Trzykrotny mistrz olimpijski dużo lepiej czuje się na dużej skoczni aniżeli normalnym obiekcie w Predazzo. W czwartkowej serii treningowej zdołał wdrapać się na 4. miejsce w klasyfikacji.
Dzień później też było całkiem nieźle, poza ostatnim skokiem (25. miejsce). Stoch zdołał bowiem wskoczyć na 5. lokatę, ale też zupełnie popsuć próbę zamykającą treningowe skakanie na dzień przed konkursem.
Warto również odnotować, że w ostatniej, trzeciej serii treningowej na 8. miejscu rywalizację zakończył Paweł Wąsek.
ZIO 2026: Kamil Stoch powalczy o medal? Treningi są obiecujące
Spoglądając na formę trzykrotnego mistrza olimpijskiego, na pewno można być optymistycznie nastawionym, wracając wspomnieniami do wydarzeń sprzed kilku dni. Stoch na normalnym obiekcie w Predazzo przeciętnie prezentował się bowiem zarówno w seriach treningowych, jak i samym konkursie. Polak nie zdołał nawet awansować do serii finałowej (podobnie jak Wąsek), w której znalazł się tylko późniejszy wicemistrz olimpijski – Kacper Tomasiak.
Jedno jest pewne. Sobotni konkurs będzie ostatnim w karierze dla Stocha, spoglądając na igrzyska olimpijskie i rywalizację indywidualną. Wielki mistrz zapewne ma w planach godnie pożegnać się z ZIO. A kibice od godziny 19:00 – w sobotę (tj. 14 lutego) będą zapewne mocno trzymać kciuki za kolejny sukces dla samego zawodnika, ale też generalnie – polskich skoków narciarskich.
Igrzyska 2026 we Włoszech. Gdzie i kiedy oglądać starty Polaków?
Reprezentacja Polski podczas rozpoczętych igrzysk złożona jest z 60 sportowców. W XXI wieku nie zdarzyło się, żeby podczas ZIO zabrakło Polki czy Polaka na olimpijskim podium. Podczas ostatnich zimowych igrzysk Polska zakończyła zmagania z jednym medalem. Brązowy krążek zdobył skoczek narciarski Dawid Kubacki, w konkursie na normalnej skoczni.
Już teraz wiadomo, że wynik Kubackiego pobił na ZIO 2026 debiutant wśród olimpijczyków – Kacper Tomasiak. Mający 19 lat ogromny talent zdobył srebrny medal w konkursie na normalnej skoczni w Predazzo.
Wicemistrzostwo olimpijskie dołożył również inny debiutujący na ZIO – czyli Władimir Semirunnij – w wyścigu łyżwiarzy szybkich na 10 km.
Reprezentacja Polski w swojej historii startów na ZIO sięgnęła łącznie po 25 medali – odpowiednio siedem złotych, dziewięć srebrnych i dziewięć brązowych. Co ciekawe, pierwszy krążek dla Polski, brązowy, zdobył Franciszek Gąsienica-Groń (kombinacja norweska) niemal równo 70 lat temu, podczas igrzysk w… Cortinie d’Ampezzo. Historia w tym roku zatoczyła zatem piękne włosko-polskie, olimpijskie koło.
Transmisje z ZIO 2026 na terenie Polski przeprowadza Telewizja Polska (TVP) oraz grupa Discovery (Eurosport). Impreza potrwa do niedzieli, 22 lutego.












