-
Premier Islandii Kristrun Frostadottir poinformowała, że kraj nie będzie prowadzić rozmów o przystąpieniu do Unii Europejskiej.
-
52,8 procent Islandczyków zagłosowało przeciwko wznowieniu negocjacji z UE, a frekwencja sięgnęła 82,5 procent.
-
Rada Europejska zadeklarowała poszanowanie decyzji Islandii i zapowiedziała utrzymanie bliskich relacji między partnerami.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– To naturalny bieg wydarzeń – tak o rezygnacji z dalszych rozmów na temat przystąpienia Islandii do Unii Europejskiej mówiła premier Kristrun Frostadottir na konferencji prasowej w Reykjaviku. Kraj ten – zgodnie z jej deklaracją – powstrzyma się od kontynuowania procesu akcesyjnego.
Pytana o wycofanie przez Islandię wniosku o członkostwo w UE Frostadottir nie odpowiedziała wprost. Zapowiedziała jednak rozmowy w tej sprawie z komisją spraw zagranicznych islandzkiego parlamentu. – Omówimy, jak najlepiej zamknąć ten rozdział – zaznaczyła
Islandia na razie nie wejdzie do Unii Europejskiej. Naród zdecydował
W sobotę 52,8 proc. Islandczyków sprzeciwiło się wznowieniu rozmów z Brukselą na temat członkostwa w UE. Frekwencja wyniosła 82,5 proc. i była najwyższa od wyborów parlamentarnych w 2009 r., gdy do urn poszło ponad 85 proc. obywateli.
Wynik może być zaskoczeniem dla tych, którzy śledzili sondaże poprzedzające referendum. Islandzkie społeczeństwo było mocno podzielone w sprawie wznowienia rozmów akcesyjnych z UE, jednak w ostatnim czasie niewielką przewagę utrzymywali zwolennicy kontynuowania negocjacji.
Osoby popierające integrację z Unią liczyły na obniżkę stóp procentowych, niższą inflację i korzystniejsze ceny produktów. Z kolei przeciwnicy uważali, że dołączenie do gospodarczego bloku zagrozi suwerenności Islandii. Wśród opozycjonistów byli m.in. rolnicy i rybacy, którzy obawiali się ograniczeń lub zakazów w sektorze ich działalności.
Rada Europejska zareagowała na wynik referendum
Szef Rady Europejskiej Antonio Costa poinformował premier Islandii, że UE „w pełni szanuje demokratyczny wybór”, by nie rozmawiać o członkostwie.
– Islandia pozostaje jednym z najbliższych i najbardziej zaufanych partnerów Unii Europejskiej – powiedział dziennikarzom rzecznik prasowy Costy. Dodał, że zarówno lider Wspólnoty, jak i premier Frostadottir „wyrazili chęć dalszego wzmacniania relacji między UE a Islandią”.
Islandia złożyła wniosek o członkostwo w Unii Europejskiej w 2009 roku, w szczytowym momencie światowego kryzysu finansowego. Prace w ramach procesu akcesyjnego zostały zamrożone w 2013 r., gdy eksperci ostrzegali przed potencjalnym rozpadem strefy euro.
Kraj jest już w dużej mierze zintegrowany z UE poprzez uczestnictwo we Wspólnym Obszarze Gospodarczym, nie obejmuje ono jednak polityki pieniężnej, rolnictwa, rybołówstwa oraz bezpieczeństwa. Islandia należy również do strefy Schengen.
-
Armenia chce odejść z rosyjskiego sojuszu. Kreml: Niech wystąpią
-
Ukraińska flaga przed gmachem KE. Von der Leyen otwarcie o akcesji


