Konia z rzędem temu, kto przed rozpoczęciem spotkania mógł zakładać, że końcowe rozstrzygnięcie będzie właśnie takie. Magda Linette to z pewnością najbardziej doświadczona tenisistka z Polski, funkcjonująca na solidnym poziomie w świecie WTA. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że w optymalnej dyspozycji, Iga Świątek powinna wygrać mecz przeciwko tenisistce z Poznania.
Na Florydzie kolejny raz można było zaobserwować twarz Świątek, której z pewnością kibice nie chcieliby oglądać. Polka po bardzo dobrym otwarciu, wygranej 6:1, w kolejnych dwóch setach kompletnie zatraciła swoją pewność siebie. Zupełnie inaczej będąca po drugiej stronie siatki Linette. Poznanianka konsekwentnie realizowała plan nakreślony przez sztab szkoleniowy – na czele z doświadczoną Agnieszką Radwańską.
Iga Świątek przegrała z Magdą Linette. Szok w meczu Polek w trakcie Miami Open!
Jak to bywa w sporcie, nieszczęście przegranej, jest też szczęściem wygranej. Linette od początku sezonu 2026 gra solidny tenis, o czym zresztą wspominaliśmy na łamach WPROST, przy okazji zapowiedzi starcia Polek. Turniej na Florydzie mająca 34 lata zawodniczka rozpoczynała w roli 50. rakiety rankingu WTA.
W starciu ze Świątek półfinalistka Australian Open (2023) nie popełniła błędu, który sprzed trzech lat. Wówczas, podczas turnieju w Szanghaju, Linette przegrała oba sety wynikiem 1:6. Tym razem zaczęło się od… identycznego scenariusza, ale później tenisistka z Poznania konsekwentnie starała się nie pozwalać Świątek wrócić na właściwe tory.
Faworytka i zwyciężczyni imprezy w Miami z 2022 roku wpadła za to w jakąś niewytłumaczalną dziurę, z której nie mogła wyjść. Dodatkowo słyszalne były wskazówki ze strony sztabu szkoleniowego Polki, które niewiele zmieniły w obliczu postawy Świątek. Ta była jakby zupełnie zamknięta, nie mając pomysłu na odwrócenie losów spotkania, które przecież wcale nie było poza jej zasięgiem.
Najpierw Linette przełamała Polkę za pierwszą okazją, wygrywając seta 7:5 – po świetnym returnie – a następnie zwyciężyła już bardzo pewnie ostatnią odsłonę spotkania 6:3. Poznanianka miała zresztą okazję do zamknięcia starcia wcześniej, ale Świątek broniła się przed bardziej dotkliwą porażką zagraniami bardzo ryzykownymi, na pograniczu błędu. Od niechcenia trafiając w linię raz po raz, ale na ostatecznie odrobienie przełamań zabrakło czasu.
– To był po prostu słaby mecz w moim wykonaniu w drugim i trzecim secie. Na pewno trudno sobie z tym poradzić, wiedząc, że grałem dobrze w pierwszym. Po prostu nie wiem, czy świadomie, czy podświadomie, trudno mi coś zmienić i wtedy mój tenis się załamuje […] Nie czułam się tak od jakichś 5 lat. Tak dużo tracę w meczach… Muszę po prostu spróbować odzyskać pewność siebie. To najgorszy koszmar, jaki może przytrafić się czołowej tenisistce. Odpadnięcie w meczach na takim poziomie turnieju. Muszę to przeżyć i znaleźć rozwiązanie […] Zawsze byłam osobą nadmiernie rozmyślającą, ale ostatnio jest to po prostu bardzo intensywne. Trudno mi pozbyć się wielu myśli, które mnie dręczą, a to kiedyś było moją siłą. Szczerze mówiąc, najlepiej radziłam sobie, kiedy niewiele myślałam. Teraz podejmuję tyle złych decyzji, że trudno mi nie myśleć. Stres przychodzi, ciało robi się tak napięte, a sprawy stają się o wiele trudniejsze – przyznała po porażce z Linette, będąca na trzecim miejscu w rankingu Polka, cytowana na portalu X.
Wydaje się, że współpraca Świątek z Wimem Fissette – właśnie została wystawiona na największą próbę z dotychczasowych. Trudno nie odnieść wrażenia, że Polka pogrąża się w trudnym do wytłumaczenia kryzysie.
Trudnym, bo nie można odebrać Świątek braku odpowiedniego przygotowania motorycznego do spotkań. Skoro jednak sama zawodniczka po porażce dużo czasu poświęca temu, że ma w głowie zbyt wiele myśli czy oczekiwań, problem leży zupełnie gdzie indziej, aniżeli w samej warstwie sportowej. Ostatecznie jednak – to belgijski szkoleniowiec jest szefem w teamie i on będzie ponosił ewentualne konsekwencje za to, co wydarzyło się w nocy z czwartku na piątek – podczas meczu z Linette na Florydzie.
Poznanianka może za to być zadowolona ze swojego występu. Tak grająca Linette to rywalka groźna dla wielu przeciwniczek. Czy doświadczoną tenisistkę stać na życiowy sukces w Miami? To pokażą kolejne dni Polki na Florydzie.


