Jest taka opowieść, że Jan Paweł II praktycznie sam obalił komunę nie tylko w Polsce, ale w całym ZSRR. Wersji tej opowieści jest kilka, ale one wszystkie zasadzają się na takiej superbohaterskiej opowieści o „kapitanie Polska”, który mieszkając w Watykanie, obala tego „wielkiego brata” – mówi Ignacy Dudkiewicz, autor książki „Pastwisko. Jak przeszłość, strach i bezwład rządzą polskim Kościołem”.
Materiał archiwalny
Foto: Newsweek
– Jeśli chodzi o mit Jana Pawła II jako takiego herosa, który właśnie obalił Związek Radziecki, to on bierze się stąd, że my jako Polacy potrzebujemy wielkich postaci, żeby się dowartościować. Wałęsa był tylko jeden. Należało dołożyć do tego Jana Pawła II, i już tych bohaterów było dwoje, oni wyzwolili ludzkość spod jarzma komunizmu. Myślę, że ta potrzeba super bohaterów bierze się właśnie stąd – mówi Tomasz Sekielski w podcaście „Rachunek sumienia”, którego gościem był Ignacy Dudkiewicz.
„Bzdura”
– Z jakiegoś powodu nie umiemy się po prostu zachwycić tym, że ten bohater był kolektywny. Tym bohaterem był 10-milionowy ruch Solidarności. To jest absolutny fenomen, który obalił komunę w Polsce – mówi gość „Rachunku Sumienia”. I dodaje, że „oczywiście to nie jest tak, że pielgrzymka Jana Pawła II z początku jego pontyfikatu z 1979 r. nie miała znaczenia dla nastrojów społecznych”.
– Oczywiście, że miała. Tak, tylko że to nie działa w taki prosty sposób, że Jan Paweł II powiedział „Niech wstąpi Duch twój i odnowi oblicze tej ziemi” i już. Tu się nałożyło bardzo wiele procesów, które miały podłoże również socjalne, a nie tylko światopoglądowe, religijne czy kulturowe. W Polsce był głód i bieda. Warunki pracy były, jakie były i to one w pierwszej kolejności popchnęły do strajku robotników. Postulaty ze Stoczni Gdańskiej były czysto socjalno-ekonomiczne – mówi autor gość „Rachunku Sumienia”.
Czy papież Polak obalił władzę PRL? – Oczywiście to jest bzdura. Ja nie mówię, że Kościół nie miał żadnej roli, to też nie o to chodzi. Jedyne co chcę powiedzieć, że ta rola była skomplikowana, w jakiejś sferze pozytywna, a w jakiejś sferze zupełnie negatywna — podkreśla Ignacy Dudkiewicz.
Kościół w PRL
Dudkiewicz mówi też o roli, jaką w PRL odegrał Kościół katolicki. — To jest w pewnym stopniu kontynuacja opowieści o roli Kościoła w historii Polski, która sięga okresu zaborów. Do tej pory Kościół powiela mity, jakoby brał udział w dążeniach niepodległościowych narodu polskiego, co – jak wiemy z historii – nie zawsze było przecież prawdą – mówi Dudkiewicz.
Budowanie mitu dookoła roli Kościoła w PRL-u opiera się na powtarzaniu, że „Kościół zawsze był z narodem, a naród zawsze był przeciwko komunie”.
– A historia, jak zwykle, była bardziej skomplikowana. Starałem się opisać to metodycznie, krok po kroku, na podstawie rozmaitych źródeł. Sposoby współistnienia Kościoła z władzą były różne na różnych etapach — mówi Dudkiewicz.
I dodaje: — To nie jest tak, że wszyscy księża walczyli z komuną. A nawet jeśli jakaś część społeczeństwa walczyła z komuną, to stosunek Kościoła był do tego bardzo różny. Np. w roku 1968, kiedy trwała nagonka na Żydów, a środowiska wówczas w dużej mierze studenckie protestowały, stosunek Kościoła nie był jednoznaczny. Kościół przez większość PRL-u nie wchodził w żadną ostrą konfrontację z władzą, a starał się być czynnikiem stabilizującym sytuację polityczną.
Ignacy Dudkiewicz zwraca uwagę, że instytucja była podzielona na rozmaite frakcje. — Częścią opowieści jest to, że jakiekolwiek akty współpracy z SB duchownych był margines. Ale to nie jest prawda. Osób współpracujących ze służbą, w różny sposób, było wcale nie tak mało — mówi gość „Rachunku sumienia”. Większość akt dotyczących współpracy księży z SB zostało po 1989 r. zniszczonych, nigdy nie poznamy więc całkowitej prawdy na ten temat.
— To, co wiemy, bardzo często pochodzi albo z akt wywiadu zagranicznego, a więc tak naprawdę więcej wiemy o polskich duchownych, którzy byli w Rzymie, bo więcej się tego rodzaju dokumentów się zachowało i wiemy przede wszystkim o takich sprawach, których odpryski się pojawiają w trochę innych historiach. Na tej podstawie możemy rekonstruować przekaz — dodaje Dudkiewicz.
Czym jest „Rachunek sumienia”?
Kościół. Dla jednych skompromitowana instytucja cynicznie wykorzystująca religię jako narzędzie do zarabiania pieniędzy. Dla drugich opoka oraz źródło wszelkiego dobra i miłości. „Rachunek sumienia” to nie jest podcast tylko o Kościele. To podcast o ludziach, na których kariery, a czasem i na całe życie, wpływ miała (lub nadal ma) instytucja, jaką jest Kościół katolicki. Jeśli nie macie w sobie uczuć religijnych, koniecznie posłuchajcie. Jeśli je w sobie macie — posłuchajcie tym bardziej.