-
Kiedy siać pomidory na rozsadę?
-
Zaczyna się od pojemnika. Błąd w doniczce osłabia pomidory
-
Zdrowie rozsady zależy od ziemi
Kiedy siać pomidory na rozsadę?
W polskim klimacie pomidor nie ma szans na bezpieczny start bezpośrednio w gruncie wczesną wiosną, ponieważ jego okres wegetacji jest długi, a młode rośliny są wrażliwe na chłód i wahania temperatury. Dlatego produkcję rozpoczyna się od rozsady, czyli kontrolowanej uprawy siewek w domu lub szklarni, zwykle na sześć do ośmiu tygodni przed planowanym wysadzeniem do ogrodu. Taki harmonogram pozwala przenieść do gruntu rośliny już dobrze rozwinięte, z mocnym systemem korzeniowym i pierwszymi liśćmi właściwymi, co wyraźnie przyspiesza moment kwitnienia i zawiązywania owoców. Jednocześnie ogranicza to ryzyko strat, które w zimnej i nadmiernie wilgotnej glebie w marcu czy na początku kwietnia są niemal nieuniknione.
Optymalny termin siewu przypada między połową marca a początkiem kwietnia, a za granicę bezpieczeństwa uznaje się zwykle połowę kwietnia, ponieważ późniejszy wysiew skraca sezon i zmniejsza szanse na pełne dojrzewanie owoców przed jesiennym ochłodzeniem. Siew pod koniec lutego bywa uzasadniony głównie przy planowanej uprawie w szklarni lub tunelu, pod warunkiem zapewnienia intensywnego doświetlania, gdyż niedobór światła w tym okresie prowadzi do nadmiernego wydłużania się łodyg i osłabienia siewek. Marzec pozostaje jednak najlepszym wyborem dla większości amatorskich upraw, ponieważ wydłużający się dzień sprzyja wzrostowi i ogranicza problemy z wiotkimi, wyciągniętymi roślinami. W efekcie łatwiejsze staje się zarówno pikowanie, jak i późniejsze hartowanie rozsady przed wysadzeniem do gruntu.
Zaczyna się od pojemnika. Błąd w doniczce osłabia pomidory
W początkowej fazie produkcji rozsady pomidora najczęściej wykorzystuje się pojemniki o średnicy od 5 do 8 centymetrów albo komórki w multiplatach o podobnej objętości, które zapewniają wystarczającą przestrzeń do rozwoju młodego systemu korzeniowego przez pierwsze trzy do czterech tygodni. Po pikowaniu rośliny zwykle trafiają do większych doniczek o średnicy 8 do 10 centymetrów, co pozwala na dalsze zagęszczenie bryły korzeniowej przed wysadzeniem do gruntu. Kluczowe pozostają otwory odpływowe w dnie, ponieważ nawet niewielki zastój wody w pojemniku tej wielkości może w krótkim czasie doprowadzić do gnicia korzeni.
W warunkach domowych sprawdzają się zarówno profesjonalne wielodoniczki i kasety rozsadowe, jak i skrzynki wysiewne czy pojemniki po żywności, o ile są dokładnie umyte i mają wykonane otwory drenażowe. Multiplaty pozwalają utrzymać porządek przy uprawie kilku odmian i ułatwiają równomierne podlewanie, natomiast skrzynki umożliwiają bardziej elastyczne gospodarowanie miejscem na parapecie w okresie intensywnego siewu. W każdym systemie pojemników istotne jest, aby podłoże nie było stale mokre, a między roślinami zachowana była przestrzeń umożliwiająca swobodny przepływ powietrza.
Zdrowie rozsady zależy od ziemi
Kondycja młodych pomidorów w największym stopniu zależy od jakości podłoża użytego do wysiewu. Do produkcji rozsady nie powinna być stosowana zwykła ziemia ogrodowa ani ciężkie podłoże uniwersalne z supermarketu, ponieważ mają zbyt zwartą strukturę i często zawierają patogeny oraz nasiona chwastów. Odpowiednie podłoże do wysiewu powinno być lekkie, drobnoziarniste i dobrze napowietrzone, tak aby utrzymywało wilgoć, ale nie tworzyło mokrej, zbitej warstwy wokół szyjki korzeniowej. W praktyce najlepiej sprawdzają się mieszanki dedykowane specjalnie do rozsady, oparte na torfie lub włóknie kokosowym z dodatkiem perlitu czy wermikulitu, o odczynie lekko kwaśnym w granicach pH 6,0 do 6,8, co sprzyja prawidłowemu pobieraniu składników pokarmowych przez młode rośliny.
Zastosowanie niewłaściwego podłoża ma poważne konsekwencje, ponieważ już kilka dni po wchodach młode rośliny zaczynają wyraźnie przewężać się tuż przy powierzchni ziemi i kłaść na podłożu. Taki obraz jest typowy dla zgorzeli siewek, choroby, która szczególnie łatwo rozwija się przy nadmiernej wilgotności, obniżonej temperaturze oraz ograniczonym przepływie powietrza. Prawdopodobieństwo jej wystąpienia rośnie przy zbyt gęstym siewie i nadmiernym podlewaniu, dlatego sama dezynfekcja podłoża nie stanowi skutecznej ochrony, jeśli rozsada pozostaje długo pod szczelną osłoną bez regularnego wietrzenia. Najlepsze rezultaty przynosi konsekwentne połączenie świeżego podłoża przeznaczonego do wysiewu, czystych pojemników, kontrolowanego nawadniania oraz zapewnienia siewkom odpowiedniej ilości światła i stałej cyrkulacji powietrza od momentu pojawienia się liścieni.
-
Wiosna zaczyna się od nich. Kiedy sadzić prymulki w ogrodzie?
-
Ogrodnicy biją na alarm. Zrób to zanim ruszy wegetacja














