydarzyć i wiele pozytywnych rzeczy może się wydarzyć – dodał.











