-
Prezydent Radomia apeluje o rozsądek i spokój w podejmowaniu decyzji dotyczących pokazów lotniczych po katastrofie F-16.
-
Tegoroczne Radom Air Show zostaje odwołane, ale miasto jest gotowe do organizacji wydarzenia w przyszłości.
-
Tragedia śmierci pilota miała osobisty wymiar dla prezydenta i całego środowiska lotniczego, miasto udziela wsparcia rodzinie i służbom.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Po katastrofie F-16 podczas prób przed Radom Air Show Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił, że tegoroczne pokazy zostaną odwołane. W przestrzeni publicznej pojawiają się też głosy dotyczące zasadności organizacji tego rodzaju wydarzeń.
Wątpliwości co do tego, że nie warto z nich rezygnować nie ma prezydent Radomia Radosław Witkowski, który w rozmowie z Polsat News stwierdził, że do sprawy należy podejść w sposób wyważony.
Katastrofa F-16. Co dalej z pokazami Radom Air Show? Prezydent Radomia komentuje
– Przy podejmowaniu dalszych decyzji, jeśli chodzi o pokazy lotnicze, potrzebny jest spokój i rozsądek. One nie muszą się odbyć za tydzień, za miesiąc, na pewno mogą się odbyć w roku 2027, tak jak były planowane. Co do formuły, to oczywiście wszystko jest po stronie wojskowej – przekonywał Radosław Witkowski.
Jednocześnie samorządowiec jest też przekonany, że decyzja o odwołaniu tegorocznych pokazów jest ze wszech miar słuszna. – Wczoraj (w czwartek – red.) z niepokojem wsłuchiwałem się w konferencję wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. Bałem się tych słów, natomiast to, że ta edycja, która miała się odbyć w sobotę i niedzielę została odwołana, to coś zupełnie naturalnego. Wszyscy byliśmy na to gotowi – zapewnił.
Witkowski wskazał, że pomimo tragedii, zarówno samorząd jak i mieszkańcy Radomia są gotowi na to, by dalej pełnić funkcję gospodarzy pokazów lotniczych. – Choćby w nocy o północy, tak pół żartem pół serio, ale w XXI w. to już kolejna edycja i zawsze Radom był najlepszym miastem i miejscem do organizacji tego typu pokazów – powiedział.
Maciej „Slab” Krakowian zginął w katastrofie. „Naprawdę wielki człowiek”
Prezydent Radomia przyznał, że miał okazję rozmawiać z mjr Maciejem Krakowianem tydzień temu. – To wielki żal, smutek i poczucie straty, bo ta tragedia ma swój wymiar taki osobisty. Zginął żołnierz, pilot, naprawdę wielki człowiek – mówił.
– Oprócz tego, że miasto jest w żałobie i żałujemy, że te pokazy, które tak pięknie promują Radom nie tylko w Polsce, ale i w Europie, się nie odbędą, to wszyscy oczywiście łączymy się z bliskimi pana majora. Ja składam wyrazy współczucia rodzinie, bliskim, ale także całemu środowisku lotniczemu, bo to straszny cios, który spadł w dniu święta polskiego lotnictwa – mówił Witkowski.
Prezydent zapewnił, ze miasto udziela wszelkiej możliwej pomocy, a straż miejska i pogotowie ratunkowe brały udział w akcji ratowniczej i zabezpieczaniu miejsca katastrofy.
Do katastrofy polskiego myśliwca F-16 doszło w czwartek po godz. 19 w okolicach lotniska w Radomiu. Za sterami maszyny siedział Maciej „Slab” Krakowian. Pilot nie zdążył się katapultować.
– Nikt inny nie odniósł obrażeń. Na miejscu działają wszystkie służby, trwają prace zabezpieczające – informował na zwołanej wkrótce po tragedii konferencji prasowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
- Gen. Kukuła skomentował katastrofę F-16. Pilot przekonywał wojskowego
- Katastrofa F-16 w Radomiu. Szef MON zabrał głos


