Osiemdziesiąt razy na podiach Pucharu Świata stanął w swojej karierze Kamil Stoch.
Polak wygrywał 39 razy (dokładnie tyle samo, co Adam Małysz), 22 razy był drugi i 19 razy trzeci w konkursach. Pierwsze zwycięstwo Stocha w PŚ to sukces w Zakopanem 23 stycznia 2011 roku. Ostatnie? Niemieckie Titisee-Neustadt, dokładnie 9 stycznia 2021. Od tamtego czasu Polak „osłodził” sobie nieco zimowe rozczarowania zwycięstwem podczas Letniego Grand Prix w Wiśle, w lipcu 2022 roku. Ostatnie lata nie były jednak dla trzykrotnego mistrza olimpijskiego proste…
Pożegnanie Kamila Stocha w Planicy. Polak awansował do finału
Ostatni start Polaka nastąpił w niedzielę (tj. 29 marca) na Letalnicy w słynnej Planicy.
Na słoweńskich trybunach pojawiło się ok. 30 tysięcy widzów. Wiadomo było, że w I serii niedzielnego konkursu wystąpi 31 zawodników. Do finałowego skakania kwalifikowało się za to najlepszych trzydziestu. Stoch skoczył z numerem 3, ale zaledwie 193 metry. Niestety, długo wydawało się, że Polak nie zdoła dostać się do II serii.
Trzykrotnego mistrza olimpijskiego „uratował” jednak Felix Hoffmann. Niemiecki skoczek zanotował fatalną próbę na odległość 177,5 metra. Skok Niemca sprawił, że Stoch znalazł się w serii finałowej.
Podczas swojego ostatniego skoku, Polak został wypuszczony do boju z wieży trenerskiej przez… swoją żonę. Ewa Bilan-Stoch. Już po ostatniej próbie, na dole czekał na wielkiego mistrza przepiękny szpaler stworzony z nart przez młodych adeptów klubu, który skoczek prowadzi wraz ze swoją żoną – KS Eve-nement Zakopane.
Do Stocha dołączyli również jego koledzy z reprezentacji Polski (m.in. Piotr Żyła i Dawid Kubacki). Unosząc swojego wieloletniego kolegę z kadry, dzięki czemu Polak mógł dodatkowo podziękować wiwatującej publiczności.
Wiwatującej i… mocno poruszonej tym pożegnaniem. Pojawiło się bowiem wiele łez za lata, które wspólnie ze skoczkiem spędzili kibice, ciesząc się z niezliczonej ilości sukcesów legendarnego zawodnika.
I my, bardzo serdecznie dziękujemy Mistrzowi, za te wszystkie lata!














