-
W Kazachstanie realizowany jest program odtwarzania populacji tygrysów poprzez sadzenie tysięcy drzew i tworzenie specjalnego rezerwatu nad jeziorem Bałchasz.
-
Władze Kazachstanu wypuściły do zagrody w rezerwacie dwa pierwsze tygrysy, Bodhana i Kuma, pochodzące z Holandii.
-
Plan zakłada, że do 2035 r. w Kazachstanie na wolności będzie żyło 50 tygrysów, a program obejmuje również wsiedlanie kułanów, koni Przewalskiego i jeleni bucharskich.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Nie ma ssaka, który tworzyłby taką różnorodność podgatunkową w ramach jednego gatunku. Największy z kotów, jakim jest tygrys, zamieszkiwał niegdyś ogromne połacie Azji, od Turcji i Kaukazu aż po Wyspy Sundajskie i Daleki Wschód.
Na tym wielkim obszarze gatunek dostosował się do życia w rozmaitym terenie – lasach deszczowych Indonezji, lasach zwrotnikowych Indii, w tajdze Syberii czy tugaju Azji Środkowej. Tugaj to specyficzny rodzaj lasów zalewowych, tworzący mozaikę z roślinnością pustynną, szuwarową lub stepową.
To on był niegdyś domem tygrysa kaspijskiego, jednego z wymarłych już podgatunków tygrysa. Z ich grona poza tygrysem kaspijskim wymarły też: tygrys jawajski, tygrys balijski, a tygrys chiński mieszka już tylko w izolowanych hodowlach.
Przetrwały natomiast: tygrys bengalski (najliczniejszy), tygrys sumatrzański (najmniejszy), tygrys malajski, tygrys indochiński i wreszcie największy z podgatunków, tygrys syberyjski. Różnice między nimi są ogromne, bo tygrys syberyjski może ważyć nawet powyżej 300 kg, a tygrysy sumatrzańskie nie osiągają nawet 100 kg. W ramach jednego gatunku takie różnice to rzadkość.
Tygrys kaspijski wymarł bezpowrotnie
Tygrys kaspijski był drugim co do wielkości podgatunkiem tego kota. To zapewne ten podgatunek był chwytany przez ludzi już w starożytności do zwierzyńców i walk na arenach choćby w Rzymie.
Ówczesne tygrysy kaspijskie z terenów obecnej Turcji, Kaukazu i Iranu trafiały na rzeź, a z czasem ich liczba spadła do zera. W 1923 r. zginął ostatni tygrys kaspijski na Kaukazie, a w Kazachstanie ostatni osobnik został zabity w 1948 r.
Wyginął cały podgatunek i wiele obecnych państw Azji Środkowej tęskni za dawnymi tygrysami, symbolami swej przyrody. Ich przywrócenie rozważały już Azerbejdżan i Uzbekistan, ale realnie wziął się za sprawę Kazachstan.
Projekt powstał w latach 90. i zakładał ochronę i monitorowanie ginącej populacji tygrysów syberyjskich na Dalekim Wschodzie. Jedną z części tego szeroko zakrojonego projektu było wprowadzenie tygrysów syberyjskich na nowe tereny, w tym na tereny Azji Środkowej. W grę wchodziło ujście Amu-darii na pograniczu Kazachstanu i Uzbekistanu.
Wtedy, jeszcze na przełomie wieków, badanie tej okolicy pod kątem osiedlenia tygrysów dało wyniki negatywne. Sensowna populacja 100 zwierząt potrzebowałaby ok. 5 tys. kilometrów kwadratowych terenu obfitującego w zwierzynę i miejsca do polowania z zasadzki. Takowego w delcie Amu-darii nie było.
Teraz jednak projekt nabiera kształtów. Kazachstan przygotowuje się do ponownego wprowadzenia tygrysów do specjalnego siedliska na południu kraju. Jest to jeden z najbardziej ambitnych programów renaturyzacji na świecie, który stanowi oczko w głowie władz w Astanie. Kazachstan chce dołączyć do tych państw Azji takich, jak Indie, Indonezja, Chiny, Rosja czy Tajlandia, które tygrysy u siebie mają. Sam też je przecież kiedyś miał.

Kazachstan realizuje ogromny projekt reintrodukcji tygrysów
Kazachskie władze wyznaczyły tereny rezerwatu dla tygrysów nad jeziorem Bałchasz, rozpoczęły wsiedlanie tam kułanów, koni Przewalskiego i jeleni bucharskich, czyli podgatunku hangułów wymarłych już w tej części Azji Środkowej.
Wreszcie, po latach, nastąpił kulminacyjny moment. Władze Kazachstanu poinformowały, że wypuściły do zagrody w rezerwacie dwa pierwsze tygrysy imieniem Bodhana i Kuma pochodzące z Holandii. To samiec i samica. Nazwano to „magią”.
Plan zakłada, że do 2035 r. w Kazachstanie będzie żyło na wolności 50 tygrysów, co ma być ostatecznym dowodem na sukces programu i przywrócenie zwierzęcia przyrodzie Azji Środkowej. Aby się jednak udał, trzeba zmienić całą okolicę tak, by była przydatna kotom do życia i polowań.
Stąd projekt sadzenia tysięcy drzew w wyznaczonym rezerwacie nad jeziorem Bałchasz. Od 2021 r. pojawiło się 50 tys. sadzonek, a plan zmieniania okolicy przyspiesza. „To, do czego doszliśmy teraz, to owoc wieloletniej, mozolnej pracy. Nie tylko sadzimy drzewa, ale budujemy podwaliny pod odporne ekosystemy, które będą w stanie same się utrzymać” – mówi Ajbek Bajbułow, kierownik projektu WWF Central Asia ds. odnowy lasów w Kazachstanie. Jak dodaje, najstarsze drzewa posadzone w 2021 r. dorosły już do 2,5 metra i sięgnęły korzeniami wód gruntowych.
Gatunki drzew posadzonych w ciągu ostatnich dwóch lat odzwierciedlają zwyczaje żywieniowe roślinożerców, którzy mają docelowo stanowić bazę pokarmową tygrysów. To wspomniane jelenie bucharskie, a także konie Przewalskiego, kułany i suhaki. Stąd sadzi się tam tysiące wierzb, 30 tys. oliwników baldaszkowatych, a także drzewa topoli eufrackich, które w Kazachstanie są drzewami niemal świętymi.
Do czerwca z Rosji ma przybyć kolejna grupa tygrysów, a ich potomstwo wraz z dziećmi pary z Holandii będą pierwszymi tygrysami urodzonymi dziko w Kazachstanie od 80 lat. Państwo to stanie się pierwszym w świecie, które odtworzy populację tygrysów całkowicie tu wymarłą.














