-
J.D. Vance po raz czwarty został ojcem. Ostatni raz urzędujący wiceprezydent USA przywitał na świat dziecko ponad 150 lat temu.
-
Para nadała synowi imię Alec Neel Vance, a o jego narodzinach poinformowano w mediach społecznościowych.
-
Narodziny dziecka J.D. Vance’a wpisują się w tzw. baby boom wśród członków administracji prezydenta Donalda Trumpa.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Alec Neel Vance przyszedł na świat w niedzielę, w wojskowym szpitalu w Waszyngtonie, Walter Reed Army Medical Center (WRAMC).
Nowo narodzony chłopiec jest czwartym dzieckiem J.D. Vance’a i jego żony, Ushy. Para ma jeszcze dwóch synów, dziewięcioletniego Ewana i sześcioletniego Viveka, oraz córkę, czteroletnią Mirabel.
Vance przekazał wiadomość o narodzinach syna za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych. „Z radością ogłaszamy, że dziś rano urodził się nasz synek, Alec Neel Vance. Usha i dziecko czują się dobrze, a nasze dzieci bardzo cieszą się na spotkanie z młodszym bratem” – napisał w oświadczeniu opublikowanym na platformie X.
Rodzice podziękowali także lekarzom i personelowi szpitala oraz zespołowi medycznemu Białego Domu za „wszystko, co zrobili dla naszej rodziny”.
J.D. Vance został po raz czwarty ojcem. Zainspirowały go słowa wdowy po Charliem Kirku
Jak przypomina Politico, Vance wspomniał wcześniej, że na decyzję o kolejnym dziecku wpłynęła rozmowa z wdową po jego przyjacielu, konserwatywnym aktywiście Charliem Kirku, który został zamordowany we wrześniu 2025 roku. Erika Kirk wyraziła żal, że nie miała z mężem więcej niż dwojga dzieci.
Usha Vance potwierdziła tę historię, choć zastrzegła, że nie był to jedyny powód, dla którego zdecydowała się z mężem na kolejne dziecko.
– To, co powiedziała Erika, było dla nas bardzo poruszające. Myślę, że już wcześniej zaczęłam dopuszczać do siebie taką myśl (o kolejnej ciąży – red.) – mówiła w czerwcowym wywiadzie dla programu CBS Sunday Morning. – Nie powiedziałabym, że był to jedyny powód, ale temat pojawił się w trakcie rozmowy, którą i tak już prowadziliśmy – zaznaczyła.
Pierwszy taki przypadek od ponad 150 lat
J.D. Vance od dawna wyrażał zaniepokojenie spadkiem liczby urodzeń w USA. Podkreślał to już na początku swojej kariery politycznej w 2021 roku, kiedy ubiegał się o mandat senatora z Ohio.
Jako wiceprezydent, podczas antyaborcyjnego marszu March for Life w Waszyngtonie w 2025 roku, otwarcie deklarował: „Chcę więcej dzieci w Stanach Zjednoczonych”.
Ciąża, o której poinformowano w styczniu, skupiła uwagę mediów, gdyż rzadko zdarza się, aby osoby piastujące najwyższe urzędy w USA powiększały rodzinę w trakcie sprawowania władzy.
Ostatnim wiceprezydentem, któremu w trakcie kadencji urodziło się dziecko, był Schuyler Colfax – w 1870 roku jego druga żona, Ellen Wade, urodziła syna, Schuylera Colfaxa III. Jeszcze wcześniej, w 1829 roku, syna doczekał się John C. Calhoun wraz z żoną Floride Bonneau.
Narodziny dziecka w rodzinie Vance’ów wpisują się w trwający „baby boom” wśród najważniejszych członków administracji prezydenta Donalda Trumpa. Czwartą pociechę powitali niedawno zastępca szefa personelu Białego Domu Stephen Miller z żoną Katie, a w maju drugie dziecko urodziła rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt.
Źródło: Politico
-
Vance wściekły na „europejskie elity”. Obwinił je o śmierć polskiego studenta
-
J. D. Vance o wojskach USA w Polsce: To nie redukcja


