Notuje, bo przyjmujący ma jeszcze do wygrania jeden, istotny tytuł w kontekście kampanii 2025/26. Nie jest tajemnicą, że Sir Susa Scai Perugia ma apetyt na obronę tytułu najlepszej klubowej drużyny na Starym Kontynencie.


Już w weekend 16-17 maja odbędzie się Final Four Ligi Mistrzów, gdzie włoski gigant będzie w półfinale mierzył się z PGE Projektem Warszawa.

Kamil Semeniuk z kolejnym tytułem! Sir Susa Scai Perugia na szczycie


W czwartkowy (tj. 6 maja) wieczór gospodarze z Perugii stanęli przed szansą zamknięcia rywalizacji o złoto na swoim terenie. Co ciekawe, dokładnie w tym samym czasie w Lublinie Bogdanka LUK nie zdołała domknąć finałowego grania przeciwko Aluronowi CMC Warcie Zawiercie, ostatecznie przegrywając 1:3.


W drugą stronę, 3:1, triumfowała za to drużyna Sir Susa Scai Perugii. W pokonanym polu został zespół Cucine Lube Civitanovy. Po raz kolejny warto docenić występ Kamila Semeniuka. Przyjmujący Perugii zdobył 13 punktów (53 proc. skuteczności w ataku), do tego był obciążony w elemencie przyjęcia. I trzeba przyznać, że Polak poradził sobie świetnie, bo na 18 przyjmowanych piłek, miał aż 56 proc. skuteczność po stronie przyjęcia pozytywnego (44 proc. perfekcyjnego).


Spoglądając całościowo na sezon w wykonaniu Semeniuka, razem z Olehem Płotnickim, stworzyli podstawowy duet przyjmujących – właściwie nie do ruszenia. Co również pokazuje, jaką wartością dla Perugii jest polski siatkarz.


Warto również odnotować, że nagrodą MVP został wyróżniony kończący karierę libero Perugii Massimo Colaci. Złoto na swoim koncie zapisał również Wassim Ben Tara, czyli były reprezentant Tunezji, który ma również polskie korzenie i przed przenosinami do Włoch, występował w PlusLidze (w Stali Nysa).


Dla Semeniuka to drugi tytułu mistrzowski zdobyty we Włoszech, jeśli mowa o lidze. Do tego w swoim dorobku przyjmujący ma cztery Superpuchary Italii oraz Puchar Włoch. Jeśli Perugia sięgnęłaby po zwycięstwo w LM, Polak mógłby pochwalić się aż czterema(!) tytułami w najważniejszych klubowych rozgrywkach Europy. Dwa z nich Semeniuk zdobył jeszcze w barwach ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, a jeden dołożył w poprzednim sezonie, w maju wygrywając z kolegami turniej FF organizowany wówczas w łódzkiej Atlas Arenie.


Siatkarz po tak dobrym sezonie będzie z pewnością istotnym elementem układanki dla trenera reprezentacji Polski. Nikola Grbić będzie mieć spory ból głowy, spoglądając na układ w duecie przyjmujących. Do wyboru jest bowiem wiele świetnych nazwisk. Poza Semeniukiem są przecież m.in. Tomasz Fornal (również świetny sezon w Turcji), Wilfredo Leon (gwiazda PlusLigi), cenny dla selekcjonera jest też Aleksander Śliwka – dwukrotny medalista, w lidze tureckiej oraz PGE Projekcie Warszawa.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version